Mój wujek nosi się od jakiegoś czasu z kupnem ciągnika pomocniczego. Pierwotnie miała być to tania używka ale po oględzinach kilku zmienił zdanie i obecnie wolałby coś nowego, ale taniego i jak najbardziej mechanicznego, Belarusa już ma i raczej wolał by coś innego bardziej kompaktowego i żeby wsiadać było łatwiej bo w Belarusie właśnie to i te biegi go najbardziej denerwują (Teoretycznie od biedy mógłby być Belarus 922.3 lub 923.3 ale w tym roku są one nie dostępne u importera i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będą).W tym oto momencie pojawia się opcja w postaci Hattata 398 - który spełnia jego oczekiwania (przynajmniej na zdjęciu) - jest do bólu prosty, całkiem kompaktowy i ma wystarczająco mocy aby w razie awarii zastąpić 1025.4. Teoretycznie jest to nowy stary MF seria 300 z okrąglejszą kabina - a w praktyce nie mam pojęcia jak to by się sprawowało. Te Hattaty budowane w oparciu o Valtrę jakoś chodzą, ale tego nigdy na żywo nie widziałem, ani tez nic o nim nie słyszałem.
https://www.otomoto.pl/oferta/ciagnik-hattat-398-4wd-ID6CTIQ9.html?
Czy ktoś z forumowiczów posiada taki ciągnik, lub zna kogoś kto taki ma?
Jak wygląda sprawa części do tego modelu?
Czy w ogóle warto się w to pchać?
Za wszelkie sugestie z góry dziękuje!