Ja tez staram sie zmieniac srodki ale jak sa dobre to czemu nie wrocic do niego .Boxer w tym roku poszedl przedwschodowo na soje- zobacze jak sie spisze.
No ja mialem ze Staranem 250 mieszanine( on jest duzo rzadszy niz Mustang) ale dostawca mi powiedzial, ze lepiej dolozyc adiuwant( chociaz by oszukac i dac mniej ale dac) wiec tak zrobilem. Moze to byl blad- musze sie dowiedziec u zrodla zeby na przyszlosc nie miec problemow bo mysle, ze bede czesciej po niego siegal jak sie sprawdzi. Z tego co sie dowiedzialem to sam Apyros srednio sobie radzi z prztulia ale ma naprawde szerokie spektrum dzialania, U mnie miotla, stoklosa i przytulia to priorytet zawsze ale z filokiem czy chabrem na niektorych stanowiskach tez jest ostatnio duzy problem a Apyros go zalatwia nie liczac wielu innych ktorych nawet nie pamietam. Cenowo tez wyszedl korzystnie. Sam jestem ciekaw co z jednolisciennymi bo dwuliscienne to juz widac, ze konaja w meczarniach Nawet chrzan czy jerzyna jak na obrzezach byla to zalatwilo.
I jak efekt dzialania bez adiuwantu? Ja sie troche obawialem bez niego stosowac bo warunki takie sobie wiec nie chcialem ryzykowac oslabionego dzialania.
Jak masz mokro to nie ma sie co dziwic- u mnie zastoisk wodnych brak, generalnie "suche" pole. A tam gdzie bagno to nie rosnie nawet po N- splynie wszystko i z tego nic...
Tez mialem Apyros pierwszy rok. Zabieg wychodzi naprawde w dobrej cenie i ma naprawde szerokie spektrum dzialania. Na wiekszosc chwastow zdazyl zadzialac juz dzien po oprysku mimo niezbyt korzystnej pogody a jaki bedzie efekt koncowy okaze sie pozniej. Mieszany byl ze Starane 250ec. Tylko ten Atpolan mnie przyprawil o bol glowy- zatykalo koncowki osadami co jakis czas... Nie wiem skad to sie wzielo- mieszanie w odpowiedniej kolejnosci, nic nie kombinowane a co sie przy tym naklalem to moje... Ktos mial podobne problemy?
bywalo, ze i 20-30 sztuk dzika sie na raz spotkalo, a wataha wikow to zeszlej zimy obok domu mi przechodzila 2 razy, raz 2 byki lanie gonily po pszenicy a ja patrzylem przez okno.
lisu9708; kicki12
Odmiana bingo jest jedna z lepszych to fakt. U nas tez zadnych "cudow" z owsem sie nie robi bo idzie tylko na pasze do wlasnego uzytku. Czesto jest traktowany marginalnie wrecz a Bingo jest naprawde dobra odmiana. Rok temu bylo wiecej ale w tym roku jest tylko 0,3 ha
Co do ugoru to jak nie byl deklarowany jako TUZ to zadnego. A jesli byl to jest ryzyko, ze kaza przywrocic spowrotem.
beret1990
Jesli w ogole bede to tylko CCC
pietrek747
Lacznie w przeliczeniu na ha to w granicach 150-200 kg ale dokladnie nie powiem bo nikt tego nawet nie liczyl (oczywiscie nie mam na mysli czystego skladnika)
Uziu92
Dzieki za dobre slowo
chyba wiem czyj byl ten rzepak o ktorym mowisz. U niego wszystko jest ladne, ale trudno zeby nie bylo- jak dbasz tak masz... Chociaz na dziczyzne wplywu nie ma, przyjda, zezra i pojda. No ale faktycznie moze jak by to bylo dopilnowane to inaczej by wygladalo a jak bylo tylko zasiane to co sie dziwic jak tam i tak niewiele bylo zanim zjadly... Tak czy siak troche sie obawiam posiac tam rzepak bo straty napewno by byly- nawet przy domach niszcza a co dopiero w szczerym polu.
Lepiej sypie to fakt ale czy te naklady duzo mniejsze to bym nie powiedzial, moze troszke... Zbyt jest tylko trzeba na samochod miec, na Cargill mozna odwiezc tylko transport bezwzglednie z badaniami musisz miec, nie wiem jak w innych paszarniach. Tak opchnac troche ciezej niz pszenice ale w zeszlym roku mialem cos ze 3 t nadwyzki to poszlo przed zima praktycznie wszystko.
Co do rzepaku to nie wykluczam w przyszłości. Trzeba by przystawkę do bizona kupić na pewno bo tak to szkoda siać po polu, koszty większe więc i błędy w uprawie potencjalnie kosztowniejsze. Do tego dziczyzna lubi i mam obawy czy by się ostal na większości stanowisk. Narazie mam nieco inna koncepcję ale rzepak ciągle "dojrzewa" gdzieś z tyłu głowy. Pamiętasz chyba jak się skończył eksperyment jednego goscia z rzepakiem w twojej okolicy kicki12? Pomijam wszystkie inne aspekty ale sarny zezarly większość tego co miał...
Po pszenzycie ozimym. Rok wczesniej byl bobik ale kiepski wiec nie chcialem ryzykowac ze straczkowymi ponownie i kupilem pszenice jara. W sumie to jak masz siac jara po ozimej to rzuc jeszcze raz ozima i lepiej wyjdziesz niz na jarej. Sialem tak, nawet 3 lata w monokulturze na niektorych polach i plon nie odbiegal specjalnie od reszty stanowisk.