Skocz do zawartości

przezuwaczka

Members
  • Postów

    1522
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez przezuwaczka

  1. Bo to wtedy ekonomiczne jest. Jeśli się chce doić hobbistycznie to można wcale nie zacielać😜 Najważniejsze, że cielna. Na przyszłość wyciągnij wnioski. Krowa na mleko musi być cielna jak najczęściej, idealnie to raz do roku 3 mies spoczynku + 9 ciąży. Teraz musisz zadbać, żeby nie zatuczyć. Przy takiej ilości mleka musi być delikatnie z energetycznymi. Co do zacielania hf dobrze żywiony lepiej łapie 45-60 dni niż powyżej 100 dni po wycieleniu. Mam problem z zakupem sody i wzrosła cena do ponad 60 zł za 25 kg. Zastępuję acidbufem 1:2 więc nawet taniej wychodzi. @ppp uwielbiam rasę hf i przyznam, że co raz lepiej ją rozumiem. Nie porównuję jej do innych ras względem długowieczności, bo to bez sensu. Zgadzam się, że krowy "zabija" braj ruchu i złe warunki. U siebie obserwuję szybsze "zużycie" krów zaczynających I lac z wysokiego poziomu. Jak dają w pierwszej lak powyżej 10 tys wytrzymują mi góra 3-4 lac. Jak dochodzą 10 tys w III lac to żyją. 2 x dłużej przynajmniej. Dla mnie długowieczność to 6-8 laktacji a nie 3-4.
  2. Żebyś wiedział, że tu mnie masz😳 Długowieczność nie idzie w parze z wydajnością. Czasem ręce opadają. Ostatnio sprzedałam ostatnie 2 sztuki prawie 10 letnie. Dawały dużo 9-10 tys, ale bez nich skończyły mi się zapalenia i wysoka somatyka. @nokia6002 na pierwszą ruję czeka się max 60 dni. Potem badanie i hormony na wywołanie i oczyszczenie. Do 100 dni od wycielenia musi być pierwsze zacielenie. @KARGO trzymam kciuki za powodzenie twojego planu😉 Nie wątpie, że poradzisz w tym terminie.
  3. Raczej własna, bo nie wiem, czy zakup jednej jałówki 12 lat temu się liczy. W sumie mam po niej pół stada. Piąte pokolenie seksowanym sztuka po niej miała w CGENie 136 PF. Tylko @KARGO miał lepszą jałóweczkę w tym okresie na naszym terenie. Więc jestem szczerze z niej dumna. Mój mąż mocno inwestuje w genetykę, a ja na uszach staję, żeby tego nie zmarnować. Trzeba mieć trochę bzika, żeby tak to lubić. My mamy w tym pasję. Życzę wam tego samego. Mieć pasję i cieszyć się swoją pracą😉
  4. Jakbym cały czas taką średnią miała to tyle by było. Liczę koło 10 tys, bo się z zasuszonymi liczy lub x10 miesięcy. O Mlekovitę się nie martw. Ja mam malutkie stado, więc i tak nikt tych wysiłków nie zauważy😉 Nie złoście się za te drobne przechwałki. U mnie tylko zootechnik i żywieniowiec cieszą się z wyników. Nacodzień nie ma nawet z kim się spostrzeżeniami podzielić, nie mówiąc o dumie z drobnych sukcesów. Ludzie tylko niepowodzeń wyglądają, żeby się pocieszyć, że mają lepiej. Taki post jak @rolstudent to powiew świeżości po tym ciągłym narzekaniu. Może ktoś jeszcze się pochwali😎
  5. I Krzysztof Dąbrowski z federacji już 7 lat. Ciężko się do niego dobić już teraz. Za dużo stad ma pod skrzydłami. Do Mlekovity Warto dbać o karmienie takiej krowy. Jest ono na swój sposób trudniejsze, bo nie na opas przecież. Nie można jej zatuczyć, a o to nie trudno przy ilości mleka mniejszej niż 15-20 l. Trochę póżno zacielona, jak dla mnie. @rolstudent świetne zdjęcie potwierdzające imponujący wynik. O takim wyniku słyszałam od znajomych i jeżdziłam krowę podziwiać😁 Moja krówka się rozkręca. W tamtym roku w II lac miała max 26 litrów na raz. Rekordzistka wśród pierwiastek 23 l na raz. Teraz średnio mam 35 l/dzień pierwszy raz w mojej "karierze". Jadzia teraz w III lac (I - 10500l, II - 11900 w 305dni) jest 5 dni ocielona. Dostała przed wycieleniem kexxtona, premix z gorzkimi solami, po wycieleniu 2l glukozy dożylnie, 2 bolusy wapniowe, podskórnie tetanusan. Koszt około 300 zł. Leczenie ketozy przez weterynarza też coś takiego, nie licząc strat w mleku. 300 litrów to ona w 6 dni daje, więc jeśli dzięki tym zabiegom będzie silniejsza, to na pewno warto.
  6. Plusy to: dużo mleka, niskie koszty leczenia, lepszy rozród Minusy to: spore koszty żywienia, U mnie 1,45 zł za litr mleka. Opłacalność przy takiej suszy jest słaba nawet przy dużej wydajności. Zakup pasz objętościowych to ogromne obciążenie.
  7. Daje po 200g, bo 300 jest zbyt wyczuwalne i zostawiają. 0,2kg *20dni=4 kg Czyli na 6 szt starczy 25 kg. Pszenżyto, kukurydza, soja, tł chroniony, aminopass, drożdże, witaminy i bufory. Żebyś wiedział😆 Uważam, że jednak warto. Wiem, że są tacy, którzy połowy nie robią i mają podobne lub lepsze efekty. Tak dokładnie nie zrobi się bez uwięziówki.
  8. Okres przejściowy to 6 tygodni. 3 tyg przed i 3 po wycieleniu. Ma na celu zwiększenie pobierania tak, aby zmniejszyć deficyt energii w tym okresie. Fajnie jest, gdy osiągnie się to w tym czasie. Gdy uda się wcześniej, to prawdziwy sukces. Urzywałam premixu dla zasuszonych z Trowa. U mnie się sprawdzał. Teraz kupiłam worek z Alltechu. Trochę wybrzydzają przy jedzeniu, ale działa ewidentnie. Premia i inne mieszanki są z witaminami, sodą, kredą i tl magnezu. Do premii idą jeszcze drożdże z Alltechu. Pełną dawkę treściwych krowa otrzymuje, gdy je na 100%. Najczęściej jest to 2-3 tygodnie po wycieleniu.
  9. To duże pracy i uwagi przede wszystkim. W tym roku w końcu widzę efekty, chociaż przez suszę zostaje kasy mniej. Też bywają cyrki, ale nie masowe na szczęście. Teraz mam wysyp ostrych ja noże kawałków kołpaków samochodowych w ścianokiszonce. Podejrzewam, że to mi krowę załatwiło, bo pierwiastkę z uszkodzonym czepcem i osierdziem sprzedałam. Operacja by pomogła, ale była już za słaba😳. Chyba zlikwiduję trawę na zakręcie przy powiatówce, bo ilość śmieci tam jest przytłaczająca.
  10. W ostatnim tygodniu do woli TMR laktacyjny, 1 kg treściwej z premiksem z gorzkimi solami i trochę premii z dodatkami chronionymi. Przejście do pełnej dawki trwa do 3 tygodni. Premię zwiększam do 5 kg max obserwując kał. Ocieliły mi się 3 dni temu 3 sztuki. Jedna już w bańce się nie mieści, ale żerność ma już na poziomie 85-90%. To rzadkość, bo to normalnie 2 tyg trwa. Mogę jej spokojnie 3-4 kg premii już dawać, a w wozie ma już 5 kg mniej więcej.
  11. Mam somotykę średnią 120 teraz...i ruje widoczne, chodż zacielność zaczyna się dopiero poprawiać po lecie. Dobry mykosorbent kosztuje krocie, a wole te pieniądze zainwestować w inne dodatki. Walę masę kasy w dodatki chronione, szczepionki, profilaktykę i drogie nasienie. 3x muszę się zastanowić, czy dany zakup jest ekonomicznie sensowny.
  12. Nie daję nic na mykotoksyny, bo nie ma na szczęście takiej potrzeby. Siano tylko jałówkom i zasuszonym daję. Świetnie się nim zasusza, bo chętnie jest pobierane i ma składniki odżywcze wystarczające na wzrost płodu. Uzasadnione, gdy nie możesz melasy podawać. Trzy tygodnie przed terminem porodu wprowadzam 30% dawki laktacyjnej, mieszankę mineralną dla zasuszonych, jak trzeba kexxtona i trochę gliceryny.
  13. Posiadamy sianokiszonki w pryzmach z dodatkiem gps, kiszonkę z kukurydzy, mieszankę zbóż jarych i pszenżyto. Z zakupu z powodu suszy mamy jeszcze pryzmę sianokiszonki na pół z lucerną. Niedługo otwarcie, więc ciekawe, jak wyjdzie. Do wozu idzie jeszcze 5,5 kg treściwej podstawowej na 27 l średnio i wysłodki. Z ręki rozdaję premię dla wydajniejszych. Testuję teraz gorzkie sole z Alltech, ale buntują się trochę. Efekt jest ładny tylko cena ponad 400 zł za 25 kg mnie rozwala😶
  14. Ciężko to określić. Ogólnie mam więcej mleka o 1tys litrów od sztuki teraz niż wtedy, mimo słabszej białkowo sianokiszonki(dodatek gps) i niższej skrobi w qq. Wynika to raczej z lepszego przygotowania krów do wycielenia i lepiej zakiszonych traw. Ponieważ mój TMR nie potrzebuje więcej struktury, to słomy nie używam. Jest to kwestia indywidualnej bazy paszowej. Co do jedzenia pełnym pyskiem, nie mogę nadziwić się w tym roku. Oby nie przechwalić, ale zapowiada się obiecująco.
  15. Mam małą hodowlę(średnio 20 doję), a mam już 13 jałoszek, a jeszcze 3 porody w grudniu. Polecam krycie chociaż jałówek nasieniem seksowanym. U mnie 8/10 za pierwszym razem załapie. Słoma doskonały bufor tylko jako twarda sieczka. Niestety zmniejsza pobranie, więc jej unikam. Wolę strukturę kukurydzą robić lub dodatkiem gps w pryżmie sianokiszonki.
  16. @asus921 jak na mój gust jest wszystko ok. Niski tłuszcz jest efektem mocnego rozdrobnienia qq i braku struktury. Słoma do woli nic nie da. Niestety krowy są cwane i wybierają kąski niewymagające wysiłku. Stąd cała idea karmienia TMR. Nie namawiam cię oczywiście na paszowóz, ale twoja dawka do tego jest stworzona😉 Co możesz zrobić: 1. Słoma na sieczkę i mieszanie z qq. - pracochłonne, ale idealne rozwiązanie. U mnie działało nawet bez sianokiszonki w dawce. 2. Wywalić z dawki słomę i zadawać częściej 3-4 razy sianokiszonkę, qq i osypkę. Wtedy równomierniej będą wszystko pobierać. 3. Czekać i obserwować, czy nie srają. Zdażało mi się mieć takie wyniki i było ok, ale mleka było dużo. Co do reakcji ilością mleka na dawkę, może od razu jej nie być. U mnie widać było tylko na krowach wchodzących w laktację. Inne reagowały po miesiącu albo dopiero przy następnym wycieleniu. Życzę cierpliwości i wejścia pod ocenę, bo wyniki ogólne z mleczarni nic nie dają do dawki żywieniowej.
  17. Też to przerabiałam na początkach mojej "zabawy" z krowami. U mnie pleśniała qq, bo białka ogółem było wtedy za mało. Leczyłam krowy roztworem wody z octem+ drożdże. Patent z colą mnie zaciekawił😄 Ogólnie zasadowica może być efektem zatrucia mocznikiem także. O co w tym roku nietrudno, przez przeazotowanie traw z powodu suszy.
  18. Wszystko zależy od tego, czy susza nie wpłynęła na rozwój kolb. Przyspieszenie o miesiąc cięcia też nie pomogło. Lokalnie między polami oddalonymi 2-3 km miałam kolosalne różnice w plonie i wielkości kolb. Wczoraj "świętowałam" w oborze. 2 miesiące bez wycieleń i akurat 3 porody jeden po drugim. Same jałóweczki po Slatanie, Bumperze i Charmingu. Śliczne bestyjki. Pozdrawiam.
  19. Kurcze tylu na raz, że nie ogarniam. @marcinffff zasuszasz, to ich nie licz do średniej. One i tak inaczej już jedzą. Zmieniałeś coś, że mogło jeszcze na spadek mleka wpłynąć?
  20. Ja bym im energii dowaliła, bo tylko one te mleko mogą podnieść. Treściwych w sumie na łebka ile dostają te wycielone?
  21. Jak masz średnią dzienną wysoką, to skacz z radości. Jeśli niską, to przyjrzyj się takim małodającym, czy nie przytuczasz. Potrafią mocno zawyżyć średnią. Przykład: 8 l/dzień tł 6 bł 5.
  22. Pytam się o wodę, bo u mnie pobór z naturalnych zbiorników niemożliwy(mało ich i niski poziom), a z sieci ponad 2 zł/m3. Stawy rybne za to płacą podobno grubą kasę. Ciekawa jestem jak rolnicy. Mamy nawadnianianie w foli 3x6 m i rachunek za wodę przeszło 2x większy w lecie, z czego 40% wypijają krowy.
  23. @rolstudent deszczowni ci zazdroszczę i dostępu do wody. Jaki koszt pobierania wody z jeziora/stawu przykładowo za m3? U mnie mało tego, że działki rozdrobnione, to wody w stawach i studniach nie było. Kiszenie ziarna śni mi się od lat. Żeby nie te cyrki z zakupem pasz przez suszę, to bym dodatkowo kupiła, bo była możliwość.
  24. Ta w błoto i jeszcze mokre napewno. U mnie są same pryzmy dopieszczone jak dzieciaczki😆 Tego też nie odpuszcze. Wystarczy, że z qq bierze się ziemię. Na wiosnę ruszamy z silosami, bo plany przepadną w końcu.
  25. Podobno najlepsza taka wysłodka zakiszona luzem, bo w balotach to różnie. Narazie suchą moczę, bo woda i tak potrzebna do wozu. Mąż się wacha, bo utwardzonego, wolnego terenu brak. Namawiam go, żeby folię podkładową dać pod spód i ułożyć łyżką taki wałek jak rękaw i zawinąć jak roladkę. Potem owinąć to grubą folią i obciążyć. Odezwę się @KARGO, jak go namówię😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v