Pamiętam, że w czasach jak jeszcze odstawialiśmy mleko, zawsze najwięcej "wiedzieli" kierowcy cystern, którzy byli zatrudnieni w mleczarni na umowę o dzieło
W przeciwieństwie do niektórych pamiętam doskonale czasy reglamentacji w Polsce Ludowej i znam to nie z opowiadań. I np. u nas na przełomie lat 70/80 łatwiej było o przydział na 60 niż na 30.
U mnie we wsi jeszcze za czasów pgr mieli takiego, to tylko gnojowice nim wozili, bronowali i ugniatali pryzmy. Później wsadzili mu sw680, to jak nie skrzynia, to mosty się sypały, aż w końcu odstawili go całkiem. Potem za czasów nowego dzierżawcy stał kilka lat w krzakach, aż w końcu zaholowali go na złom.
U nas w okolicy od czasu wizyt zbieraczy akumulatorów oferujących w zamian właśnie zestawy kluczy, pojawiły się zerwane kłódki na garażach, obce samochody wieczorami zajeżdżają pod bramy gospodarstw od strony pól, świecenie światłami, obserwacje..