To nie jest wykluczone ale raczej nie
No ja mam szczęście do takich akcji. Ostatnio z kolegą pojechaliśmy do lasu "sprawdzić samochód(nissan patrol)" oczywiście zakopaliśmy się na dobre. Po kilku godzinach walki i usilnych prób wyjazdu zastała nas godzina 2:30. Zapaliłem papierosa w paczce zostały jeszcze dwa, komórki oczywiście zostały w garażu. Na całe szczęście w schowku kolega miał flaszkę. Po ciemku przez las godzinę na piechotę a potem już tylko 5km drogą o 4:20 zwlekłem się do domu, umyłem się i kładę w łóżku i w tedy słyszę "gdzie ty byłeś" na co odpowiadam "nie uwierzysz"....i tu reszta przebiegu sytuacji, po wysłuchaniu żona odpowiada "im starszy tym głupszy, że cię w tym lesie nic nie zjadło..."