Skocz do zawartości

Krowiarka

Members
  • Postów

    734
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krowiarka

  1. Masło jest takie drogie, bo Amerykanie odkryli Amerykę czyli, że margaryna jest bardzo szkodliwa i rakotwórcza. Uszkadza też system krwionośny, stąd Mc Donalds wprowadził masło, a dalej to już stało się modne. Do tego jeszcze Bliski Wschód odkrył zalety masła klarowanego, że w ich klimacie nie jełczeje.
  2. Zadałam se trud i policzyłam mam 1,61 do ręki po odjęciu premii i udziału. To i tak najlepiej na tle konkurencji.
  3. Robercie jestem ogarnięta tak mam na fakturze i to mnie cieszy, to jest cena za mleko z tego miesiąca, jednorazowa premia, ale jest, chociaż sporo wzięli na udział. Tak to jest w tej mojej mleczarni dali mi prawie tyle co pobrali ostatniej raty kary.
  4. Sierpc 1,83 za litr brutto, ponad 35 000, tł. 3,87, białko 3,35.
  5. Syna i Synową z gabinetem Vet, specjalistów od dużych zwierząt.
  6. Ja zawsze zostawiam wszystkie jałoszki, ale zdarzało się, że ich nie miałam. Choroby i padnięcia, a jak się rodziły to czasami po 10 byczków z rzędu. Teraz mając osobistych lekarzy Vet mam bardziej opanowaną sytuację. A Sierpc już oficjalnie z okazji jubileuszu istnienia zrobił prezent.
  7. A co ja mam powiedzieć, gdy teraz mam 17 jałówek do zacielenia? No i niektóre w wieku dobrze krowim? Były w kiepskich warunkach i nie pokazywały rui, dzisiaj pierwsze 9 dałam na nowy obiekt i lekarze Vet się za nie wezmą, ale porody będą na lato.
  8. Zosia myślę, że u nas byś więcej miała. I doszły mnie słuchy "pocztą pantoflową" że Sierpc ma dać wyrównanie do tyłu po 2 grosze.
  9. Spokój kochani bo moderator ;[ i wszystkich pogoni. Ja nigdy niczego i nikomu nie zazdrościłam, ale nie znoszę tej cechy u innych. I zawsze mam szacunek dla każdego. Moi dziadkowie mieli kilka krówek i bardzo lubiłam w wakacje im pomagać dojąc je ręcznie do wiaderka ale to odległe czasy i cieszę się, że teraz można maszynami zrobić to co kiedyś się robiło ręcznie. Do dziś pamiętam te pękające bąble na rękach od grabienia siana drewnianymi grabiami, bolało tak, że jeszcze teraz ciarki chodzą po plecach, ale dość tych wspominek, bo ktoś powie, że znowu się przechwalam. Co do płacenia za kazeinę w Sierpcu jeszcze nic nie slyszałam, ale wszystko możliwe. Prezes mówił o nowej serowni w Sierpcu i chyba już ona stoi. To dobra wiadomość dla oczekujących na przyjęcie.
  10. To nie chodzi o to żeby mieć więcej i więcej ponad siły, ale jak ktoś ma nadmiar paszy i nie ma gdzie sprzedać, bo okoliczni mniejsi rolnicy tacy jak suchy likwidują krowy i sami się napraszają żeby od nich trawę kupić, to czemu nie pomóc ludziom? Ja współpracuję z trzema takimi gospodarstwami i wszyscy są zadowoleni. Też kiedyś miałam konwiowe gospodarstwo, a kredyty są dla wszystkich. Każdy może wziąć i poprawić sobie warunki pracy i dobrostan dla zwierząt, bo przecież o to tu chyba chodzi?
  11. Jak swoje tak poiłam to miałam z nimi zabawę, bo która szybsza była to zabierała sąsiadce.
  12. U nas najwięcej płacą za białko stąd te różnice. Moje dostają i pełnoporcjówkę, i zboże, i śruty rzepakowe, kukurydziane i sojowe. Ale ja mam wydajność powyżej 10 000 od krowy to one muszą zjeść.
  13. U nas mailem tylko wyniki klasy i badań na tłuszcz i białko.
  14. Będzie kartka, przy zmianach zawsze jest.
  15. Za lipiec już było plus 10 groszy i za sierpień też będzie chyba, bo nie było żadnej kartki. U nas generalnie na jesieni dobrze płacą.
  16. Za lipiec, bo nie podawalam za sierpień będę wiedziała dopiero 12 września. Tak to u nas jest.
  17. W Żurominie to raczej chyba proszkownia ma powstać, ale na pewno coś powstało w samym Sierpcu. I faktycznie pan Prezes przychylnie patrzy na rozbudowywujących się. I wreszcie wzrosło mi mleko i parametry. Brawo DeHeus. :wub: Za lipiec wyszło mi 1,61 zł brutto za dostawę 33000 litrów. Przy tłuszczu 3,86 i białku 3,34. To już i tak były wyższe parametry niż w czerwcu. Mogę podać na pewno się przydadzą www.freemeteo.com i druga www.meteogramydlagmin.pl
  18. W zeszłym roku, bo budowa miała być szybciej i miały być dokupione sztuki, ale zeszło z papierami i ruszyła dopiero na wiosnę. No i mam dobre strony pogodowe. Potrafię na ich podstawie tak przewidzieć pogodę, że dobrze trafiam np. na zbiory sianokiszonki. Miałam tak, że ja zebrałam, a sąsiad dopiero co ściął i zaczęło padać przez 2 tygodnie. U mnie urosła kolejna, sąsiad wywoził zgniłe siano na gnój. A i dodam dla ścisłości, że został mi tylko pierwszy pokos z zeszłego roku, pozostałe zjedzone, ale tegoroczne 3 już czekają.
  19. W półtorej niestety się nie zmieściłam, ale jeśli chodzi o pasze to mam nadmiar. Jeszcze 2,5 pryzmy kukurydzy z zeszłego roku do spasienia, a sianokiszonkę dopiero teraz pierwszy pokos z zeszłego roku jedzą. Tegoroczna cala leży. Już mi brakuje miejsca na pryzmy, w 15 mi starczyło praktycznie nic nie kupowałam.
  20. Do zastanawiających się czy budować czy rezygnować. Ja gdybym stanęła teraz przed wyborem też bym tak samo postąpiła. Ten budynek działa jak magnes rano po oprzęcie ruszam do majstrów i nad wieczorem na obchód i pozamykać. I wierzcie mi nie chce się stamtąd wychodzić. Wiem, że wiele lat będę spłacać, ale wreszcie moje bydło nie będzie się dusić, a ja razem z nim. I nie będę się bać kontroli z weterynarii jak do tej pory. Jak już skończą wrzucę fotki.
  21. Masz rację te jałówki to takie delikatesy, że wiele pada lub choruje. Wiadomo nikt dobrej nie sprzeda. Kiedyś kupiłam trzy i każda była z defektem hodowlanym. Teraz szukam z polskiej hodowli. Zastanawiam się nad Gałopolem. Muszę coś kupić, bo znowu na niższy próg spadnę i minus 5 groszy do litra.
  22. GEA i właśnie tracę na nich cierpliwość. ;[ Hala prawie kompletna, ale zgarniacze pogubili po drodze z Holandii. Już nie mam siły poganiać swojego dealera, najgorsze są ostatnie chwile na starym, gdzie już odsetki lecą, budynek stoi i nie można się przeprowadzić, bo jedna z firm się ślimaczy. Dostawy przyszły niekompletne, żeby nie parametry tej akurat hali to powinnam wziąć od konkurencji. Każdemu mogę polecić pana Jacka Szczukę jako firmę budowlaną. Nie byłam z nim umówiona na kostkę, ale okazało się, że w takie bajoro żadna mleczarka nie wjedzie i zorganizował mi ekipę do kostki na już. Robcio może masz pierwiastki na handel? Ja też w przyszłości będę handlować jałówkami.
  23. Wiem, że się mija z celem, dlatego tylko 10 sztuk chcę kupić, bo w najbliższym czasie 10 mi się zasusza. Moja młodzież będzie sukcesywnie dochodzić. I jakoś mniej się boję tych 100 w nowych warunkach niż 50 w obecnych, gdzie siedzę w oborze jednorazowo 4 godziny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v