E tam, pamiętam jeszcze nie tak strasznie dawno temu jak to się jeździło c-360 i cały dzień uprawiało jedno pole. Najlepsze jak tak sucho było to i czasem po 4 razy trzeba było jeździć z kultywatorem by to wygląd miało. Mało tego to podorywki pługiem i uprawki. Oj było tego a było. A pola wcale gorsze nie były.
U mnie przy orkowej to najwięcej ślimaków jest tuż przy miedzach, gdzie więcej resztek pozniwnych jest. Jak sypie granulat to da się to zauważyć. Choć i tak sypie po całości. Jeden rok pamiętam Jacek ze stawiałeś nawet te tyczki co by ptaki drapieżne miały gdzie obserwować i łapać gryzonie.
Mi chodziło o uzupełnienie potasu. Szybki wigor jesienią, trzeba pilnować skracania bo szybko przyrasta. Na wiosnę tak samo szybko idzie i dosyć wysoka jest. Ona jest coś w stylu Atora tylko że to kiłówka. U mnie na takim dosyć gliniastym kawałku to super sobie poradziła.