Mam duo200, dwumetrowy. Użytkuję dwa lata, lekko nie ma, kasuję nim nieużytki, samosiejki do trzech metrów wysokości. Trzeba czasem kilka razy przejechać po krzaku aby go całkiem zlikwidować ale robotę zrobi. Po tych dwóch latach mam minimalne luzy na łożyskach na wale kopiującym, dostawał w d*pę gdy kosiłem jakiś nieużytek na którym właściciel powycinał samosiejki i zostały takie odstające kikuty - najgorsze co może być dla tej kosiarki. Podskakuje na nich jak głupia, lepiej już jeździć po całym niewyciętym krzaku.
Pytanie co chcesz robić takim mulczerem. Ja trochę załuję, że nie poszukałem jakiejś tańszej używki z większymi młotkami ale trzeba przyznać, że jak dotąd bezawaryjnie, tylko smaruje co 5-6 godzin pracy.