Kicki12 W tamtym roku było 5,5-6t przy słabszym nawozeniu i braku ochrony fungicydowej(zabieg dopiero na klos był robiony). W tym roku powinno być lepiej a jak będzie to się okaże. Obok jest żyto- kiepska obsada,klosy nie za duże a czy ładniejsze to kwestia gustu Póki co myślę o ubezpieczeniu. Lisu9708 No mniej wymagające i odporniejsze od pszenicy ale swoje musi dostac. Kawałek fajny do obróbki bo długi a w sumie ma jakieś 1,3 ha. Co do koszenia to mlocarnia musi być dobra bo lubią być problemy z omłotem. Misio3p Na pewno wybaczy więcej niż pszenica
W tym roku mam ok 15 ha. Wcześniej tak dużo nie miałem więc sprzedałem tylko kilka ton nadwyzki. Mam kontakt z 2 firmami co odbierają zboże a jak nie oni to Cargill. Problemów może nie będzie
Ja mam drugi rok Alekto. Ma wysoką odporność na wyleganie i choroby, do tego świetnie się krzewi. Plon na IVb/V 5,5-6t/ha, odczyn jeszcze nie uregulowany, nawożenie tylko 250 kg saletry w dwóch dawkach i na jesień jakieś słabe npk +kreda. Fungicyd poszedł dopiero na kłos bo pojawił się maczniak miejscami ale na dole- poza tym czysto było podczas gdy pszenicę nekaly różne grzyby.CCC tylko 1l na pierwsze kolanko i tyle a ustalo w 100%. Jak na taką agrotechnike i stanowisko to myślę, że niezły wynik więc odmianę polecam aczkolwiek zapewne są lepsze
Czasem tak bywa, znajomy sial kwalifikat jakiejs paszowki i ma podobnie. Jemu duzo nasion nie skielkowalo, teraz pszenicę ma ładna tylko obsady też nie ma właściwej.
Gdyby dawniej mieli tak oporne myslenie to do dzis bysmy w jaskiniach siedzieli i z dzida polowali na wiewiorki...
A no racja- przeleci jak co roku i byle tylko pogoda byla dla nas laskawa az do zbioru ostatniego hektara.
Az milo popatrzec na taki lan .U mnie by powiedzieli, ze "przeazotowana" haha . Nasza "Mewa" klosy zaczyna pokazywac, pszenzyto powoli konczy kloszenie.
efektu skrocenia moze i nie widac ale zdzblo powinno byc na tyle mocne zeby przestalo. No chyba, ze jakies nawalnice przyjda to nic nie pomoze... U mnie rok temu tez nie byla za niska ale przestala w 100% a inne lezaly juz po pierwszej burzy.
Tego sie wlasnie obawiam, ze ciezko bedzie wyciagnac 2t. Jak sie jeszcze powtorzy sytuacja jak z bobikiem to bedzie po oplacalnosci... Kupowalem 2x drozej niz potem sprzedawalem i ciezko bylo go znalezc a teraz bobik rosnie wszedzie...
a tego to nie wiem... Poki co moge tylko powiedziec, ze hektar tego eksperymentu juz mnie kosztowal ponad 1000 zl. A jaka bedzie wydajnosc to sie dopiero okaze- niby moze dac ponad 4t ale ja sie na tyle napewno nie nastawiam
Soji mam niecały hektar. To pierwszy sezon z tą rośliną- generalnie to drogi eksperyment ale postanowiłem zaryzykować. Co do skupu to później sprawdzę bo miałem gdzieś namiar na skup ale o Sanoku nic nie slyszalem... Jak coś urośnie to za rok zwieksze areal i dopiero wtedy będę sprzedawał.
Sprawdzilem: Zaklady Chemiczne ORGANIKA- AZOT. SA w Jaroslawiu. O tym wiem- wiecej nie trafilem w poblizu ale sam chetnie bym sie dowiedzial czy blizej ktos nie skupuje.
Mnie tez w tym roku juz zmusilo do nocnego pryskania. W dzien jak za cieplo to nawet nie jade bo wszdzie pasieki, rano to przewaznie rosa no chyba, ze sie uda, jak nie to znow aura nie sprzyja. Trzeba korzystac z kazdego okienka zwlaszcza w tym roku Chociaz z reguly nie stosuje niczego inaczej jak wg zalecen to pare lat temu zdarzylo mi sie herbicydem na rose z rana prysnac a mimo to bylo czysto. Pewnie wyjatek potwierdzajacy regule no ale tak bylo.
Za bardzo wyjscia nie ma... Z jesienna orka to spokojnie da sobie rade a z zimowa to sie zobaczy jak to bedzie- najwyzej mu troche zredukuje zeby sie nie spocil za bardzo. Od marzen sie zaczyna, potem snuje sie plany i wkoncu ooo jest tak, ze mysl intensywnie
Dzięki wszystkim. Wlasnie mam taką nadzieję, że będę zadowolony. Nie zrobił wiele bo może 0,2 ha ale szło fajnie. Bierze max 38cm na skibe więc MF się nudził nie będzie na pewno. Jak by miał za dużo to zejde trochę ale to dopiero wyjdzie w praktyce. Dooralem kawałek trawy do pola ale strasznie tam krzywo i trawą duża ale taki "mlody" ugor znajomego poszedł super- no i ten brak bruzdy, bezcenny. Poprobuje to powiem coś więcej.
Ładny. U nas ostatnio jak pryskalem zauważyłem parę miejsc z takimi przyschnietymy i lekko białymi liscmi jak by go poparzylo. Tak sobie myślę, że to chyba przymrozek ostatni ale tak punktowo...??? na drugim stanowisku brak a dzieli je droga ale u sąsiada kawałek dalej też zauważyłem.