Przejeżdżam tamtędy jeżdżąc do Kampinosu
Gdyby kredyt można było wziąć tak jak bułki w sklepie to nie było by problemu. Ale banki mają jakąś dziwną politykę. Ja sam jestem zmuszony siedzieć na wynajmie bo nie mam zdolności kredytowej na budowę domu. Oczywiście, to że od 5 lat płace czynsz bez opóźnień co mam w pełni udokumentowane, spłacam kilka małych kredytów również regularnie od kilku lat to dla banku żaden argument. Za niskie zarobki mam na umowie o prace i tyle, dziękuję do widzenia. A przychody z gospodarstwa ich nie interesują.
I tak siedzę w tej pułapce, odłożyć nie sposób bo czynsz, codzienne wydatki i inflacja ciągle wszystko zżerają. I tylko rodzina i znajomi cie ciągle wk***iają "kiedy budujesz dom, kiedy budujesz dom, co będziesz obcemu mieszkanie spłacał, nie bądź frajer". A jak jednemu i drugiemu mówię, pożycz mi pół bańki na 30 lat, oddam ci w ratach nawet dwa razy tyle to już nie mają nic mądrego do powiedzenia.
Oczywiście na tą sytuację składa się również kilka moich złych decyzji biznesowych ale generalnie tak wygląda życie wielu osób które siedzą na wynajmie bo po prostu nie mają gdzie mieszkać.