By nagranie ze skrzynki rejestrującej głos było wiarygodne , powinno być zbieżne z nagraniem skrzynki rejestrującej parametry lotu .
Oczywiście prawidlowo myslący człowiek , taki np. jak ty , uznaje to za normalność i potwierdzenie oficjalnej wersji.
W`głowach oszołomow z PiS , rodzi zaś wątpliwości
Niestety jedna zaginęła " Chodzi o tzw. trzecią czarną skrzynkę - rejestrator K3-63, który zaginął w tajemniczych okolicznościach. Prokuratura wojskowa przyznaje, że nic nie wie na ten temat., a w tej z jaka-40 przy próbie odzczytu , popełniono błąd, u nas w `Polsce i zerwano drut na ktorym były nagrane informacje.
Tych, którzy śledzą jeszcze komunikaty PG dotyczące katastrofy w Smoleńsku nie zaskoczył zapewne fakt, że nośnik z rejestratora pokładowego samolotu Jak-40, jedyny dowód który nie dostał się w ręce rosyjskiego prokuratora lub pracownika rosyjskich służb dyplomatycznych, uległ uszkodzeniu przy wykonywaniu kopii.
Skoro więc nasz były prezydent B.Komorowski poleca nawet pres. Obamie na każdym kroku sprawdzać własna żonę , to czy brak zaufania i sprawdzanie komisji upoważnia do nazywania takich osób głupcami?
Bo z Polską i USA to jest, panie prezydencie, jak z małżeństwem. Swojej żonie należy ufać, ale trzeba sprawdzać, czy jest wierna - zagaja rubasznie Komorowski, sięgając po swe ulubione damsko-męskie analogie.