Skocz do zawartości

arnoldino

Members
  • Postów

    990
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez arnoldino

  1. Pada konkretnie, szkoda że takich opadów wiosna nie było tylko teraz przyszły. Będzie problem ze sprzedażą tego co zostało do skoszenia, standardowo elewarr na dzień dobry połowę odrzuci
  2. Pola typowa mozaika i najlepiej to się sprawdzały odmiany z hodowli saatbau w przypadku rzepaku czy pszenicy, pytam bo nie miałem do tej pory nasion od LG a prospekty reklamowe nie są zbyt wiarygodnym źródłem. Niby producent twierdzi że ta odmiana radzi sobie na tego typu glebach jednak wolałbym opinii jak wychodzi na takich glebach od bardziej bezstronnych osób niż handlowiec.
  3. Miał ktoś odmianę LG adapt na mozaikach lub na stanowiskach średnich z dodatkiem słabszych. Handlowiec próbuje mi wcisnąć tą odmianę a że im się z zasady nie wierzy to trzeba z innych źródeł zasięgnąć opinii
  4. Właśnie słowo klucz "niedojrzałego" a tu mowa o wilgotności do 16% w technologicznie dojrzałym. Patrząc że ma rozrzucone pola po 4 powiatach to też trochę komplikuje sprawę żeby kosić tylko w idealnych warunkach. Czasami po prostu sytuacja pogodowa wymusza takie niestandardowe działania.
  5. Nie musisz wierzyć, po prostu tak robi, jak ma razem z synem wszystkiego do obrobienia ponad 600 ha to się mu nie dziwię że jedzie jak tylko warunki pozwalają.
  6. Jak miał to gdzie spożytkować we własnym zakresie to jechali, niedaleko większy rolnik jak zboża mają do 16 to jedzie i się nie ogląda. Wszystko potem w silos i dmuchawa. Jak mówił że gdyby miał czekać na idealne warunki to połowę by mu na polu zostało. Tylko poza cukrówka i rzepakiem to resztę zuzytkowuje wewnątrz gospodarstwa.
  7. Zależy jaki kombajn przyjedzie, kolega co mi rzepaki kosi mega 360 to jak wysypuje to tak lekko ze 60 kg na początku leci z poprzedniego wysypu. Sporo zostaje w zakamarkach zbiornika i w samej róże wysypowej a nikt się nie bawi w jakieś czyszczenie tych elementów czy choćby żeby pochodziła chwilę dłużej i wypchneła resztki ziarna.
  8. Własny kombajn to jednak niezależność i spokój. W zeszłym roku w moim dziadziusiu pękła półoś na tarczy do której się koło przykręca i żniwa musiałem kończyć na usłudze, jęczmień, owies i pszenica jara. Wyszła z tego jedna wielka mieszanka tak że w owsie sianym po nim było sporo jęczmienia a w pszenicy sporo owsa. Największy problem z usługami to że żaden nie czyści choćby podajników i zbiornika po zmianie gatunku zbieranego zboża. Jak zjedzie z jednego to prosto w drugie i potem jak wysypuje pierwszy zbiornik to się i ze 100 kg uzbiera niechcianego ziarna. A co do okolic Namysłowa to moje strony i wytłumaczenie że jest brak kombajnu na niektórych wioskach jest bardzo proste, zostało tam parunastu dużych rolników i dwie spółdzielnie którzy obrabiają wszystko w okolicy tak że są wioski gdzie rolnicy to tylko na papierze są pod dopłaty bo ziemię uprawia zupełnie ktoś inny.
  9. Stara prawda się potwierdziła kolejny raz że jak rzepak wygląda to nie sypie. Okoliczni "znafcy uprawy po wyglądzie" prognozowali pod 5 ton bo taki ładny a finalnie wyszło 3,4. Koszty się zwróciły, coś się zarobiło jednak niedosyt zostaje gdy liczyło się na 4.
  10. arnoldino

    Groch siewny

    Jakby się ktoś zastanawiał nad godlebowka na przyszły rok i jej skutecznością, zabieg zasuszania herbapolu spotlight też mocno dyskusyjny w skuteczności. Niecała tona z ha nadleciała, a że to na własne potrzeby poplonowe i dopłatowe to wystarczy.
  11. Dzisiaj elewarr przysłał nowy cennik, już widzę te kilometrowe kolejki przed wagą
  12. Wiem że gorąco jest i człowiek rozkojarzony ale wyraźnie napisałem że wyszło zachwaszczenie wtórne co nie jest w grochu niczym niezwykłym i dlatego trzeba było zasuszać.
  13. Coś niecałe 200 zł na hektar wychodziło, groch szedł w większości na pasze to potrzebowałem właśnie substancje o działaniu kontaktowym. Jak idzie na poplony to się nie oglądam tylko na zachwaszczenie wtórne glifo i jazda. Nazwa środka Spotlight plus, działa na tej samej zasadzie co mizuki, cena z resztą też podobna
  14. arnoldino

    Groch siewny

    Strąkowiec jest motylem to spokojnie sobie do plantacji doleci mimo że w okolicy nie będzie żadnej innej. Dwa zabiegi to minimum i wtedy idzie jakoś dziadostwo upilnować. Jak od pierwszego nie minęło jeszcze dwa tygodnie to można z drugim jechać ale jak więcej czasu to raczej efektu już nie przyniesie
  15. Po dwóch dniach pierwsze ślady zasychania tak samo chwastów. Po dwóch tygodniach jechałem kosić. Powiem szczerze że średnio jestem zadowolony z takich preparatów, niby efekt jest tylko przy tej cenie to się jednak czegoś więcej oczekuje.
  16. Stosowałem coś podobnego w grochu, zasada działania taka sama, zwieksza wrażliwość roślin na światło słoneczne które "pali" części zielone. Minus taki że jak się nie zbierze w ciągu tych 2-3 tygodni od zastosowania to roślina się odmłodzi. Bliżej temu do reglone niż glifo w działaniu.
  17. Niestety taki rok, w przyszłym odpuszczam godlebowke i jadę wszystko nalistnie. Taka łaka się zrobiła na łubinie że masakra
  18. Czytanie ze zrozumieniem to widocznie taki sam problem jak myślenie ale co się dziwić. Sprawdź sobie najpierw czym się różni "dosuszanie" od "zasuszenia" a potem coś komentuj To rozumiem że jak wozisz nasiona na skup to masz zawsze wilgotność poniżej 9% i nie wymaga dosuszenia przed zmagazynowaniem
  19. Nigdy nie wiesz jaka będzie jesień, a masz odmiany wczesne jak i późne jak przy każdej roślinie uprawnej. Warto mieć zawsze naszykowany plan awaryjny na ewentualność mokrej jesieni. Rzepak też często trzeba dosuszac mimo że jest koszony w pełni lata
  20. I te ilości całosamochodowe są problemem tak jak z ewentualnym suszeniem. Brak chętnych na usługowe suszenie soi czy słonecznika. Jak "na próbę" siejesz jakieś uprawy 20-30 ha to możesz takie coś opowiadać. Mam w okolicy 3 firmy które by odebrały słonecznik czy soję tylko że partia towaru 24 tony lub wielokrotność i ziarno z wilgotnością max 15%. Ruszył temat w tym roku jak elewar zaczął brać. Poza tym świat się nie kończy na granicy twojej parafii.
  21. Problemem nie są warunki do uprawy soi tylko brak skupów i druga rzecz dosuszanie nasion. Na razie jest mało firm które to biorą a większość chce tylko ziarno suche do 15% max wilgotności. Z soja będzie tak samo jak parę lat wcześniej z słonecznikiem, wielki szał a potem zdziwienie że nie tak łatwo to uprawiać a jeszcze trudniej sprzedać i bum na słonecznik się skończył tak szybko jak się zaczął.
  22. U nas pszczelarze wywożą ule na łubin jak nie mają nic w pobliżu z dużą zawartością białka w pyłku
  23. Glifosat jest pobierany przez żywe części roślin, jak będziesz pryskał gdy łubin będzie miał nalane nasiona i zacznie samoistnie zasychać nic mu nie będzie. Problem będzie wtedy gdy na początku fazy nalewania ziaren dasz glifo, wchłonie się w roślinę, zakłóci proces fotosyntezy i przez to roślina przestaje prawidłowo tworzyć ziarniaki co odbija się na sile kiełkowania. Zastosowany we właściwym momencie nic łubinowi nie zrobi.
  24. Jak jednoliścienne po dwuliściennych to 4 dni spokojnie starczy, jak odwrotnie to trzeba już patrzeć na etykietę środka. Np. po labladorze powinno być dwa tygodnie przerwy
  25. Bym musiał iść na swoim policzyć, patrząc po strąkach to się takie 4+ szykuje a jak mówisz że lepiej po listkach to może i 5+ wyjdzie. Ale będą sonsiady zazdrościć plonu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v