Skocz do zawartości

igor10246

Members
  • Postów

    820
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez igor10246

  1. brał bezpośrednio z tej huty, więc raczej sprawdzona, w sumie jestem ciekaw czy dalej mają w ofercie i w jakiej cenie, bo jest odporna na skraplanie
  2. ta... apropo arcelormital to jest to hindus który ma prawie wszystkie huty w polsce a jeśli chodzi o blachę to kilka lat temu znajomy kładł na stajnię blachę aluminiowo-krzemową, ponoć miała dożywotnią gwarancję
  3. ja mam też wolmeta 2b i poza ramą która jest z plasteliny nie ma czego się przyczepić ( ale już wzmocniona po mojemu) i daje radę, a hydramet do c360 kosztował ponad 2 razy tyle
  4. co tam jest??/ m 16?, w wolmecie jest m20 i nic się nie dzieje
  5. z łożyskami to w ogóle są jaja, zamiawiam w grene łożysko do mojej dyskówki i 120 zł, ok, rozpakowałem, patrzę łożysko 6206z C3 z faga, ok, teraz biorę to samo bez nalypki kuhn za 40 zł
  6. jeśli nie jest wyjechana to pewnie ze względu na rozmiar, i możliwości, całkiem możliwe że z możliwościami jest podobnie jak z ws15 a rozmiary są kilka razy większe, dodać należy fakt że nie każdy ma miejsce w garażu aby taką postawić, a ws na upartego można do do szafy lub pod stół wpakować gdy nie potrzebna @gosciu506 co prawda to prawda, ale jakość jest, a z ursusem czy zetorem eksportowym jak jest? części po całej europie szukać bo wersja specjalna np na portugalię czy inne zakątki świata gdzie kosztują grosze a nagle w polsce zyskują na wartości
  7. nie ma większej różnicy, jakość części do polskich jakości są marnie a jak jest porządnej jakości to już swoje koszuje ( patrz kanał "marcin stoker") i np porządna tulej do przedniego napędu koszt 150 zł a zamiennik ujowej jakości 20 zł, więc...., a jeszcze się zdarzy że masz jakiegoś exporta to już w ogóle mogą być cyrki z częściami, do zachodnich bardzo dużo jest części nawet jak z ciekawości zapytałem się w serwisie o blok silnika do mojego ihc D358, to były jeszcze 2 sztuki na magazynie w niemczech, więc jest, ba czasami nawet do zachodnich części są tańsze niż do polskich, zachodnich ciągników starszych nie ma co się już bać, wszystkie egzemplarze wadliwe egzemplaże już dawno wylądowały w hucie lub na szrocie a to co zostało walniętego ogarnięta osoba rozpozna bez problemu, a w rzeczywistości najdroższe zazwyczaj są dziwne części skrzyni oraz wyposażenie kabiny
  8. a tam głupoty pier**lisz, jak ursusa na cacy chcesz zrobić to też 30-40 tys braknie, najłatwiej popatrzeć na szoko12 i niedźwiedzia 1614 warto, maxxum 51x0 są bardzo dobre i nowoczesne jak na swój wiek, ale jak ktoś hydraulikę zarżnie to studnia bez dna, jak dbane to robią horendalne przebiegi regeneracja 5tys, nowa 10 tys, dobrze zregenerowana jak nówka ( jeśli się do regeneracji nadaje ) możesz się jeszcze rozejrzeć za fendtem 600tką są toporne ale i pancerne ale przez swój wiek i legendę znaleźć egzemplaż nie przedymany to też trzeba się najeździć i tanio nie będzie ( w oleśnie w opolskim jest za 80 615 z turem po remoncie skrzyni) nie wiem czy znajomy już sprzedał też 615 w stanie bdb za 65 ( ale wałek 750 i 1000) , z tych mocniejszych to jeszcze możesz szukać jd 3650, bardziej mechaniczny ale to samo jak z 51x0, jak dołożysz 20 tys to już można by szukać NH TM ( i jego bliźniaków z forda i fiata) a to są już jeżdżące czołgi, na skrzyni range command ( ta w joy 18x6) jest ciężka w naprawie ale ciągniki dalej są niedoceniane i można tanio kupić na prawdę fajny ciągniki ( rewers bez sprzęgła, ehr, półbiegi lub każdy bieg na przycisk itd )
  9. wy się śmiejecie ale od 2 lat ci ludzie tyle "przepowiedzieli" że ja bym się im zaczął baczniej przysłuchiwać i czarniej na przyszłość patrzeć
  10. jak dzwonią z fotowoltaiki to mówię że mam cały dach w panelach i pompę ciepła jak dzwonią i mówią że w opolskim to ja że z kieleckiego lub z podlasia i nie wiem z czego jeszcze dzwonią, czasami wspominam o rodo i że oskarżę ich o nękanie w 90% przypadków sami się rozłączają
  11. ja nie sprzedaje, ile razy mi te graty życie uratowały, a rok używam że za chiny ludowe się nie pozbędę, kupiłem oba w cenie złomu a już na siebie zarobiły co najmniej 2 razy, teraz to jeszcze mi kowadła brakuje, jakiejś kozy żeby pręt zagrzać i ewentualnie frezarki żeby kliny robić, teraz to ja szukam klientów na ich twory i mojej ręki
  12. zależy ile masz tych wiader, u mnie w pół roku to zazwyczaj 1 beczka 60l po oleju się zapełni, i 60tki puszek aluminiowych, 1dna na wakacjach, 2ga w resztę roku 😆😆😆 z tym warsztatem też ja muszę powalczyć, teraz to mam takie " podwyższenie robocze" na nim mam wiertarkę ws 15, tokarkę i stół warszatowy, to tokarka połowę miejsca zajmie, i wieczny burdel, a na ten areator muszę miejsce szykować bo już materiały zamawiam magnumy tak 70-120 tys, bardzo pancerne ciągniki, tak samo jak maxxumy, jak dbane to kręcą niepawdopodobne przebiegi
  13. IHC 955, jest u mnie w galerii
  14. to nawet nie case tylko international chyba744 lub 844, później CASE przejęło Inetrnational, z resztą jak David Brown i kilka innych marek
  15. Ostatnie siano zwiezione, ładnie na łące czekało i straty właściwie zerowe
  16. myślałem tak ok 30, mechanicznie żyleta, z przodu trochę z klawiatury podcieka ( i tak za chwilę będę mu robił regulację zaworów to się uszczelni) i kabina jest w trakcie roboty) ciśnienia nie mam, kuni jest 90, silnik 6tka D358, 5,8 litra
  17. igor10246

    Orka ugoru

    widzę polski egipt nie tylko w moich okolicach
  18. ten na górze to fendt seri 100? nie daleko mnie, miałem okazję oglądać można powiedzieć przypadkiem kilka lat temu i na prawdę dobrze maszyna zbudowana a ja z Czapli 🙂 trochę kasy przyszło i moja ukochana do zażynania c360 po porządniejszym rozgrzaniu zaczyna gubić ciśnienie w silniku i panowie będę wymieniał silnik na zetorowski i do jakiego modelu przychodzą P&P do naszej rodzimej produkcji Druga akcja jest taka, wioskę obok stoi Fendt 311 z turem, tuzem i womem, i policzyłem że jeśli do swojego IHC który właściwie jest goły ( tuza sprzedałem) to dokładając do mojego wszystko to wychodzi że bym miał tego fendta ( nie wygląda ale mechanicznie żyleta) i jeśli by ktoś był chętny na IHC 955 by się skusił to bym sobie ciągnik wymienił @daron64 wiem że daleko, ale nie chciał byś czegoś co byś w kasie 1 do 1 wymienić?
  19. u mnie w okolicy jest gościu, fendt 612 z samaszem mamutem i obrabia 400ha, a z zawodu informatyk, i ma firmę informatyczną, a działek ma coś ok 1000, przy dopłatach babki się wku'''' tylko, i nawet sam nie jeździ tylko łepki max po 18 lat, bo starszym nie chce się robić, coś padnie, gorąco, łąki podmokłe, sprzęgło rozjebane, no ciężko, i 14 zł/h
  20. igor10246

    Mtz 82

    rozbieraj najlepiej jeśli tylko łożysko i uszczelniacz do wymiany, w najgorszym żre już dyfer lub jego obudowę
  21. tu chłopaki piszą że na 1 ha kukurydzy się nie opłaca, opłaca się, wynajmować usługę, przyjedzie w 20 min skosi 2 wagony przyjadą rozrzucą na raz na pół metra i sobie gniećcie więcej nie trzeba, sam kukurydzy nie mam zajmuje się łąkami, dużo pracuje u innych gospodarzy i widzę jak to wszystko się odbywa, ile strat jest na silosie na który woziłem lub który ugniatałem, jak jeżdżę na usługi z chłopakami to nie tylko kiszonki, ale też rozrzucanie obornika czy czasami mnie z beczką poślą, i to są ci sami ludzie, i nawet widać gdzie jeździliśmy z wagonami, i gniecione było tylko 912 i zetorem 7245 ale było gniecione cały czas, pryzma 20x8 i 1,5 metra wysoka, odrzutu 5% z góry, gościu mówi że jak sam kosił 1dno rzędówką po 2-3 ha to 3-4 dni mu zchodziło 3 jeszcze do pomocy i warsztat na szplikach, teraz z synem są na pryźmie i w d*pie mają w 4 godziny skoszone, oni 8 godzin jeżdżą i 2 godziny okryją, i spokój, i tak ma wielu ludzi w moich okolicach, ma np 40 krów miał rozrzutnik 4 tony męczył się 2 tygodnie zanim rozrzucił, 2 razy w roku przyjedziemy, rozrzucimy, krzysiek gnojówkę rozleje i spokój, fajnie jest mieć swoje do puki nie zacznie się psuć, znajdź graty do starej jednorzędówki czy jakiegoś noname firma upadła 30 lat temu, a tu jeszcze 1,5 ha zostało do skoszenia, załamać się można
  22. u mnie w okolicy kiedyś bardzo popularne były bliźniaki do siewów, ale teraz jak do ciągników klasy 120 km ładują opony 650 i z przodu 540-600 to już nie ma aż tak dużego efektu ugniatania, ale sprzęt też się zmienił jak by nie patrzeć
  23. dawały radę ale to już męczarnia jest, ile można tą c360 katować nie wiem czym wy ugniatacie jak u was januszują z usługami itd. u nas jak są kiszonki to nikt ci z d47 czy białostocką jeździć nie będzie, jest 3 w okolicy, jeden ma Big X + 2/3 odwozy Rozrzutnik ruski, fiegl i Jumbo, kolejny ma 4 jaguary i 6 odwozów wszystko przyczepy na tandemie lub tridemie co najmniej 45 metrów, ceny mniej więcej 750-850 zł od ha sieczkarnia +2 odwozy, i powyżej 2 km, kilometrówka, wracając do pryzmy, czym to ubijacie? ciapkami, i jak, wiadomo że pryzmę lepiej zrobić na 40 metrów długą ma 6-8 metrów szeroką i wysoką na 2 metry niż robić jakieś góry czy piramidy egipskie na które nie można wjechać i trzeba się sznurkami targać, u nas w okolicy jeśli jest 1 ciągnik na pryźmie to z automatu jak wagon się wysypie, nawraca się i jeszcze przejeżdża żeby dobić bo to jednak waga jest, ciągniki wszystkie mają ciężarki itp, i jak jeżdżę już z chłopakami jak nie u jednego to u drugiego to nie spotkałem się żeby było dużo odrzutów, jeszcze trzeba pamiętać o tym żeby dobrze przykryć bo co z tego że jest super ugniecione skoro i tak powietrze się dostaje daremna robota, a męczyć się z 1 rzędem to trzeba mieć cierpliwość i dużo czasu. ale prawda jest taka że jeśli usługodawca leci w h i się kosi byle żeby było, w błocie deszczu a na pryzmę wwozi się tyle samo błota co kiszonki to i tak będzie się psuła. a jeśli się usługodawcy nie podobają to samemu kupić sieczkarnię i jeździć, kolega się 4 lata temu wybił i spłacił już tą kronkę, i kosi rocznie po 400 ha jak się uda
  24. to zmienili politykę, 3-4 lata temu chcieli się zwijać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v