Pycha jest bratem pogardy, mam kolegów rozsianych po całym kraju. Nawet jednego rodem spod Rzeszowskiej wsi zamieszkującego Olsztyn, przy czym wcześniej mieszkał w klitce w Wrocławiu. Życie różne scenariusze pisze i nie ważnym skąd się jest ważne jak zachowuje.
Co do WLKP mam wspomnienia bardzo dobre, natomiast prywatny uraz mam do krakusów i warszafki.