Ja na razie odpukać ze swojej toyotki jestem zadowolony. Trochę w niej porobiłem eksploatacji. Wymieniłem olej, filtr oleju. Na wiosnę poleci termostat bo ewidentnie jest zacięty + płyn chłodzenia. Dodatkowo dostała nowe świece, przewody, palec rozdzielacza i kopułkę. W hali gdzie stoi jak były te mrozy, to było -5 stopni a ona pali od strzała :). Teraz jeszcze musiałem wymienić przełącznik kierunku jazdy. To była chyba najdroższa rzecz jaką do niej kupiłem bo kosztował prawie 300zł. A wymieniałem bo coś przestało stykać i nie działało światło i sygnał dźwiękowy wstecznego. Wózek do tyłu jeździł ale nie było światła ani sygnału. Kupiłem, wymieniłem a stary przełącznik okazało się że jest w budowie banalnie prosty, rozebrałem go i naprawiłem. Blaszka jedna nie stykała. No ale nic, będzie na zamianę. Wiosną prócz termostatu muszę jeszcze wymienić olej hydrauliczny bo nie wiem kiedy był wymieniany i to będzie spory wydatek bo jak chcę zalać taki lepszy to z filtrami wyjdzie ok 1000zł. Ale to już na lata robię. Aaa i jeszcze dwa filtry powietrza też poszły nowe. Wiosną muszę jeszcze dać do regeneracji alternator bo wyraźnie już szumią łożyska. Zregenerowałem też siłownik przesuwu ale to groszowa sprawa, coś koło 30zł za uszczelniacze. Bardzo fajny i prosty wózek a robotę robi. Teraz ziemniaka zamiast na przyczepę sypać to idzie w skrzynie, później skrzynie zwalam, ładuję kolejne i robota się kręci. Ułatwia bardzo życie w gospodarstwie. Może i tur byłby bardziej mobilny ale z kolej do C360 nie dostanę nigdzie tura który będzie miał 1500kg udźwigu i który podniesie mi na wysokość 5m a korzystam z tego bardzo często co skrzynie z ziemniakami ustawiam po 5 wzwyż. Jeszcze myślę co by do niego dokupić obrotnice. Wtedy to w ogóle będzie bajka bo skrzynie będę sobie wywracał do zasypu na sortownik. Co prawda moje skrzynie mają otwieraną do góry połowę jednej ścianki więc podjeżdżam, otwieram, przechylam na maszcie i sobie powoli leci ale potrafią się ziemniaki zapychać i trzeba ręcznie przegarniać.