Czytałem ostatnio reklamę Kuboty, cytując:
"USA- setki hektarów uprawianej kukurydzy wymagającej nie zawodnego długodystansowca. Wybrałem traktory Kubota bo potrzebuję maszyn, które mnie nie zawiodą w połowie drogi"
A każdy kto zna realia rynku Amerykańskiego, wie że ciągniki tego pokroju co najwyżej pracują ze rozścielarką do słomy lub koszą trawniki a nie pracują na kołchozach obszarowych. Więc jak to uznać? Żerowanie na niewiedzy potencjalnych klientów?