Nie było to skierowane bezpośrednio do Ciebie, raczej taka obserwacja ogółu. Raczej Ci co zwiększają i się rozwijają takie rzeczy mają "raczej". No nie mów, że utrzymanie np, jakiegoś kleta jest droższe od utrzymanie nowoczesnych maszyn bo przeważnie, kto jako tako to ciągnie to już byle czym nie jeździ.
Co do wetów to i tak ludzie do błędów się nie przyznają, a jak nie idzie to i tak powie że dobrze. Potem się okazuje że albo każe po nocy przyjeżdżać żeby nie widzieli, albo jak się zapytasz to eeee do mnie to wet tylko na kawę i szczepionki przyjeżdża. Ostatnio znajomemu co wozi bydło duży hodowca kazał przyjeżdżać po zmroku nawet za niższą cenę żeby nie widzieli, że wywozi. Więc taki kit z tą wydajnością i brakiem wizyt wetów można wcisnąć między bajki. Nie skierowałem tego bezpośrednio do Ciebie, bo może faktycznie przyjedzie raz na dwa miesiące, nie wiem, ale jak rozmawiam z wetem to mówi że dużo roboty jest na wydajnych oborach a problemów z roku na rok co raz więcej. Jak słuchałem typa co mówił że wet jest raz na pół roku to wierzyłem a potem zapytałem tego weta co tam jeździ to mówi że przynajmniej raz w tygodniu jest. Ludzie lubią się tylko chwalić i tyle ...