Skocz do zawartości

arnoldino

Members
  • Postów

    948
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez arnoldino

  1. Drugi koniec Polski dlatego tak późno, sam już musisz zdecydować czy sobota czy przyszły tydzień. I tak z zasady to się nie chwalimy stosowaniem środków dozwolonych tak długo aż nie złapią. Takie tematy lubią ciszę.
  2. Może być choć przydałoby się dorzucić bor chyba że już wcześniej dawałeś. Tak z ciekawości z którego rejonu jesteś? A te aminokwasy to już kiedyś stosowałeś czy pierwszy raz? U nas handlowcy nie mogą się nachwalić jakie to cudowne i skuteczne a że podstawa u nich to towar wcisnąć to do ich zapewnień z mocną rezerwa podchodzę.
  3. Choćby w takim że w zeszłym roku u mnie niby była susza, niby warunki niekorzystne dla rozwojów grzybów, niby rośliny o podwyższonej odporności a i tak było widać że jednego zabiegu brakło. Choćby żyto 7 ha z wyraźnymi znakami porażenia rynchosporiozą Nie wiem jak pozostali ale osobiście to łącze zabieg na płatka z robalem i jakoś idzie upilnować szkodniki żeby za dużo strat nie narobiły.Chociaż czytając wypowiedzi skoro drugi zabieg na płatek to niszczenie roślin to tym bardziej późniejszy wjazd na pryszczarki jeszcze bardziej je zniszczy.
  4. Coś w tym jest tylko że płatek to ostatnie zabiegi więc co się już miało to na uwrociach się zjeździło i śladu nie ma po roślinach. W zeszłym roku odpuściłem drugi zabieg na płatek i tak samo przy zbożach na kłos i dość mocno się zdziwiłem przy zbiorach to wolę w tym roku jechać normalnie niż się znowu zdziwić
  5. Nie jest tak istotny jak przy nalistnych,.a kolega jest ciekawy skąd ta różnica w cenie a jakość użytych nośników wpływ na nią ma.
  6. Dopóki roślina się mieści pod ciągnikiem to bez znaczenia w którą stronę jedziesz, kierunek jest ważny gdy się już nie mieści. Jak się pochyli w jedną to tak już trzeba jeździć do końca z zabiegami. Na 600 oponach to bym się do zabiegów nie puszczał, opony mam 380 a i tak żeby nie gniotło to muszę epo 3 rajki na koło zamykać.
  7. Przy tak wysokim to jedynie samojezdny da radę zwłaszcza że przy 360 jak się dolnego zaczepu nie wywali to szału nie ma.
  8. Niezła myśl z tym, nawet by się to równo pokryło i nie byłoby problemu ze się nasiona uszkodzą Producent, forma i nośnik za to się też płaci i to niekiedy niemało a sama substancja aktywna taka sama
  9. Tak to wygląda u mnie żeby nie trzeba było jeszcze potem do worków z ziemi sypać. Na bokach widać wycięte prowadnice do ustawiania pochyłu sit. Można też własne prowadnice dorobić z jakiegoś profilu C i albo boki poszerzyć albo sita trochę zwęzić
  10. Patrząc na to ile wystających elementów jest pod ciągnikiem to jednak jakaś ochronę to daje i jak piszą tam w komentarzach podstawa to jeździć w ta samą stronę na kolejnych zabiegach. I skoro ludzie to stosują to raczej się sprawdza bo gdyby było inaczej to nikt by się nie męczył z zakładaniem
  11. Dla tych co mają problem jak pryskać wysoki rzepak małym ciągnikiem
  12. A moja to jeszcze cesarza Wilhelma pamięta, na tyle udana konstrukcja że klepali przez lata bez jakiś większych zmian.
  13. Mam o identycznej budowie z takim samym mechanizmem działania tylko parędziesiąt lat starsza. Zrobię zdjęcia jak będę miał chwilę. Tylko że u mnie jest dorobiona rynienka żeby z środkowego sita leciała na prawo do worka a nie na dół jak to było pierwotnie
  14. Trochę przekombinowałes, przykrycie pierwszego jak najbardziej dobrze, te z otworami podłuznymi powinno być w środku i dawać te już dobre a to co przez nie przeleci ma spadać ta rynienka na lewo. U mnie nie ma tej blachy od spodu i 3 sito za nią robi. Te sita z otworem kwadratowym to już sam zobaczysz które będzie lepiej odbierać te grube zanieczyszczenia bardziej bym się skłaniał że oczko 9 byłoby najlepsze na górę. Puścisz to sam zobaczysz które będzie lepsze na górne 12 czy 9. W moim te podłużne jest odwrotnie niż masz teraz ale to też kwestia sprawdzenia w pracy, najwyżej obrócisz jak będzie słabo zbierać. I te szczelinowe to co jakiś czas czyszczę listewka drewniana od spodu bo lubią się połówki zawieszać.
  15. Zależy co rozumiesz przez stwierdzenie od kilku lat. Mogę się odnieść tylko do swojej okolicy, przeciągające się braki opadów, gwałtowne skoki od chłodu do letniej pogody w tak dużym stopniu zaczęły się dopiero w zeszłym roku. Żeby problem z choćby wodą w glebie był od marca do października. Wcześniej też były tylko nie w takim nasileniu jak teraz i głupotą by było nie brać tego pod uwagę przy planowaniu ochrony czy nawożenia tylko jechać utartymi schematami.
  16. Patrzy się po wszystkich parametrach składających się na pogodę a nie skupia się na jednym w tym przypadku temperaturze i na tym buduje narrację. Poza tym wyrażam zdanie co do swojego rejonu że warunki się powtarzają z zeszłego roku ( brak opadów, skoki temperatury, duże zróżnicowanie w wielkości roślin). Jak masz bardziej przewidywalny przebieg pogody to tylko się cieszyć.
  17. Powtarzanie zabiegów na poszczególne choroby będzie chyba już standardowym działaniem. Zeszły rok dość mocno zweryfikował moje dotychczasowe podejście do zabiegów a na błędach człowiek się powinien uczyć niż je powtarzać. A jak na razie to przebieg pogody przypomina ten z zeszłego roku a i faza poszczególnych roślin wskazuje że kwitnienie może się rozciągnąć dość znacznie w czasie.
  18. Szału nie robi ale to jedyne poza acetamiprydem co działa systemiczne z tych dozwolonych a tamtego chcę zostawić na płatek bo już był jako pierwszy wiosną. Boskalid to raczej z protio by pasował choć azoksy też nie jest źle. Na początek kwitnienia daje kier a potem boskalid z protio. Praktycznie obie opcje nie są złe, wszystko zależy od przebiegu pogody, z protio będzie mocniejszy.
  19. Nie jesteś w stanie przy strączkowych siła wiatru choćby nie wiem jak mocny był oddzielić połówek od całych. A co do tych separatorów co mają tylko wentylator i na podstawie wagi nasion rozdzielają na frakcje to opinie użytkowników nie zachęcają do zakupu.
  20. Na jednej sztuce z tego co widziałem to już jaja były złożone, jutro trzeba będzie jechać tym co pod ręką a do soboty powinni dowieźć chemię to sivanto poleci żeby chociaż jakąkolwiek rotację zachować
  21. Te górne ma pochył do tyłu a środkowe przeciwnie w stronę wiatraka/wentylatora tylko tam są dwie prowadnice o małym jak jest teraz i dużym skosie. Zależy w którą się wsunie tak szybko z niego spada. Wydajność nie powala, przy grochu jakieś 500-600 kg na godzinę a używana jest na własne potrzeby to spokojnie wystarcza. Przez dzień któraś tone się wyczyści. Z tymi strąkami to też mam problem ze czasami jakiś przeleci bo ta siatka na zdjęciu trochę za duże oczka ma.
  22. W mojej to wygląda w ten sposób i się od lat sprawdza. Górne jest trochę mocniej wsunięte żeby lepiej było widać, normalnie to delikatnie wystaje poza te środkowe. Sito na samym dole robi za tą blachę co masz u siebie.
  23. Mam podobną w budowie tylko wiekiem to jeszcze kaizera pamięta 😁. Ustawiam te szczelinowe na środkowej półce jak na drugim zdjęciu a górne sito do połowy przykrywam folią żeby leciało jak najbliżej końca tego środkowego sita i możliwe mała szczelina żeby zdarzyło przelecieć i nie wyrzucało do tyłu
  24. Dostał trochę słońca i zaraz się pozbierał, jutro karate na szybko trzeba zrobić to do weekendu powinno przetrzymać na właściwy zabieg, robala to aż czarno w pąkach.
  25. Ostatni deszcz to jakoś połowa marca była, trochę pokropiło w zeszłym tygodniu ale to tyle że się nie kurzyło przez pół godziny. Jak zrobione było na początku marca tak nic nie ruszane to coś w głębszych warstwach wody pewnie będzie a tak do tych 8 cm jeden popiół. Ma niby coś padać koło piątku to się zobaczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v