I dodam jeszcze, że obora oborze nierówna. Co z tego, że wracam do domu o 20 coś jak lubię to robić i przebywać w oborze. Lubię zrobić sobie herbatkę i posiedzieć w cieple przy komputerze, bo tak doglądam swoje stado i mam takie warunki do pracy. Owszem płacę za to, ale praca tam nie jest dla mnie dopustem Bożym i mnie nie męczy. Niestety każda automatyzacja musi kosztować, chociaż o dziwo rachunek za prąd mam mniejszy.