Przeczytaj uważnie to co napisałem. Zasiane w listopadzie w ilości około 250kg na hektar będzie się mniej męczyć, niż te zasiane we wrzesniu w takiej samej normie. Te zasiane wcześniej będzie tworzyć rozkrzewienia, jeszcze jesienią zrobi się szczota i łąka na polu, a potem walczyć między sobą o składniki pokarmowe i wodę a potem finalnie będzie odrzucać najsłabsze rozkrzewienia, podczas gdy te z listopadowego siewu zrobi po jednym lub po dwa źdźbła i utrzyma tą obsadę do żniw.
Nie twierdzę, że którekolwiek z tych technik jest prawidłowa. Żyta powinno się siać maksymalnie 250, ale nie kilogramów na hektar tylko sztuk na metr i nie w listopadzie tylko we wrześniu i nie słuchać ludzi, którzy nic nie zmienili w swoim gospodarowaniu od czasów swoich dziadków oprócz kupienia szejsiontki i pługa dwuskibowego.