Na takiego nawet bym nie spojrzał. Ogólnie My a właściwie ojciec ma ''nagrany'' ciągnik z pewnych rąk, tzn. znajomy zimą chce kupować nowy ciągnik a dwa sprzedawać i jeden miałby być dla niego. Przyjdzie czas to będą negocjacje a jeżeli nie ten konkretny ciągnik to zostajemy przy swoim maluchu, bo lepszy pewny zetor niż najlepsza używka. Także bez spiny czy szukania robimy swoje.