jak pole wapna nie widzialo tyle czasu to raczej na dobra zasobnosc skladnikow bym nie liczyl i nie pakował sie w koszty kwalifikatu tylko siał swoje ziarno. lepiej zabrac sie do roboty od poczatku, czyli wapno, skladniki w glebie, doprawienie pola, a pozniej nowe odmiany czy eksperymenty z obsadami itd