Skocz do zawartości

bodzio1108

Members
  • Postów

    1847
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bodzio1108

  1. Witek powiem Ci że jakbym zamiast metalfacha kupił właśnie zieloną sipme to może miałbym ją do dzisiaj. Znajomy rok po nas taką kupił na dwa sznurki i lata z U5314 robiąc nie wiem dokładnie ale może i pod tysiąc rocznie i zadowolony z tego co wiem. U mnie metal fach robił poniżej tysiąca wszystkiego rocznie i powiem szczerze że jakoś nigdy nie było chętnego w domu aby jechać prasowac A o slomie już nie wspomne. Kolejny znajomy kupił w tym samym roku co my(nawet w ten sam dzień mieliśmy pierwsze uruchomienie) takiego samego metal facha i zadowolony z niej niesamowicie ale powolutku sobie prasuje mf 255 max 200belek wszystkiego rocznie. Gość który kupił ode mnie tą prasę trzeci sezon teraz zakończył, podobno bezawaryjnie ale on to robi 100-150szt rocznie zetorem 7211 wiem od wspólnych znajomych ze nachwalic się nie może. My zmieniliśmy na JD pasową i teraz to robota dopiero idzie i wiem dopiero jak wygląda zbita belka. Samej słomy u siebie teraz robimy po ok 700belek i ciężko mi sobie wyobrazić aby robić to metal fachem
  2. dokładnie, każdy robi jak mu wygodnie. Oczywiście najlepiej mieć możliwość złożenia pod dach. Ja mam to szczęście że za 1.5tys PLN rocznie praktycznie po sąsiedzku mam stodole gdzie w tym roku zmiescilem 333 belki po 135-140cm w obwodzie. Tam to dopiero jest wygoda
  3. Daniel dobrze mówisz ale wygoda przy braniu później tych belek też nie porównywalna bo czy śnieg wiatr mróz deszcz czy cokolwiek podjedziesz sobie do takich i bez wysiadania bez szarpania bierzesz ile chcesz a z okrytej piramidy jednak tą folię czy plandeke musisz odwinąć A każdy wie jak to się robi w niekorzystnych warunkach atmosferycznych
  4. 1600 plus 2tys czy łącznie 2tys?? ile w tym jest słomy????
  5. @ukaszProcho powyżej 35tys. białko 3.4 i tłuszcz ok 4-4.1 (nie pamiętam dokladnie) w najgorszym miesiącu tj.czerwiec br. wyszło 1.19zl brutto. Tylko raz tak wyszło ze względu na lichy tłuszcz. Tak zawsze powyżej 1.2zl.
  6. ile bel robisz w sezonie ??
  7. na tyle ha z usługami to już trochę belek rocznie wychodzi A wydajność sipmy ani mfa nie powala. Mialem 8 sezonow metalfacha i żałuję że aż tak długo się z nią męczyliśmy. Kiszonka czy siano jeszcze jakoś dało się robić ale i tak bez szału z wydajnością ale słomę robić to porażka. Te prasy sprawdzają się w gospodarstwach gdzie robią do 200bel rocznie wszystkiego. Moja np poszła na takie gosp. I gościu nachwalic się nie może.
  8. też polecam takie układanie, u mnie różnica bardzo duża w suchosci bel. Jedyny minus ze dłużej się schodzi zwożenie i układanie chwytakiem bo max po dwie weźmiesz A kolcami śmiało po 3
  9. wina myszy za to ze nie ziemia tylko opony
  10. z deszczu pod rynnę??
  11. A może tego co stoi pod wiatą chcesz sprzedać?? jaki to model dokładnie??
  12. przeciesz wielkie liczenie było ostatnio i wyszło ze jest mniej niż być powinno
  13. jedyny ciągnik wąchający paliwo z jakim miałem do czynienia to fendt 515. Tamten jak na swoją moc to naprawdę jak zapalniczka. Ale co się dziwić w końcu mwm, ten sam silnik jest np w renault 155 54.
  14. @uziu moglo tak być bo kopcil trochę z tego co pamiętam ale siłę miał. Spalanie też nas wtedy jakoś nie przeraziło ot. ciągnik większy od posiadanych mf255 czy c360 to pali dużo. Nikt jakoś bardzo się tym nie przejął. Na zetora wszyscy gadali ze smok a perkins taki oszczędny i przy kupnie Proximy spodziewaliśmy się naprawdę wielkiego spalania A tutaj zaskoczenie bo np w orce ok 2l mniej na hektar/godzinę w tym samym plugu na tych samych polach. Faktycznie jakby ten MF się został i sprawdzić mu wtryski pompę itp to pewnie palił by mniej ale wątpię że aż tyle mniej aby uznać go za wachajacego paliwo a zetora czy ursusa za smoka
  15. gdzie by miało w takim klocku przód poderwać. U mnie taki sam agregat na codzień lata z proxima z ladowaczem bez problemu no ale zaraz ktoś powie że ładowacz. Ok, w 385 4WD nie mam ładowacza ani jakiś specjalnych pakietów obciazników i też da się jeździć. Dalszy sąsiad do ZTSa 8245 też ma taki agregat i bez problemu lata z nim bez przodu w górze. A z wałem to fakt, w mokrym porażka. Kiedyś jak mi się zabił to nie szło ujechac
  16. pewnie trzeba było ale wynikly jeszcze inne problemy z nim aż w końcu się go pozbylismy i problem z głowy. Aczkolwiek jakbym miał pewność że zaraz się nie wysypie skrzynia czy coś w tym stylu (przy kosztach niektórych napraw kupi się ursusa 4x4 z eksportu który sporo jeszcze pochodzi) to chętnie byśmy kupili coś w stylu 3090-3125? Ciągniki jak na tamte lata naprawdę fajne komfortowe itp
  17. @olaprg piszesz (podejżewam że z podnietą) ze @VERJAR przy swoich dostawach i parametrach miałby w spomleku więcej niż w Radomsku. Zgodzę się ale chwilowo pewnie. Jak zacznie spadać to tam szybciej poleci jak u nas. Jak zaczęły już trochę ceny spadać po tych wielkich cenach (dwa lata temu??) I na wystawie w Bratoszewicach był przedstawiciel czy kierownik skupu z spomleku i pytał brat o cenę ile by nam wyszło podał ilość i parametry to wyszło chyba 26gr różnicy. Później jeszcze spadło wszędzie z tym ze w Radomsku w ostatnim kryzysie nie mieliśmy nigdy poniżej 1.2zl A w spomleku przy takich samych dostawach i parametrach mieli złotówkę podobno
  18. z tym spalaniem to bym nie przesadzał, kiedyś mieliśmy 3065 i palił więcej od obecnej Proximy czy 385 4WD.
  19. No i na dzień dzisiejszy ciężko pali, poniżej 5 stopni muszę z rana grzalke podłączyć chociasz na 20min. Planuje niebawem wymienić świeczki, sprawdzić wtryski i wymienić końcówki jak będzie trzeba. Może luz na zaworach się zobaczy. Do tego koło wiosny pasowaloby znowu końcówki na przodku wymienić bo koła latają podczas jazdy. No i tulejowanie ładowacza bo na ramce to już tulejek nie ma... Ogólnie kiedyś jak liczyłem to koszta tych napraw i utrzymania są śmieszne na mth czy w skali lat pracy a palony praktycznie codziennie. U nas przydałby się kolejny traktor z ladowaczem 100-120KM i żebym miał pewność że nie sprawi więcej problemów od tego to bez wachania bierzemy powerke 120. Ale teraz te ceny to z kosmosu
  20. ogólnie jestem zadowolony. Wiadomo były jakieś awarie ale szczerze powiedziawszy ani zbyt dużych kosztów nie było ani jakoś nigdy nie przypadło tak żeby z jakąś robotą zostać w czarnej doopie. Wg. mnie jakość idzie w parze z ceną w tym ciagniku. Wiele nie kosztował bo już nie pamiętam dokładnie ale ok 125tys brutto plus ladowacz w 2007roku, model 9541Plus kupiona w drugim miesiącu sprzedaży tej serii. Ogólnie nie robi ani ciężko ani lekko (najciężej chyba ma w Agromaszu AT30 z packerem a najlzej to codzienne obowiązki z ladowaczem). Pali wg. mnie też znosnie bo w lekkich codziennych pracach typu ładowacz wychodzi 4.5-5l na mth. Największe spalanie to właśnie w AT na głębokiej uprawie w oranym do 12l na mth. Większe naprawy to sprzęgło przy 2300mth koszt sprawdzę na FV bo nie pamiętam ale trochę wyszło razem bo to w serwisie było(z dnia na dzień mogli mi zrobić praktycznie i gwarancja na rok) do tego końcówki i przeguby na przodku. Rozszczelniona chłodnica przy ok 2tys. naprawa 100pln i około 3h. Regeneracja alternatora chyba 150pln, rozrusznik 100pln. Nowa bateria po 7latach. Raz wymienione świece żarowe nie całe 200 pln, przy 4600mth wymiana wysprzęglika (stary się spuścił) chyba 180pln, wiosną przez swoją głupotę zbite prawe drzwi. Jak coś mi się przypomni to dopisze
  21. 760mtg i 4 latka i pewność że udany...Ja w swojej z 2007roku mam prawie 5tys i uważam że przy takim przebiegu jeszcze nie można do końca wypowiedzieć się o trwałości i czy jest udany A tutaj przy 700pare godzin. Nono jasnowidz
  22. OSM Radomsko dzisiaj kopertę przywiózł z życzeniami na święta i premią świąteczną 10gr. Po wszystkich dotychczasowych podwyżkach i z tą premią i jakby parametry pokrywały się z oceną i moich ilościach chyba ponad 1.60zl by wyszło
  23. podobno dawał radę ze siewnikiem
  24. szustery nie mają 840. Pozatym oglądając galerię kolegi valadin można się doczytać ze jaguar jego (valadina)
  25. marioksrg@ dokładnie w tym samym miejscu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v