Nie przyszedł do sklepu. Tylko kupuje bezpośredni więc to on proponuje cenę, jeśli cię zadowala to sprzedajesz jeśli nie czekasz na następnego. To cenę tony to Pieter nikt nie ustala tylko klaruje się właśnie w taki sposób jak opisałeś.
Sytuacja miała miejsce 3 lata temu gdzie nikt nie trzymał zbóż i większość sprzedała plon prosto z pola.