Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

Tak, dokładnie. Zetorami to do kościoła jeżdżą a w tygodniu trzymają pod plandeką w ogrzewanym garażu.

Sąsiad kupił Zetora 7245 to taki wypierdolony, zgruzowany, że ledwo stał. Aby wyglądał jakotako wpakował szpule drutu do migomatu i wiadro farby. Po 4 godzinach pracy rozpadł się silnik, po następnych 4 skrzynia. Okazja jak ch.. 

Nie ma znaczenia jaka marka, tylko kto, gdzie robił i jak dbał.

10 minut temu, songo napisał:

najczęściej padają synchronizatory, więc z reguły nie ma źle i naprawa nie kosztuje dziesiatek tysięcy.

Dokładnie. Renault mechaniczny przy odpowiednim użytkowaniu będzie chodził i chodził. Za 80 tys to można kupić fajną 103.54 i robić jak człowiek. Problemem może być tylko gównomost Carraro, zwłaszcza jak robisz w turze.

Nie wspomne tu o takim np  Fendcie 310, tylko troche większe pieniądze to nawet nie ma co porównywać.

Edytowane przez Krzysztof81
2 godziny temu, Krzysztof81 napisał:

Tak, dokładnie. Zetorami to do kościoła jeżdżą a w tygodniu trzymają pod plandeką w ogrzewanym garażu.

Sąsiad kupił Zetora 7245 to taki wypierdolony, zgruzowany, że ledwo stał. Aby wyglądał jakotako wpakował szpule drutu do migomatu i wiadro farby. Po 4 godzinach pracy rozpadł się silnik, po następnych 4 skrzynia. Okazja jak ch.. 

Nie ma znaczenia jaka marka, tylko kto, gdzie robił i jak dbał.

Coś sam sobie przeczysz. 🤦 Mówisz że wyglądał jakotako, bo to o tym drucie i wiadrze farby to znaczy że go wizualnie remontował???

A druga rzecz to jak on go oglądał i kupował że po 4 godzinach się rozkraczył? Oczy i uszy mu pizdą zarosły? Jest jedna odpowiedź: kupił gdzieś gruza z krzaków po cenie złomowej, pomalował ( no i po to wiadro farby) i myślał że będzie miał idealny ciągnik za czapkę drobnych 🤦

 

  • Like 2
19 godzin temu, Pawel328 napisał:

Panowie , żeby już nie było kłótni to dałem 82tys, ciagnik od znajomego z sąsiedniej wsi 😉

Gratulacje , nie służy 👍

Coś takiego to i ja bym przygarnął 😊 

 

19 godzin temu, Krzysztof81 napisał:

Jakiś sentyment chyba, bo nic poza tym nie zauważam. Zetor na Podkarpaciu jest uważany za lepszy od Fendta.

Hmm🤔

Przed chwilą, ZetorMisio napisał:

Coś sam sobie przeczysz. 🤦 Mówisz że wyglądał jakotako, bo to o tym drucie i wiadrze farby to znaczy że go wizualnie remontował???

A druga rzecz to jak on go oglądał i kupował że po 4 godzinach się rozkraczył? Oczy i uszy mu pizdą zarosły? Jest jedna odpowiedź: kupił gdzieś gruza z krzaków po cenie złomowej, pomalował ( no i po to wiadro farby) i myślał że będzie miał idealny ciągnik za czapkę drobnych 🤦

 

A ch... wie co on myślał. Ja jak go zobaczyłem to od razu widziałem że gruz. Wymyty i pomalowany szprajem. Wiadomo fan Zetora.

oj fanatyk najgorszy, byłem świadkiem jak syn z ojcem przyjechali po Johna z turem, John tak zgruzowany że masakra, tur krzywy rozklekotany, normalnie gruz taki że szok, młody się tak na niego napalil jak szczerbaty na suchary , tak go chciał brać jak arab kozę, bo to John , bo to musi chodzić, stary trochę mniej entuzjazmu ale też widać było że by pasowało kupić , to sąsiady zobaczą, a widać było że do kasy szukają a drogie to jakoś za bardzo nie było bo wiadomo stan.

  • Haha 2
Krzysztof81 napisał:

Tak, dokładnie. Zetorami to do kościoła jeżdżą a w tygodniu trzymają pod plandeką w ogrzewanym garażu.

Sąsiad kupił Zetora 7245 to taki wypierdolony, zgruzowany, że ledwo stał. Aby wyglądał jakotako wpakował szpule drutu do migomatu i wiadro farby. Po 4 godzinach pracy rozpadł się silnik, po następnych 4 skrzynia. Okazja jak ch.. 

Nie ma znaczenia jaka marka, tylko kto, gdzie robił i jak dbał.

chyba facet widział, co kupuje. pewnie kupił z 10 tys zł taniej niż dobra sztuka no i efekt był jaki był. pamiętaj tylko, że 7245 to ciągnik z lat 80tych swoje już przeszedł. swoją drogą kupić zadbanego 7245 to dzisiaj tez wiadro pieniędzy trzeba wyłożyć. poprostu te ciągniki trzymają cenę i jest na nie cały czas popyt. widziałem Zetora 7211 który miał od nowości 20 tys mth przepracowane i wyglądał całkiem ok.

Krzysztof81 napisał:

10 minut temu, songo napisał:

najczęściej padają synchronizatory, więc z reguły nie ma źle i naprawa nie kosztuje dziesiatek tysięcy.

Dokładnie. Renault mechaniczny przy odpowiednim użytkowaniu będzie chodził i chodził. Za 80 tys to można kupić fajną 103.54 i robić jak człowiek. Problemem może być tylko gównomost Carraro, zwłaszcza jak robisz w turze.

Nie wspomne tu o takim np  Fendcie 310, tylko troche większe pieniądze to nawet nie ma co porównywać.

Ja kupiłem za połowę tej ceny rok temu 103.54 w wersji komunalnej. Fajna aż taka nie była ale mi naprawy nie straszne. Już drugi sezon jako główny ciągnik. Narazie bez problemów a i po dniu pracy kręgosłup się nie przykleja do siedzenia 😉.

W robocie jeżdżę na wozidle z fotelem ISRI (pneumatyczne). Po 1,5 roku użytkowania fotela od nowości po 8h dziennie i przewożenia po 1000t urobku na zamianę to powiem szczerze że ten fotel szału nie robi, słabe podparcie kręgosłupa w dolnym odcinku i amortyzacja też wiele pozostawia do życzenia... Dużo lepsze fotele są w volvach, gdzie oryginalnie siedzi grammer.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v