A idź... pić się ostatnio to nie da. A Żywiec jeszcze gorszy, aż strach pomyśleć co będzie dalej.
Sama kwestia zrzeszeń jest dla mnie ok, tylko o ile taki związek pszczelarzy(jako nieliczny) nikomu w życiu nie bruździ( oprócz ustawki cenowej), to np. PZŁ, PZW, PZM i reszta towarzystwa uprawiają handel uprawnieniem pod płaszczykiem niesienia światu zbawienia i nadania porządku.