Powierzchnia jest taka sama jak ta twoja tulejka czyli skorodowana i bez obrobienia przylgi na dole uszczelnienie tego graniczy z cudem o czym już pisałem wcześniej. W dodatku dobrze mieć odpowiedni przyrząd do "rozparcia" tulejki wtryskiwacza u góry tak aby woda nie wychodziła górą. Dla niedowiarków polecam wbicie tulejki i wrzucenie jej na szczelność na 2-3 bary. Dla chętnych proponuje współpracę na wymiane tulejek w ilościach hurtowych jeśli znajdzie się fachofiec co podczyści dolna przylgnie i nabije tulejke młotkiem a następnie na szczelności nic nie wyjdzie.
dziwne większość głowic w których wymieniam tulejki wtryskiwacza dolną przylgnie mają w bdb stanie wystarczy oczyścić jeżeli przylgnia jest skorodowana to zabielam powierzchnię frezem
głowice które mam zdemontowane to zawsze sprawdzam ciśnieniowo i jeszcze nie miałem przypadku żeby po osadzeniu tulejki była nieszczelnośc
raczej kurczowe trzymanie się ideologi że woda jest lepsza niż płyn nakretka m14 spawasz w około dużą nasadka kawałek szpilki i wyciągasz
Zatykasz środek, później przyspawujesz coś w miejscu wtrysku i wyrywasz do góry. Wyrwanie to pikuś, uszczelnienie tego na ciągniku bez odpowiednich narzędzi graniczy z cudem pomijając samozwańczych fachofców co twierdzą inaczej
Akurat uszczelnienie nie należy do trudnych rzeczy dolną przylgnie dobrze wyczyścić odpowiednio miękka podkładka i masz szczelność
widać że nie był kombinowany tylko tak jak stał tak ktoś go przywiózł myślę że warto takiego eksporta niż poniżej 10tys kupić ciągnik po majstrach z PGR
słoma jak niewystana i zielonkawa to żeby jakie noże nawet ze złota założył to i tak z tyłu dywan będzie jak słoma dojdzie to nawet tępe noże wszystko pięknie rozdrobnia
Ile razy się orało w adwencie i śniegu było jakoś negatywnych skutków nie było widać plon było taki sam
ale co niektórzy to tak zakręceni w te zabobony że masakra
zawsze też obserwuje obszarników w okolicy
i tak po hłopsku myśląc skoro oni oraja od groma hektarów rok w rok w adwencie nawet jak sporo śniegu i plony mają zawsze na wysokim poziomie .To jeżeli te zabobony faktycznie działają to te gospopodarstwa dawno by popadały
psują się tak samo jak wszystkie inne marki wszystko zalezy jak kto uzytkuje
a nikt tu nie mówi o częściach z rozbiórki tylko o nowych
po sklepach / hurtowniach praktycznie niczego nie ma
jak ktoś bez termostatu jeździ to może i zimno
U mnie termostat założony roleta na chłodnicy jest to chwila moment gorącym dmucha
U mnie jest wszystko szczelne wszystkie osłony z tyłu plandeka można w koszulce jechać bez obaw że będzie zimno bez słuchawek lub stoperów w uszach też? nie korzystam ze słuchawek czy stoperów słuch mam w porządku
kabina szczelna poskręcana na gumach żeby nie drżała dach wyklejony matami żeby nie rezonowal
skrzynia I most cichutka
zgodzę się ze w wytluczonych egzemplarzach gdzie kabina lata luźno zyjąc własnym życiem a most wyje w nieboglosy używanie słuchawek to praktycznie obowiązek
ja dążyłem do tego żeby tak dopieścić swój ciągnik i kabinę żeby normalnie można było pracować
Jak kto głuchy to może jechać
chyba ty u mnie ze słuchem wszystko w porządku
jak ktoś bez termostatu jeździ to może i zimno
U mnie termostat założony roleta na chłodnicy jest to chwila moment gorącym dmucha
U mnie jest wszystko szczelne wszystkie osłony z tyłu plandeka można w koszulce jechać bez obaw że będzie zimno