Skocz do zawartości

hubertb

Members
  • Postów

    3841
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hubertb

  1. Ja idę na ilość i wolę podnieść dwa po 30kg
  2. Już dawno tego nie robiłem, kusi mnie w ogóle żeby rozstawić go skrajnie ile się da czyli 15cm. Również biję się w pierś.
  3. Nie wiem nie miałem Poznaniaka moja isaria mimo teoretycznych 2m może mieć i nawet 2,5m powierzchni siewnej i to jest zaznaczone w instrukcji jak mam to liczyć.
  4. Ma rację. Ponieważ nie siejesz redlica w redlicę to trzeba uznać że 2,7m musi być podzielone przez ilość redlic + jedna. Idąc od znacznika: poł odelgłości redlicy->redlicanr1....redlica numer 25-> pół odległości od redlicy. Co daje 270cm/26 =10,4cm.
  5. 2,7m powierzchni siewnej przy 25 redlicach da mniejszy rozstaw.
  6. I to jest najistotniejszy akcent nie przesadzania z wysiewem zboża.
  7. Pełna zgoda zrobiłeś to z premedytacją ale akurat jedyna plaga jaka nawiedza Pietra to bambry i ludzie chcacy kupić grunty pod budowe domów Stąd ta cała dyskusja.
  8. @slawek74 daje to mniej więcej 200 do 250kg/ha. @jahooo ma isarię więc redlicę ma rozstawione około12 cm lub szerzej.
  9. Czyli około 25g ziaren na metr kwadratowy. Sporo.
  10. Czyli jaki z tego wniosek?
  11. Potem z takiego kwadratu zbierz 6t na ha
  12. Mój tato schodził z siewem poniżej 200kg/ha, generalnie lat 80 XX wieku do czasów dzisiejszych nie można w ogóle porównać.
  13. W każdym siewniku się to ustawia według widzie misie. To nie jest przerabianie.
  14. Plon wyda tylko ten "mocniejszy". W sumie u Ciebie i u @Dziad932 największą robotę zrobiło by nie zmniejszenie normy wysiewu tylko rozszerzenie redlic. Obaj trzymacie się około 10cm co jest zbyt małą odległością dla współczesnych zbóż.
  15. No to mogli posiać i tonę na hektar i zebrać aż trzy, dalej nie rozumiesz o co w tym biega. Może tak bardziej obrazkowo jak byś posadził ręcznie ziemniaki i wsypywał po dwa do jednego dołka to plon z ha będzie większy mniejszy czy taki sam jak z jednego ziemniaka z jednego dołka?
  16. Siali to co ukradli z PGR w okolicy. Z reguły nie były to odmiany "na mąkę".
  17. Ta jasne. 300kg siali żeby zebrać 3t bo tak wyglądało plonowanie za naszych dziadków.
  18. Trochę zbyt ostro i dosadnie ale masz rację można "do krzewić" ciężko okiełznać zbyt gęsty łan. Do tego nasi dziadkowie zwykle mieli w zimie śnieg a my mamy zupełnie inną pogodę. Stare normy stosowane przez ojców czy dziadków do naszych czasów mają się nijak. Przecież to nie wiedza dla magów i czarownic wystarczy wpisać odpowiednią frazę w google.
  19. To posiej bogatkę 170kg/ha i jeszcze bronami na wiosnę będziesz przerzedzał bo j**ana się tak rozkrzewia. A nie jest to jakaś cudna odmiana.
  20. To teraz policz kto wyszedł korzystniej ja siejąc 140kg/h zabierając 6 ton czy ty siejąc 270kg/ha zbierając prawie 7t to nie omal dwa razy zwiększyłeś normę wysiewu idąc tym tokiem myślenia jeśli bym zasiał według twojej normy powinienem zebrać przynajmniej 10.
  21. Druga klasa zbyt gęsty siew nowych odmian kończy się grzybem i małą gęstością ziarniaka. 250kg/ha siał dziadek z tzw. łapy bez zaprawy. Z zaprawą siew do 200kg/ha, dziś wysiewam do 150-160kg/ha w tym roku zebrałem ponad 6 ton. Chyba po raz setny z tobą poruszany temat gęsty siew nowych odmian pszenic nie ma sensu.
  22. Zrobię zdjęcie stan bdb, jest dwa tato korzysta z starszego nowszy do sprzedania.
  23. To nie jest wykluczone ale raczej nie No ja mam szczęście do takich akcji. Ostatnio z kolegą pojechaliśmy do lasu "sprawdzić samochód(nissan patrol)" oczywiście zakopaliśmy się na dobre. Po kilku godzinach walki i usilnych prób wyjazdu zastała nas godzina 2:30. Zapaliłem papierosa w paczce zostały jeszcze dwa, komórki oczywiście zostały w garażu. Na całe szczęście w schowku kolega miał flaszkę. Po ciemku przez las godzinę na piechotę a potem już tylko 5km drogą o 4:20 zwlekłem się do domu, umyłem się i kładę w łóżku i w tedy słyszę "gdzie ty byłeś" na co odpowiadam "nie uwierzysz"....i tu reszta przebiegu sytuacji, po wysłuchaniu żona odpowiada "im starszy tym głupszy, że cię w tym lesie nic nie zjadło..."
  24. Z kocykiem na kolanach ale to tak przed sześćdziesiątką. Póki co mam inne pomysły na spożywanie niż w ciszy i spokoju.
  25. To nie było plątanie, tylko oblot po tańcbudach i barach w poszukiwaniu odpowiedniej "koleżanki". Nie rzadko okraszony wspólną degustacją napojów wyskokowych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v