za moich czasów, a chyba aż taki stary nie jestem, robiło sie technikum aby mieć średnie z zawodem... Po to chodziłem 2 lata dłużej niż te matołki z zawodówki, żeby dostać jakiś konkretny papier. Praktyki były i tu i tu, a czy ich zakres się różnił to nie wiem... Najwiekszym nieporozumieniem jest liceum.... po tej szkole jesteś nikim a założenie, że rodzice dają komuś na studia jest wręcz żenujące... chwila nieuwagi, wypadek i zapomnij o kasie na studia.... zresztą studia to taka śmieszna moda dzieki której mamy społeczeństwo, które nic nie potrafi. A widziałem tych fascynatów rolnictwa ze mną na roku, którzy krowy nie widzieli