Moja dalsza przygoda z pługiem m-ki Rabewerk. Ciągle jeszcze coś reguluje i ustawiam. Z lewej strony w trakcie jeszcze małych regulacji, z prawej efekt końcowy.
i ładnie się prezentuje siewnik niech ci dobrze ziarno odmierzone sypie, bo z zakupy domyślam się że jesteś zadowolony , też myślałem nad zmianą siewnika i zastanawiałem się nad hassią no ale zobaczymy co to z tym marzeń powychodzi
hehe może być że zostało w kraju z drugiej jednak strony warto by poznać dobrze swój kraj a potem jeździć zagranice oczywiście nie mogłem sobie odmówić zrobienia zdjęcia nawet takie widoki nie pozwalają zapomnieć że po wakacjach i czasie odpoczynku jeszcze jest co robić w polu
wiocha ma klimat to prawda, do plaży 3 minutki ale rozmawiałem z lokalnymi handlarzami to mówili mi że z roku na rok co raz więcej turystów i robi się ciasno. Jedna z pań która handlowało w jednej budce z pamiątkami zapraszała nas do Łaz koło Mielna że bardzo cicho i spokojnie
To jest nic i tak Energylandia pochłania wszystkie pola w kierunku Bugaja Zatorskiego. Widać to dokładnie jadąc ulica Graniczną w tamtym kierunku i najlepsze jest to ze to pola, chyba skarbu państwa, dodawane są w dzierżawę na 20 lat, niszczy się wierzchnia warstwę i zasypuje klińcem i tak ubywają kolejne pola. W miejscu Energylandii pierwszej części, byly pola Instytutu Rolniczego w Zatorze. Ziemia klasy 2 i 3.
Korki są codziennie, mnie to osobiście męczy. O weekendzie już nie wspomnę, najgorzej piątek sobota od godz. 10. Ogólnie z dużymi maszynami na TUZ-ie źle się jeździ przy takim tłoku 😕
kurde @Songo żebym wiedział że będziesz zaprosiłbym na dobra kawę😊mieszkam od tego jakiś 1 km 😊
na codzień jest to jednak uciążliwe dla zwykłych mieszkańców. korki korki i jeszcze raz korki
i właśnie nam dorosłym chyba najbardziej tego brakuje wyzbywamy się tak prostej a zarazem niesamowitej radości z tych najprostszych rzeczy, czasem wydawałoby się, że głupich
ja próbuję słomę do presowania przygotować i dokładnie tak samo co 2 dni deszcz, i to nie taki słaby, tylko taki że słoma mokra aż z niej woda kapie, jeszcze z dwa trzy razy i nie będzie z tego nic, zgnije samo na polu