Skocz do zawartości

przezuwaczka

Members
  • Postów

    1522
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez przezuwaczka

  1. @Zawisza ekipa na dwa auta u mnie była😁 Tomek fajny gość. Genomuje u mnie jałówki i robi dobór byków. Busa numer spisali, żeby pod cielaka mógł wjechać😷
  2. Mleko dla cieliczki miesięcznej do prowadzania dla córki. Dwa dni będzie tam stała i mleko potrzebne.
  3. Nie dziwcie się, że wiadomo, która sztuka wygra, skoro duże gospodarstwa mają tak wysoki poziom hodowlany. Moją roczną dzisiaj oglądali, to po kilku myciach jej nie poznali, jak wypiękniała😁 Ogon tylko kazali mi lepiej wyprać😂😂😂
  4. Córce się zachciało cielaka prowadzać i mąż roczną jałówkę na szkołę młodych hodowców daje. Już ładnie przygotowana i chodzi elegancko. Krowa nie pojedzie, bo kulawa, jakby się przestraszyła przed wycieczką😓. Myślałam, że badań nie przejdą, a tu 100% wyszło zdrowe 6 szt we wszystkich grupach. Znam trochę ludzi w ODRze, więc sobie z grzaniem wody poradzę. Najwyżej czajnik elektryczny wezmę. Będzie dobrze. Masz rację @Zawisza, że się złościsz za numery w tamtym roku. Dla niektórych wystawa to straszny szpan. Jak dla mnie zawracanie tyłka, ale moi nakręceni, więc ustąpiłam. Jak mi siano nie podejdzie, to zobaczysz mojego białego busa z zaopatrzeniem😂.
  5. Jak wygląda karmienie bydła na wystawie w Szepietowie?Cielaki małe poji obsługa, czy samemu trzeba ogarnąć mleko? Ktoś wystawiał, ale nie pamiętam kto. Kwestia grzania mleka/wody do mleka mnie zastanawia, jeśli samemu karmić, bo maluchy najważniejsze😊
  6. Nie ma znaczenia ile razy będziesz krył. Ma znaczenie tyko czym. Dobry hf taki powyżej 130 PF konkretnie poprawi wybrane cechy wymienia i mleczność już w drugim pokoleniu. Po pierwszym kryciu nie widać poprawy w cechach cielęcia, jeśli jest duża różnica między rodzicami. U mnie po 8 latach zabawy w poprawę genetyki i ostrej selekcji wszystko jest już niezłe. Należy się jeszcze nauczyć je żywić, by tych możliwości nie zmarnować😉
  7. Takie uroki życia w naszym pięknym kraju. Też bym chciała zwalczania zakażnych z urzędu. Mam też jednak świadomość, że to bardzo bolesne będzie dla polskiej hodowli, jak leczenie kanałowe zęba. Obrót jałówkami hodowlanymi lokalnie się skończy, bo wszystko jest zakażone. Miną lata zanim zacznie to dawać potencjalne efekty. Status stada wolny od IBR wymaga całkowitej wymiany krów. BVD to szybka piłka. Wywalasz PI, szczepisz, badasz małe i po roku, dwóch przy prawidłowej asekuracji stado jest wolne.
  8. Widzę to wiremię IBR, o której mówisz @zetor6441 co roku, ale u mnie nie ma spadku mleka, apetytu itp. Fukają, smarczą i osłabia się rozród. Najtrudniejsze sztuki doszczepiam donosowo i odpuszcza. Podobno ich odporność to zasługa regularnych szczepień. Dla mnie to dowód, że to wszystko ma sens. Inny to żywotność cieląt i spadek zachorowań na zapalenie płuc po szczepieniach donosowych u kilkotygodniowych cieląt. Antybiotyki u młodzieży to tylko przy zapaleniu pępka stosuję, więc coś w tym musi być😁
  9. Musicie pamiętać, że gospodarstwo nawet te małe i rodzinne rządzi się tymi prawami co te większe. Jest jak firma, a nie hobby i ma przynosić dochody nie tylko w tym miesiącu, ale przez wiele kolejnych lat.
  10. Mam małe stadko 22 dojne i 23 młodzieży. Nigdy nie zapomnę potworka, którego wyrywaliśmy z krowy w 2010 roku. Był to efekt działania wirusa BVD. Nie zapomne również, jak z powodu kar za przekroczenie kwoty nie miałam na szczepienia. Pojechałam wtedy do mojego dostawcy pasz i poprosiłam o wydłużenie terminu zapłaty o miesiąc. Ciężko było prosić i też mam małe dzieci, ale było warto. Przez tyle lat nie odpuściłam żadnego badania i szczepienia. Wierzę w profilaktykę, bo to owocuje po pewnym czasie i przynosi w końcu zyski, a przede wszystkim zapobiega większym stratom.
  11. Kiedyś mówili, że PI to osobnik mniejszy i nasłabiej przyrastający. U mnie był raczej normalny i nieżle sobie przez 3 mies radził. Moją uwagę zwróciło to, że jak go sprzedałam, to skończyły się biegunki u reszty cieląt. Dopiero problemy z rozrodem podsunęły mi, że to BVD. Za to IBR powodował w moim stadzie problemy z zacieleniem jałówek. Objawem zakażenia były małe pęcherzyki z surowicą na sromie.
  12. Na te pulowanie mnie dr Jędryczkoz laboratorium namówił. Wet nie chciał słuchać, więc kazałam mu krew pobrać i zrobić jak każę bez dyskusji. Sam był zdziwiony, że to w sumie tak tanio wychodzi. Samo szczepienie bez wiedzy o chorobach czy ich braku we własnym stadzie, rzetelności, higieny i podstawowych zasad prewencyjnych nie wystarczy. Jakby ktoś chciał pogadać o chorobach zakażnych i wypytać mądrego moim zdaniem człowieka to wrzucam namiar. Wiadomo, że każdy chce zarobić, ale wiedza jest darmowa😁 Dr Jędryczko się może nie obrazi, a czy zdobędzie potencjalnego klienta, to wasz wybór.
  13. @damianzetor9540 krowy przed zasuszeniem otłuszczone, z małą ilością mleka i z wysokimi parametrami będą dla ciebie sygnałem, że karmiłeś je pod koniec za dobrze i należy o nie szczególnie zadbać. Obowiązkowo kexxton 3 tyg przed wycieleniem i przygotownie do karmienia laktacyjnego wszystkich. Polecam 30% dawki laktacyjnej rozcieńczone słomą do oporu i glikol lub gliceryna wokoło porodu. Treściwe wprowadzamy stopniowo. Tak aby po porodzie było to około 40-50% dawki i 100% w 3 tyg po porodzie. Ja tak pół szufelki na 5-7 dni zwiększam i obserwuje kał.
  14. @Paulina1985 od 6 lat namawiam bezskutecznie wielu hodowców z okolicy. Zaczynają szczepić dopiero, gdy stracą cenne sztuki, ale badać dalej nie chcą. Wczoraj jeden przeszczepił od IBR, bo nowonabyty rozpłodnik(stado mięsne) zaraził się od jego jałówek i wwalił już 500 zł w leki bez efektów, a szczepionka dla 10 szt to ok 200 zł😳
  15. Wg cenika z Gietrzwałdu jedna pula-20 szt to 100 zł. Jeśli coś wyjdzie to będą to dzielić i sprawdzać aż znajdą i koszt będzie większy. Jak się myle, to zerknijcie na foto.
  16. To jest odpowiedzialność zbiorowa. Stan zrowia mojego stada wpływa na inne, bo weterynarz i inne osoby odwiedzające, roznoszą choroby dalej. Weterynarz nie musi stosować prewencji, bo to nie są choroby zwalczane z urzędu. Moja wet od rozrodu ma listę stad przebadanych i odwiedza je pierwsze. Nie chce opiekować się stadami nieszczepionymi z wyboru. Powiedziała, że to dramat jest. Wszędzie widzi IBR i gdzieniegdzie BVD. Zabroniła mi przerywania szczepień dopóki wszyscy nie zaczną szczepić, czyli czas nieokreślony. Traktuję szczepienia jak swoje mycie zębów😂 Chce je mieć zdrowe i tyle.
  17. Tak to działa. Niestety objawy u niektórych nie są wyrażne, a wirus produkowany jest wszystkimi wydzielinami, aż organizm nabierze odporności. Przechorowanie całego stada może być niezauważalne, a typowe objawy typu mumifikacja płodu, czy potworkowatość i wady budowy u cieląt wogóle nie wystąpić. Najczęściej objawy są typowe jak dla wszystkich innych wirusówek i siada rozród.
  18. W sumie mamy 45, a wtedy nawet 40 nie było. Miałam wtedy jeszcze 2-3 przypadki upośledzonych cieląt. Jeden był ślepy, jeden się kręcił w lewą stronę, a jeden miał stawy wykręcone w drugą stronę i zdechł przy porodzie. Fakt, ale nie każda jest nosicielem. Nosicielem jest tylko PI. Inne chorują i na jakiś czas się uodparniają jak po szczepionce.
  19. Daje 100% pewności, bo PI produkuje takie ilości wirusa, że nie da się tego ukryć. Badanie na obecność przeciwciał nie ma sensu w przypadku PI, bo on się nie umie bronić. Jest tylko inkubatorem wirusa. Powiedz, że będziesz płacić. Jeśli nauczysz się interpretować wyniki, to efekty zobaczysz po 3 miesiącach. To jest żródło wiedzy o tym, jakie błędy popełnia się w zarządzaniu stadem. Pod oceną masz na papierze ogarnięte wszystkie terminy wycieleń i stan zdrowia krów. Weż rodziców pod ambicje. "Czego się boicie? Że ktoś wam wytknie brak wiedzy, czy umiejętności? Chcę się uczyć i rozwijać. Pozwólcie mi na to." Bzdura. Nosicielem BVD jest tylko osobnik PI. Przy kontakcie z nim lub inną chorą sztuką cielna krowa choruje ,a wirus przechodzi przez łożysko. W najlepszym przypadku roni, a w najgorszym rodzi cielę PI. @Paulina1985 przeszłam procedurę szukania PI. U mnie jest małe stado, więc koszt wyszedł niewielki i okazało się, że PI był 2 mies byczek, który pół roku przed badaniami został sprzedany. Przez niego zaczęłam odbierać cielęta krowom, bo jego matka ostro przechorowała wylizanie go po porodzie. Cielęta trzymam w indywidualnych kojcach, bo sztuki z nim w zbiorowym biegunkowały dopóki go przez przypadek(myślałam, że zdechnie od odwodnienia) nie zabrałam z kojca. Wnioski wyciągnęłam też po jakimś szkoleniu. Weterynarze ignorowali moje pytania, wię mam ich gdzieś. Szczepię już 6 lat i nie zamierzam przestać.
  20. Ja z takiej ilości cieszę się jak głupia, bo cały kwiecień bez deszczu i trawa dopiero w maju ruszyła. W tamtym roku było dużo gorzej. Drugi pokos teraz pięknie rośnie, a w tamtym średnio 2 bele z ha zebraliśmy z młodych, sianych traw.
  21. Bywają 9 metrowe folie docelowo pod 8metrowe silosy. Sama taką kupuję. U mnie pryzma z 6,5 ha przykryta folią 9x33 m. Plon niebo lepszy niż rok temy, chodż nie taki jak 2 lata temu. Reszta traw odsiewana na wiosnę i też rośnie w końcu ładnie. Zielsko jest w nich tylko takie wysokie miejscami😓
  22. Ciemno już było i o drobniejsze cięcie nie zdążyłam poprosić, ale dużo drobniej niż przyczepą. Z ubijaniem 300 za przyczepę, gdzie wchodziło średnio ok 1 przyczepę z 1 ha i plon był całkiem niezły.
  23. U nas pierwszy raz sieczkarnią zbierane trawy 10 dni temu. Ubiło się ładnie. Najlepsza w tym jest prędkość zbioru😉
  24. To jest bardziej skomplikowane. Jeśli masz dużo zasuszonych to biorą to pod uwagę. Czyli brana jest średnia ilość wszystkich krów, całkowita ilość mleka i ilość dni w roku. Przeliczają to jakoś przez ilość udojów w roku(większość ma 11, a ja na życzenie 12) i dopiero na 305 dni. Obniża średnią póżne zacielenie i wczesne zasuszenie. Do średniej liczy się każdy litr😉 Sztucznie podwyższa średnią sprzedaż krów po szczycie i dużo wycieleń w danym roku. Miałam tak 3 lata temu przy dużej rotacji i wymianie 50% starych krów.
  25. Wszystko jest kwestią zapotrzebowania w danym stadzie czy brakuje na jelicie czy na żwaczu. Wysoka strawność w żwaczu to mocne zmielenie i zboża o małej ilości włókna. Nadmiar powoduje zakwaszenie(sprawdziłam😆) Jeśli potrzebujesz trawienia w jelicie, to wykożystaj gniecenie i zboża o większej ilości włókna. Najbardziej neutralny jest jęczmień i najbardziej lubią go żywieniowcy. Strawność w jelicie zwiększa jeszcze kiszenie i obróbka termiczna. Osobiście ze zbóż stosuję mieszankę zbożową, pszenżyto i kukurydzę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v