Takie rzeczy to tylko pod Krakowem możliwe. Po prostu jak historia z Raynair w której szkot chciał wywalić WC z samolotu na rzecz jeszcze jednego miejsca w samolocie... Nie dawno byłem naprawiać samochód pod Krakowem wartość ponad milion złotych, za naprawę powiedziałem 600zł a gość jeszcze się targował🤦♂️
W tedy to był kułakiem albo kmieciem.