Normy GAEC to tzw. dobra praktyka rolna i nie ma nic wspólnego z ekoschematami. Przeczytaj uważnie z 5 razy wymagania dotyczące się wymagań tej praktyki to zobaczysz masę błędów i dziur logicznych urzędników jak je pisali i wystarczy je wyłapać i dopłaty masz wszystko bez męczenia się. Raj dla kombinatorów przy takiej ignorancji urzędników. Prosty przykład, roślin o pozytywnym wpływie ma być minimum 20 % ale górna granica nie jest określona to robisz tak: groch, łubin, soja, bobik, koniczyna, seradela, wybierz 3-4 gatunki które akurat ci pasują. Zasiej na całej powierzchni i oprócz dopłaty do strączków i zróżnicowanej dobierasz sobie jeszcze jeden eko choćby uproszczone systemy upraw, i ciągniesz z dopłat co się da.
Norma GAEC mówi o zmianowaniu nie o zróżnicowaniu, to nie to samo.
Dopłata do zróżnicowanej w teorii 1 punkt 100 zł, w praktyce 1 punkt 75 zł a będzie pewnie jeszcze mniej.