Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7832
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O daron64

  • Urodziny 02/09/1985

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    NBR
  • Zainteresowania
    Wszelakie

Ostatnie wizyty

19801 wyświetleń profilu

Osiągnięcia daron64

Doświadczony

Doświadczony (11/14)

  • Conversation Starter Unikat
  • Dedicated Unikat
  • Reacting Well Unikat
  • Very Popular Unikat
  • First Post Unikat

Najnowsze odznaki

4.7 tys.

Reputacja

  1. NBR https://www.olx.pl/d/oferta/ursus-c355-po-kompletnym-remonie-CID757-ID18uLkn.html
  2. A on tu jeszcze zagląda? Ostatnio jak bramy mi znajomy robił, to zawiasy wszystkie jeszcze z odzysku PRL, albo i helmutowskie jeszcze. A teraz muszę jakieś skołować i nie wiem czy brać gotówce, czy robic
  3. Eee tam, przynajmniej wiesz od razu, żeby dać sobie spokój. W sumie oszczędza to czas. A z innej beczki - na wiosnę będą mi chłopaki robić słupy pod bramy i nadproża. Jako, że bieda, to będą zwykle wrota. Powiedzcie, pod skrzydło ~150x300, drewniane, dać 2 czy 3 zawiasy? Kupne zawiasy pasowe z "hakami" są w miare? Zawiasy widzę 6mm, a bolce w hakach 20mm. Starczy, czy dać zarobić znajomemu i niech zrobi z grubszego materiału? Czy takie parametry jak wyżej to świat i ludzie na takie skrzydlo? Jakoś tak zawsze mam problem z wyobrażeniem sobie tego.
  4. 😁 Zaprawdę powiadam wam, aby podłączyć tura do MTZ...
  5. Też chyba kiedyś już pisałem - obok naszej działki była na sprzedaż działka takiej naszej dalszej rodziny. 8ha w kawałku. Wystawione było w połowie 2000nych za 20pare tysiący (całość) - trochę zadłużone z podatkiem. Jakby ojciec to kupił, to mielibyśmy po jednej stronie drogi 15ha w kawałku koło domu i tylko przejechać w poprzek asfalt i 23 w kawałku. Ale ojciec nie kupił, bo "będą potem mówić, że na ich ziemi się dorabiam". W efekcie kupił to koleś gdzieś z Warszawy, czy Łomży (bo się już zmienili w międzyczasie) i sąsiad ma koło swojego pola za darmo extra 8ha na wypad bydła. Takich rolników to u nas masa. Ziemia stosunkowo tania w porównaniu z resztą kraju i kupują. Potem albo mulczer, albo w najlepszym wypadku dadzą jakiemuś lokalnemu rolnikowi, żeby sobie wypasal, czy sianokiszonki narobił.
  6. @wojtal24 @Krzysztof81 To co braliście za odłogi, to pewnie doplatowcy z kraju, co raz w roku mulczer puszcza i tak się kręci. A co do budynków, to w promieniu tych 10km nieużywane stoją dwa. Jeden, co mówiłem, że chłopaki ze Śląska mieli brać. Do tego niby 200ha pola - właśnie łąki koszone raz w roku. To tutaj kompletnie nic nie robione z budynkami. Drugi, to też co pisałem wyżej, że ma koleś spod Kalisza gdzieś. To jeden budynek ma wymienione okna, a reszta stoi nieruszone od czasów PGR. Nie wiem ile tam jest pola, ale też wszystko pastwiska raz w roku koszone. Ale też niektóre są używane, firmy niby co roku normalnie pola obrabiają itd, a patrząc na budynki, to co najwyżej okna powymieniane. Ale to podejrzewam, że po prostu póki stoi, to nie inwestują kasy. Bo taka hala jak ma powiedzmy 50x20, to wymiana dachu dwuspadowego, wymiana kilkudziesięciu okien, otynkowanie i robi się koszt, który tych, co słabiej przędą, może przerastac. A jeszcze jak jest kilka takich budynków, to potem jest jak jest.
  7. Po hektarze, czy mniej, to są bardzo bardzo sporadycznie kawałki i to raczej u takich mniejszych. Zetorow i Ursusow u nas w opór. Trochę MTZ. Za to nie widziałem na własne oczy np żadnego forszaja, czy ltz. U nas zachodni sprzęt pojawiać się zaczął najpierw u takich co pobrali właśnie PGR. U indywidualnych rolników, to tak jak mówisz - po wejściu do unii. Znajomy jak w połowie 2000 przyjeżdżał nam sianokiszonkę robić Johnem chyba 4040, świeżo ściągnięty, na szerokich kołach - no to było wow. U nas ci, co pobrali PGR, to od razu poszli w zachodnie. Ale z tych wszystkich co w latach 90 przejęli ziemię i budynki, to żeby Ci nie skłamac, chyba tylko jeden się ostał, ale to lokalny "biznesmen". To on tak z początku jechał na małych zetorkach i k700. Gdzieś chyba w 2000ych dopiero przeszedł na zachodnie. U nas PGR to w promieniu 10km (w prostej linii) od mojej chaty było ponad 10. W dalszą odległość się nie pcham, żeby czegoś nie pominąć. Z tym, że np w samej mojej gminie pod jeden główny podlegało chyba 7 jednostek - tzn z tych wymienionych ponad 10 wyżej. Tak, że w jednej miejscowości była główna siedziba, a reszta to były jakby oddzielne PGR, ale podlegały pod ten jeden. To ogólnie, z tych wszystkich, w lokalnych rękach są 2. Jeden spoko sobie radzi, koleś od zawsze miał kasę, firmę, nabrał pola, budynki poremontowal. Nie wiem ile ma pola - coś ponad 200ha na pewno. Drugi to ma koleś co zawsze jakieś interesy robił, ale nigdy nic mu rewelacyjnie nie wypaliło, to ten jest na sprzedaż cześć ziemi i budynków (ponoć długi). Jeden jakąś spółka ma i zarządzał przez jakiś czas tym Niemiec, to porobione wszystko, budynki poremontowal, silosy postawione takie, że od siebie z pola je widzę (3km) wszystko na czas dopilnowane zawsze. Pracownicy wszyscy bardzo chwalili - trzeba było za***rdalać, ale był porządek i kasa. Było ponoć koło 10k ha. Potem Niemiec się wyniósł, ktoś inny to wydzierzawil. To tu już pracownicy słabo oceniali. Historie typu, że z jednego ciągnika spuszczali paliwo, bo było potrzebne do drugiego itp (a mowa cały czas o kilkutysięczno hektarowym gospodarstwie). Teraz cześć dzierżaw mu nie przedłużyli i wzięła to jakąś spółka, co ma centrale nasienna. Chyba wszystko w ekologii. To ci się nie pier**la - wszystko wynajmują usluge. Opryski sami - dronem..robią. Inny PGR wziął Anglik i sporo lat tu był - najładniejsze zboża w okolicy. Ani jednego roku nie widziałem, żeby coś mu nie wypaliło. W tamtym roku się wyniósł i sprzedał - było na internecie za 50baniek chyba wystawione. Wzięła to też spółka z kraju. Na razie czyszczą pola z drzew. Zasiewy w poprzednim sezonie większość to były jeszcze przez poprzedniego wlasiciela robione, więc za rok zobaczymy co pokaza. Plany za***iste - chlewnie na parędziesiąt tysięcy, biogazownie itd itp. Jeden jeszcze PGR wziela rodzina - chyba z 200ha. Obora nowa postawiona. Sprzęty takie se. Ogólnie problemy mieli się dogadać z robota, ale jakoś ciągną. Cześć jednego wzięłam spółka gdzieś z lubelskiego. Z początku nawet im chyba szło, ale teraz też coś z dzierżawami nie wypaliło i zostały im jakieś resztki pól. No i to chyba na tyle z takich, co ich ch*j nie strzelił jeszcze. Inne to albo budynki zburzone i ktoś pola tylko uprawia (często tylko dopłaty). Inny ma ktos spod Kalisza. Inny gdzieś spod grudziądza (inna gmina już, oni jakoś tam przędą jeszcze). Jeden stoją budynki i coś niby 200ha pola - miał się zmieniać właściciel, już ze Śląska chłopaki tu siedzieli, ale siedzieli, siedzieli i się zawinęli. Generalnie najmniej to koło 200ha właśnie, a najwięcej to teraz nie wiem, jak ten jeden się podzielił. Ale w tysiące to idzie. Np jedna ze spółek ma w zasadzie w kupie niecałe 2k ha. Wszystko wzdłuż jednej drogi gruntowej (po dwoch stronach). Z tym, że jak to u nas - górki, dołki, bagienka, zakrzaczenia itd itp. Większość to takie mało wdzięczne w uprawie. Kurde no nie da się krótko napisać. 🤷😅
  8. A ja wrócę do poprzedniego tematu odnośnie ciągników i tego, co @Janeczko napisał o sentymencie. Człowiek z najróżniejszymi sprzętami miał styczność - czy to nowe case 7xxx w latach 90, nowe dominatory w latach 90, później jakieś nowe Fergusony 300konne FENDTY 8xx, najróżniejsze lexiony, ch*je muje itd - lokalne pgr wszystko pobrali ludzie z kraju i zagranicy, także człowiek z bliska widział naprawdę najróżniejszy sprzęt jak przyjeżdżali na usługę, to jednak nic, ale to absolutnie nic, nie ma nawet podjazdu do wspomnienia jak za dzieciaka w podstawówce na przerwie stało przy bramie szkoły, a naprzeciwko pgr wyjeżdżał z bazy na kilkanaście 6tek w orkę. Widok, ryk, swist - coś, k**wa, absolutnie P R Z E P I Ę K N E G O ! ! ! Oczywiście czy ich tam było kilkanaście, czy kilka 1614, a reszta mniejszych, to cholera wie, ale w mojej głowie było ich kilkanaście 😅 Jeszcze jedno co tak z dzieciaka pamiętam, to jak w lesie drzewo robiliśmy i znajomi robił zrywkę - zapierniczyl się po mosty 1014. No i przyjechał 16145 go wyciągać. Bozio - swist i nawet dymka nie puścił. Ależ to robilo wrażenie, jak człowiek w domu tłukł się stara 60 i dobitym już małym zetorkiem.
  9. No chyba tak. Nic tam nie ma
  10. Nie miałem mtz, ale sąsiad miał najpierw MTZ 82, potem renowke z końca 70/początku 80 chyba - 4 z turbo ~80koni, a teraz ma Zetorka importa 8045 i najbardziej jest z niego zadowolony z tego co z nim rozmawiałem. Ale o szczegóły nie pytałem.
  11. Tutaj to miałem być do popołudnia w domu, ale wyskoczył ten lekarz i się szybko przebrałem i już w aucie byłem i nie chciałem się wracać, to powiedziałem, żeby wyłączyła. Tak to raczej nie mam nic takiego, że ktoś musi dopilnować jak mnie nie ma. W sensie na grzałce? Nie, nic nie ma
  12. Czyli o dobre 20 za dużo, żeby w pl go ktoś kupił. Zima przyszła. Z 3 ciągników 2mi nie palą. Po nowym roku będę do mechaników się odzywał, niech przybywają i postawią diagnozę. W zetorku ostatnio grzałkę podłączyłem, ale musiałem z córką lecieć na pogotowie i nie odłączyłem. Mówię do mamy, żeby poszła i wtyczkę z prądu wyjęła, albo bezpieczniki wyłączyła. Przyjeżdżam wieczorem (to w wigilię było) no i po kolacji do pracy miałem. Ja odpalać auto - aku padlo. No to idę do warsztatu, bo tam drugi akumulator mały mam. Poszedłem, włączam światło - zapaliło się. I po chwili dopiero "k**wa, bezpieczniki nie wyłączone?" Idę do Zetorka - mama zapomniała się i nie wyłączyła - koło 10godzin grzałka chodziła 😅🤦 dobrze, że ten akumulator mi padł, bo by 3dni się Zetorek grzal
  13. 1. Czy w prądnicach jest co odzyskiwać, czy szkoda czasu na rozbieranie i w całości w złom? 2. Ktoś coś? Bo też wywalam
  14. O co chodzi? Bo nie chce mi się szukać
  15. Nie idź tą drogą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v