Zapytam jeszcze raz o PAPFU lub inne agencje pomagajace w staraniu się o otrzymanie tego dofinansowania.
Z ciekawości wysłałem do nich formularz no i podczas pierwszej rozmowy podałem, że uprawiam prawie 60 hektarów ale tylko 1,3ha jest moją własnością a reszta to dzierżawy na gębę ale z dopłatami. Uznali że mam spore szanse na zalapanie sie na ten program ale potem doczytalem, że placi się okolo 2000zl za rozpoczecie współpracy z nimi i potem drugie tyle jeśli premia zostanie z sukcesem przyznana.
I teraz pytanie, czy oni po prostu tak naganiają na podpisanie umowy i na wplacenie tych 2000 aby już byli zarobieni a pewnie i tak mi nie wypłacą tej premii bo jestem "za duży"? Dla nich moja porażka to żadna strata, jedynie ja się pożegnam z pieniędzmi a oni będą sie cieszyć z kolejnego jelenia?
Inna sprawa to jak dzwoniłem do ODR i pytalem jakie mam szanse na jakikolwiek PROW to pani mówiła ze mając tylko 1,3ha własności na nic sie nie załapie a do dopłat moge nawet i 300 hektarów składać i nic to nie zmieni. Ale znając życie w RMGR pewnie jest na odwrot, mam w doplatach 60 to juz bede za duży...