Jak zwykle. Takie są uroki interesu pod chmurką Żeby człowiek miał jakiegoś Indianina w rodzinie byłoby łatwiej. Deszcz by ściągnął i byłoby po klopocie
Ja też mam sporo piachu,nawet na tym polu jest od III do V klasy. Czekam na jakieś opady i pewnie będę robił cerone razem z t2/3 Muszę je mocniej skracać. Rok temu poszło tu dość dużo pomiotu ptasiego i podłoża popieczarkowego, a stanowisko jest po rzepaku. Więc jak w maju ostro popada i azot z gleby to będzie ciężko to utrzymać w pionie mimo że to niskie odmiany jak na żyto.
Już skrócone 0,4moddusa i 0,5ccc na grzyba poszedł zwykły propikonazol, bo nic nie było. Teraz przy drugim skracaniu pójdzie prawdopodobnie coś mocniejszego. Mączniaka na chwilę obecną brak
Mleczyk już kwitnie i nie czeka .
Ładny rzepak. U mnie zróżnicowanie jest duże. Mam na trzech polach i na każdym jest inny mimo tej samej odmiany i terminu siewu.
Gruba ochrona. Mała presja jest w tym roku ale faktycznie takie żyto trzeba dobrze zabezpieczyć. Ja też lecę z saletrą jak tylko jakiś deszcz będą zapowiadali.