U ciebie może i wystarczy u mnie widocznie nie. Chcecie to stukajcie róbcie co chcecie. Każdy sposób widocznie jest dobry dla tego co to stosuje. Dla mnie wygodniej jest tak. I nie ma co udowadniać o wyższości jednego sposobu nad drugim.
To w takim razie co wyjdzie taniej wymiana szybkozłączy na nowe plus materiał do ich umocowania plus robocizna czy jedna męska złączka i butelka. Ja nie muszę nikomu udowadniać jakie jem śniadanie ani stukać miedzianym młotkiem w szybkozłącze którego na dodatek nie mam.
Tak tylko jak się pie....ie to szybkozłącze się niszczy A za każdym razem odkręcić wąż to w oleju jest wszystko usrane. A tak olej wpłynie do butelki i można to powrotem użyć do czegoś. Mozart ma w ofercie przejściówki które rozwiązują ten problem Ale to koszt ponad 100 PLN. A osprzęt jak na razie na słońcu i zawsze jest ból z podłączeniem hydrauliki. A tak nie ma tylķ muszę butelkę zmienić. 😉