nie wiem jak u was ale u mnie na Podlasiu w tym roku z qq różnie, kukurydza siana dość wcześnie niby ładnie urosła ale tam gdzie deficyt wody zwija się i kolby nawet nie wykształciła, po gorzowskim max 2m, na piaskach 1m, masy też mało raczej będzie znajomy kosił kilka dni temu dla krów to w pięknie wyglądającej kukurydzy żeby przyczepę napełnić musiał zrobić 2 przejazdy a zawsze na tej działce w jedną stronę była przyczepa
ja w zeszłym sezonie zrobiłem talerzówką pod poplony to na wiosnę pługa nie mogłem uciągnąć tak twardo było, to w tym sezonie pod poplony też podorywki zrobiłem
ta też jest odpowiednikiem włoskiej feraboli entry, chłopak z wioski miał tą feraboli parę lat temu i cykał nią z 1500bel rocznie i to większość kiszonki i jakoś dawała radę ale wydajności nią dużej nie uzyskiwał
zależy jaki rejon, w okolicy początkowo wołali po 95zł za 120 gotową a potem nawet po 100-110 z pokosu, to już wolałem kupić gotową i tydzień po żniwach kupiłem 100 sztuk po 100zł z transportem z okolic Sokółki
3.5m cena brutto, 4.1m bodajże była za 16500zł netto plus kółko kopiujące to wyjdzie podobnie z 2tys taniej od Pronara co wy macie się z tymi używkami? czym to się różni od tych polskich? stare trupy wyjechane jak nie powiem co a wy dalej będziecie się upierać, że to nie wiadomo jaki cud techniki, aby znaleźć jakiegoś pottingera, kuhn czy krone w ładnym stanie to już trzeba położyć te 20tys+ a też nie wiadomo co się kupi, dać taką kwotę i potem trzeba będzie dokładać bo jakieś łożysko wyrobione albo coś innego do wymiany to już lepiej kupić polskie i mieć kilka lat spokoju, gdyby były aż takie złe to by ludzie tego nie kupowali a że się trafi czasami jakiś lipy egzemplarz, że coś pęknie samo z siebie albo przez kogoś niewłaściwe użytkowanie to i w zachodniej się to też trafi ale nikt tego nie pokaże bo przecież marki premium 😉 tak samo mam, zawsze jak coś szukam to najpierw używki a potem i tak kończy się na nowej maszynie
porównując czas z tym, że po 7 trzeba było jeszcze nachodzić się z grabkami to wydajność podobna, kamienie to raczej każda wyciągnie na nie nie ma dobrego rozwiązania, też bym wolał te min 4m ale musiałby być ciągana bo już tą czuje nieraz na podnośniku, a na moje kawałki to z ciąganą więcej zabawy niż to warte tańsza wersja 😆
właśnie o to chodziło by była nowa, a wybór padł na tą markę bo jedyna dostępna na placu, grabić zgrabia bardzo ładnie nic nie zostaje, 3 bieg i 1400-1500 obrotów wystarcza, tą testowałem i 4 daje radę ale musi być ładny równy kawałek i mniejsza trawa, a czy będzie awaryjna?zobaczymy po kilku latach narazie 2lata gwarancji ma. Dziękuję 😄 dzięki 😄dokładnie inna robota teraz, kółko sam sprzedawca mi odradzał bo niby bardziej ono na podtrzymanie podnośnika niż kopiujące no i 1400zł dopłaty do niego więc jak będzie potrzebne to taniej można samemu zrobić
a kto na Podlasiu świnie widział albo żeby rolnik na sprzedaż wiózł, wszystkie okoliczne zboże idzie na skarmianie bydła- krów a to że ludzie zaczęli siać więcej jęczmienia i pszenżyta to tylko dlatego, że dla bydła nie mieli co dawać jeść, przez ten czas u nas w okolicy było w opór owsa/mieszanki ale ostatnie lata suszy pokazały że sianie wiosennego u nas na glebach 5/6 klasa to strzał w kolano jak w przypadku mojego gospodarstwa owies w zeszłym roku potrafił oddać z 1ha 850kg(ważone) gdzie wysiew był 200kg
pogoda nie dopisuje ale zobaczymy co to będzie, po przerzuceniu się na same ozime zboża plon i tak powinien być lepszy niż z owsa u mnie tak samo jak w ostatnich latach miało go jedno lub dwa gospodarstwa max to w tym roku patrzę, że na co drugim polu rośnie