U mnie mury są ocieplone, dach warstwowy, poliwęglany szczelnie przylegają, drzwi ocieplane ,na mrozy wszystko pozamykane i nic nie marźnie nawet obiegu w poidłach nie trzeba włączać.
No fakt jesteś, a Sierpc za grudzień też już się tak nie popisał, ale wyszło 1,76 brutto przy parametrach ponad 73 000 litrów, bi. 3,49 i tł. 4,11 procent.
Ja miałam 3 jałówki na handel.Dwie sprzedane po 5 500 netto i jedną sobie do obory przewiozę za parę dni, bo cisza. U nas niestety nie pada więc to nie dziwne, ze nie ma chętnych.
Ja napisałam, ze realnie do ręki mam 4 grosze mniej niż w lutym, udział to udział nie sięgnę go na obecną chwilę. Dla mnie mniejsze pobranie kasy na udziały to plus w obecnej chwili.
Dawno mnie tu nie było, a tu się dzieje. Co do hali to ta jest zdecydowanie najlepsza no może jeszcze tandem, nie wiem bo takiej nie miałam. U mnie można wydobyć pojedynczą sztukę np. do zasuszenia. Co do kawy to spokojnie je zostawiam i doją się same, no nie piję jej w biurze, ale biorę ze sobą. Krowy same się odpinają to można je spokojnie same zostawić, nie zwalają dojarek, bo to typ gdzie jest im najtrudniej to zrobić. To jest też najbezpieczniejsza hala dla dojarza, no karuzela podobnie działa, ale tam trzeba mieć więcej krów.
Uwięziowa to strzał w kolano, kuzyn postawił zaraz po nas i teraz żałuje. Krowy tez tak uważają.
Zgadza się do tego jeszcze ilość i jakość paszy objętościowej ma znaczenie, genetyka. Jak się ma dużo sztuk z zakupu to wiadomo, że to nie jakość. Jak miałam lepszą paszę to gorsze doradztwo żywieniowe, a teraz na odwrót. Została słabsza pryzma i nie poszaleję. Dobrze, że na pół kwietnia zbiory będą Gorzowska szaleje.