-
Postów
1522 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez przezuwaczka
-
Każda sztuka zarażona od PI, czy terenowym wirusem, przechodzi chorobę i w tym czasię zaraża. Po wyzdrowieniu choroba znika w stadzie, gdy przechoruje ostatnia sztuka. Jeśli w tym czasie któraś utrzymała ciążę, to może urodzić kolejnego PI. Należy przez kolejne 9 mies izolować noworodki i badać wszystko, co ma zostać w stadzie. U mnie 7 lat temu krowa znowu zachorowała po wylizaniu swojego cielęcia. Szczepienie zabezpiecza przed zakażeniem wirusem terenowym. Przed zakażeniem od PI nie zabezpiecza niestety, bo wirusa jest zbyt wiele.
-
Ceny mleka 2018
przezuwaczka odpowiedział(a) na atomik temat w Ceny płodów rolnych i środków produkcji
A bierzecie poprawkę, że z federacji jest średnia arytmetyczna policzona. Gdyby była średnia ważona(suma wyników*ilości mleka od szt /suma mleka z udoju) to miało by sens ze zbiorczym porównywać. Jak policze te dwie to się nawet o 0,5 różnią jak dużo krów kończących laktację i trochę przekarmionych. -
Najbardziej wrażliwe są na wysoką temperaturę, brak światła, wilgotność i "zaduch". To i nam przeszkadza, więc co tu się dziwić😉
-
Tak. Zamknięty kanał i nic nie dostanie się do środka, a antybiotyk nie wyciśnie się na zewnątrz.
-
Która laktacja i jak kondycja teraz i przy wycielęniu
-
Max dopiero po 3 tyg pełna ilość treściwych. Nie powinno zamrożenie mieć wpływu na sm dzięki folii.
-
Robie według instrukcji wybitnego specjalisty od rozrodu. Nigdy się nie zawiodłam i sama nie będę kombinować😉 Co ciekawe teorię niedoboru białka i braku siary też potwierdziła. U mnie to odpada, bo cielęta duże.
-
Przy okazji wczorajszych kontroli cielności sprawdziliśmy wycieloną w niedzielę krowę bez siary. Weterynarz stwierdziła na jajniku ciałko żółte przetrwałe. Prostaglandyna podana i powinna pomóc. Mleka jest w tej chwili 5-6 l na raz. Liczę na 15-20 jak w tamtym roku.
-
Bo wprowadza się bakterie do środka niestety. U mnie jednej zwieracz po zapaleniu się przytyka i doimy z kaniulą. Jedyna zaleta to szybsze dojenie, ale somatyka w tej ćwiartce to napewno porażka.
-
Widzisz wtedy warto spróbować chociaż tańszym nasieniem. 3 tyg dłuższa laktacja to większa strata ekonomiczna niż słomka. Nie mówiąc już o 3 miesiącach😳
-
Zależy od wielkości i twardości pęcherzyka, przy badaniu jajników. SOL przypomina o nadchodzącej rui i wtedy obserwujemy i badamy. Bywa że objawy są po wszystkim. W tym roku to plaga. Te dzisiejsze potwierdzenia to jesienne zacielenia. Niektóre powinny w lecie być. Jest 2-3 słomki w plecy po tych upałach.
-
Dzisiaj Monika moja wet od rozrodu potwierdziła cielność u 80% zacielanych u większości będą jałoszki😁 i skrytykowała BCS😔 Wniosek - jeszcze za dobrze jedzą w ostatniej grupie i jałówki. Poza tym w prezencie świątecznym dostałam siaromierz i takie gadżety. Genialna dziewczyna. Dzisiaj podziwiałam jak bada najwyższe krowy. Przekładała sobie nasadę ogona na kark i wciągała do środka. Twierdzi, że ekspansja IBR jest tak duża na naszym terenie, że musi ustawiać kolejność wizyt. Zaczyna od stad przebadanych i zdrowych, potem szczepione. Reszta na koniec i presję na szczepienia wywiera.
-
Dokładnie😁
-
Kosiliśmy 5 września i jest za sucha. Suchą masę badałam tydzień przed koszeniem i była 37% . Niestety bardziej przyspieszyć terminu się nie dało. Poszły melasa z wodą i ubijanie na 4 ciągniki. Wygląda super i mleka po niej full😉
-
Bazuje dawkę na tym wyniku i widać po mleku, że jest ok. Cielaki ważę i dopasowuję im procentowo ilość mleka. Potem kontroluje przyrosty, jak się uda przynajmniej u tych mniejszych, bo dam radę je na wagę wnieść.
-
Ceny mleka 2018
przezuwaczka odpowiedział(a) na atomik temat w Ceny płodów rolnych i środków produkcji
Nie wydaje mi się. Pierdoły tu snujecie. Rozmawiałam ze znająmą oblataną w hadlu, która jest kierownikiem w firmie higeną i chemią handlującą. Współpracują z Mlekovitą i jest pełna podziwu dla ludzi napędzających działanie tej mleczarni. Nie brałabym do serca tych plotek. Poradzą sobie byle najmniej naszym kosztem, bo po tej suszy to gwóżdż do trumny by był. -
Może być trochę przymulona(choroby żywieniowe), zmieniać zęby(pierwiastka) lub mieć jakiś stan zapalny(sprawdż temperaturę). Ogólnie kontroluj kał, czy nie za żadki i wyklucz mastitis. Od dwóch lat tylko ta odmiana. Szkoda się rozstawać, bo spradawdzona na moich piachach. Też o psach pomyślałam😁😁😁
-
Wygląda na to, że to indywidualna reakcja tej krowy, że siary brak. Dzisiaj następna ok. Kolejna jałoszka po CYRANO 45 kg od jałówki i siary akurat. U mnie od lat SMOLITOP górą na piachu. Suszę też przetrwał ładnie. Skrobia super 36-37 % jak dobrze pamiętam.
-
Świetny wynik. Ja też bym chętnie takie krowy odwiedziła. Planuje płukanie zarodków tym jałówkom140 i 136PF zrobić. Wtedy możliwe byłoby wyrównanie stada, bo narazie zoo mam.
-
Też tak robię😉 W sumie tylko premix zasuszeniowy zmieniłam. Sianokiszonka jest nowa, ale 3 dni dopiero i badać będę we wtorek. Krowa teraz w II lak świetnie je, ciele bardzo żwawe. Zjadło już 4 litry od południa. Wymię dalej małe i mleka znów szklanka. Sąsiadka jałówka ma 3 dni do terminu i wymię jak bania. Są na tej samej dawce.
-
U mnie bardzo mało tak szklankę siary dała, więc wywnioskowałam, że to przez nowe gorzkie zbyt mocne. Na początku też mi premixu z gorzkimi nie jadły. Teraz mieszam dawkę dzienną z 1kg treściwej dla jałówek i garścią premii. Podaję w dwóch rozdaniach i mieszam przed mordą z TMR i jedzą. Na dużych oborach do wozu dodają to łatwiej. Dzieci moje się zważyły, jak "małego" karmiłam i razem ważą 5 kg więcej niż ten cielak. Mają 5 i 9 lat😝
-
Wszystko jest kwestią diagnostyki. Jeśli dawka jest optymalna dla zasuszonych i ph moczu jest kwaśne, nie powinno się ich używać. Nie sprawdziłam, bo 2 tyg wcześniej inne krowy potrzebowały. Pewnie zmiana pasz objętościowych i mocniejsze gorzkie z Alltechu tu miały wpływ. Pobieranie też się poprawiło.
-
W trakcie jadła. I teraz wpierdziela. Ja i tak pół dawki gorzkich daję. Muszę mocz pobadać reszcie zasuszonych, ale paski się skończyły.
-
No i mam poród cięzki tyłem. Cielę 49 kg i brak siary. Odmrażam właśnie. Widać soli gorzkich za dużo.
-
To mąż ma mnie uczyć, żebym w razie czego mogła go zastąpić. Przede mną jeszcze szkolenie na ładowarce, żeby paszowóz samej umieszać i może wtedy sam z dziećmi na wakacje pojedzie, bo na razie max 2 dni w zimie może się urwać. Uwiązany człowiek do tej roboty i za to chcę się odwdzięczyć.
