Skocz do zawartości


Teraz przy kłótniach Zetor/ursus vs reszta świata trzeba będzie stać w rozkroku

  • Like 18
  • Thanks 1



Rekomendowane komentarze

Nie odżył. W tygodniu jak miałem wolne, to wyjazd do dentysty z córą - rozjebalo się auto - pojechalo na lawecie, czekanie na zastępcze - 21 w domu. Drugie wolne to znowu córka i połowica do dentysty - wszystko na wyjazdach i też cały dzień z glowy. A jak wczoraj miałem wolne i chciałem próbować odpalać, to okazało się, że pies złapał kleszcza i do weta trzeba było cisnąć. Jak wróciłem to przy aucie musiałem jeszcze podłubać (bo zastępcze już oddałem i trzeba się było ze staruszkiem przeprosić na pozostaly czas naprawy) i już wkurwiony nawet nie zaczynałem. Trochę klucze poczyscilem, żeby sie odatresowac. Dziś ma brat przyjechać, to może założę koło jak będzie pomoc i na sucho przynajmniej przekrece zobaczyć, czy ta resztka podkładki nigdzie się nie wpierdolila. A może nie? Bo drugi raz do weta muszę jechać, wiec tez zanim zajechać, zanim kroplówka, zanim wrócić. No i tak mija tydzień za tygodniem.

Nie macie w swoich kejsach problemu z odpowietrznikiem w przednim moście? Jest notorycznie zawalony ziemią po pracy w polu a z oleju robi sie kawa, podejrzewam że właśnie przez ten odpowietrznik dostaje się woda. Ostatnio zaś wywaliło mi olej poprzez wieloklin od dyferencjału, okazało się że odpowietrznik był zapchany i pewnie z powodu ciśnienia tak wywaliło.

daron64

Opublikowano (edytowane)

Ehh 

Nie udało się odpalić.

Wszystko wszystko złożone, odpowietrzony. Odpalamy - bardzo słabo kręci. Podmienilismy aku - to samo. Prostownik na rozruch - bez zauważalnej roznicy. Wyjęliśmy rozrusznik i na pusto kręciliśmy i kolega, co mi pomaga, mówi że to jest dużo za słabo, jak on kręci. Do tego jeszcze mega się zagrzał, był wręcz gorący. A na koniec było widać lekki dymek 🙄

Odłączyliśmy i wziął do domu to rozebrać. 

Na necie na szybko patrząc mahle 1500, Magneton 1000, szybkoobrotowy firmy krzak 500.

Muszę się z tym przespać.

Edytowane przez daron64
  • Sad 1
daron64

Opublikowano (edytowane)

Przy kręceniu paliwo poszło na wtryski (popuszczone nakrętki były)

Napięcie podane, przy kręceniu nie znika.

Kat nie był ustawiany jeszcze. Chcieliśmy zobaczyć czy w ogóle się odezwie. Z zegarem będzie ciężko. Nigdzie w okolicy nie znajdę mechanika,  który to ogarnie. Poprzedni jak zakładali tamta pompę  to "na słuch". Starzy mechanicy. Ciągnik palił i chodził normalnie. Tu narazie odechciało mi sie wszystkiego. W przyszłym tygodniu jakieś wolne wygospodaruje dopiero w piątek/sobotę, więc mam czas na zastanowienie się. 

6 minut temu, jaco512 napisał(a):

Chyba że nie chcesz ryzykować to zamów Magnetona dla świetego spokoju

Wezmę chyba mahle. Z tego, co czytałem to mahle przejęło iskrę i teraz pod marką mahle letrika produkują. Na allegro jest. To sobie wezmę w dwie raty. Lżej będzie, a chociaż nie będę się zastanawiał czy gówna nie wzialem

Edytowane przez daron64
59 minut temu, slawek74 napisał(a):

I znowu tydzień w napięciu 🙆‍♂️🤭🤣

Weź, już rzygam tym. Jak tylko mam wolne, to coś wypada - to auto (drugie) się zjebało, to z psem 3dni do weterynarza, to chłopaki rozbierają mi stara chatę, to muszę wygospodarować czas żeby drzewo pozabierać, to moja jakieś szkolenie ma muszę z nią do 3miasta jechać, to jak wracam to od razu do roboty, to znowu muszę do weterynarza na kontrol, oba auta poodbierać od mechaników (jedno zrobione, drugie się okaże dopiero po weekendzie), to przecież do roboty trzeba chodzić. Jakby nie to, że potrzebuje chajsu, to bym chętnie poszedł do lekarza niech by zobaczył, czy co tam się na jakieś przynajmnien 2tyg odpoczynku nie kwalifikuje.

10 minut temu, ursusek-360 napisał(a):

Nie masz kogoś kto regeneruje rozruszniki ? Ja swojego oddałem i wyszło 150 zł

Blisko nic. 70-90km. Jak znajomy zajrzy i nie ogarnie, to kupuje drugi. Bo ten stary to jeszcze ch*j wie, co to jest i od czego. Bo po wytłoczonym numerze nic internet nie pokazał.

Zamówiłem tą iskrę za półtorej koła. Na czwartek będzie. Ale ni ch*ja nic mi nie idzie. Dopiero skończyłem jeździć z psem do weta. To się kontrol z piorinu zapowiedziała. To dziś patrzę - z zetorka jakiś wyciek - zarzygalo wał napędowy. Ale już nie patrzyłem co, bo córka zapomniała kluczy i musiałem leciec i tak k**wa w kółko coś i coś. 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v