U mnie 100 godzin po partackim remoncie musze zaczynać od początku.. no prawie. Dwie nowe tuleje mi zamontowali, 2 zużyte są ;/ 3 tłoki z jednej prafii, jeden z innej. być może przez to mam drgania na silniku no i konkretne zużycie oleju. Jak sądzicie wymieniać 4 komplety tuleja,tłok pierścienie czy może tylko 2 na których w dolnej czesci tulei są konkretne rysy?
Te 3 tłoki mają na denkach jakieś oznaczenia zgodne na wszystkich temu twierdze że są z jednej parafii. Czy faktycznie ten czwarty może wywoływac drgania na silniku? Tak się zastanawiam, bo może ma np minimalnie inną mase? Jest sens szukać po prostu zgodnego dajmy na to pod względem masy? albo od razu wszystko wywalić i nowe zakładać bez kombinowania? Faktem jest że nie mam zamiaru tam wiecej zaglądać i choc te nowe tuleje wyglądają na nówki po 100h to moga być najtańsze z możliwych, bo żadnej kontroli nie miałem nad tym co tam było wkladane rok temu... eh silnik z wymiany