Skoro ceny niższe o 400-600 zł jak na matif , to czemu na zachodniej czy też południowej granicy ,nie ma pojazdów z Niemiec , Francji ,bądz Austri czy tam Szwajcari chcacych załadować się towarem po okazyjnych cenach ? W koncu nikt nie broni na terenie UE takiego interesu , pomiedzy czlonkami kolchozu, lub państwami z nim stowarzyszonymi.
Co do cen na srodki produkcji, to są one na takim poziomie, jakie my akceptujemy poprzez ich zakup .Gdyby było inaczej towar musiał by zostać przeceniony , do poziomu skłaniajacego do zakupu.
Chwalimy się plonami, windujemy ich wydajnośc , obsiewamy wszelkie grunty,za wszelką ceną,a pozniej zdziwienie ,że nikt tego nie potrzebuje . Myślisz ze mieszkancy przygranicznych stref , nie mają problemu ze zprzedażą zboża czy rzepaku ? A przecież taki piękny swiat , doskonalych cen, kilkaset metrów za Zgorzelcem.
Zgodzilismy sie wejsc do UE ,wiec mamy to co mamy , to tak jakby zapisać sie do piekła i narzekać, że za gorąco .
Ale co tam, ponoć przy ploni eponad 9 ton sie opłaci , tyle z ejak wszyscy tyl ezbierzemy, to bedziemy szukać zysku przyu 400 zł za tone, pod warunkiem, że znajdziemy takiego co skłonny bedzie tyle zapłacić .
No i najwazniejsze, to że produkcja jakiegoś towaru kosztuje x , to nie znaczy ze kupoujący musi zapłacić " x "+ zysk . Jak towaru za dużo,albo jest gdzieś tanszy, cena moze być sporo niższa od "x" .Tak wyglada kapitalizm . I nie zapominajmy,ze rolnictwo, to już nie ta sila gospodarcza co kiedyś. Nikt za nie nie będzie umierał ,ani nie poswieci innych dzialów gospodarki , majacych zdecydowanie wieksze znaczenie i to bez tak wielkich subwencji
" W 2022 r. praca w rolnictwie stanowiła główne źródło dochodu 10% mieszkańców wsi, a sektor rolnictwa wytwarzał ok. 2,5% PKB."