Skocz do zawartości

Obecna sytuacja polityczna w Polsce


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)

Puściłem sortownik/kalibrator z lubelki przerobiony z fasolą i se godzinę przynajmniej poleci to co mam robić? Jak pisałem fasola czy ogólnie bezpośrednie rolnictwo to bardziej moja pasja niż główne źródło utrzymania, no z tym wózkiem może bliżej u mnie bo zdrowie za wiele mi nie pozwala poszaleć więcej ale to nie forum medyczne.
Deszcz wbrew pozorom bardziej da mi wkość bo prace porządkowe i takie łażenie tu i tam to nie w moim stylu.
Dużo czasu zabiera mi technika oraz it a to właśnie wtedy mnie na forum nie ma czyli nie wtedy gdy pole a gdy uwaga zajęta rzeczywiście trudnymi jak na stary już łeb problemami.

Pytałem jakie Ty Racyl masz pojęcie praktyczne bo ja rozumiem gdy kiedy siły opadną jak się wczym nazasuwasz i nie ma z kim w domu pogadać to czemu nie forum?  Rozjechało się mlode po świecie a ile z babą można? choćby nawet się i kłócić? 
Błyśnie pogoda to nie będzie czasu z tydzień co najmniej bo i cebula i ziemniaki i ... a po co ja tu się tłumaczę i komu?
 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

dysydent u ciebie to widzę pasję czy to fasolą czy inną uprawą i z resztą większość z nas korzystająca z tego forum szuka tu wskazówek a nie od samego omawiania polityki dzień po dniu

 

 

Opublikowano

masz zastrzeżenia do moich pozatematycznych pierdół na fasolowym napisz to tam tu polityczne i czy nie na temat? 
naprawdę nie mam z kim pogadać kiedy... a właśnie , pewnie tam już wyleciało i trzeba dosypć i we orki powybierać
o patrz ten "bajda " z Ywy podlinka. Jeszcze więcej jeśli nie cały swój czas netowi poświęca ... i jeszcze Go cyt... linkują :D 

Opublikowano
10 godzin temu, dysydent napisał:

Bardzo dawno temu Mirro chyba napisał że rolnictwo sektora "chłopków małorolnych" pełni rolę socjalu i jeszcze bardzo bardzo długo to będzie aktualne
Uznano że takie gospodarstwa prowadzą takie głupki ze nawet wniosku o dopłaty nie muszą rokrocznie tylko "bez zmian"

chyba siebie masz na myśli tytułując głupkiem tych którzy nie muszą wypełniać wniosku,znam wielu którzy nie wypełniają wniosku

ale nie odważył bym się tak ich nazwać

Opublikowano (edytowane)
48 minut temu, witejus napisał:

chyba siebie masz na myśli tytułując głupkiem tych którzy nie muszą wypełniać wniosku,znam wielu którzy nie wypełniają wniosku

ale nie odważył bym się tak ich nazwać

W wielu kwestiach sam siebie głupkiem też nazywam bo nie mam o wielu rzeczach pojęcia  i to prawda ale nie o zawodzie czy bodaj czynnościach których się dobrowolnie podejmuję a co do odwagi to się zgodzę. Powiedz głupkowi prawdę o nim to na pewno nie uwierzy a jak jeszcze silniejszy to rzeczywiście głupota nawet z takim dyskurs jakikolwiek zaczynać.
Oczywiście nie każdy nie wypełnia wniosku z racji nieumiejętności ale zwyczajnie nie musi bo gospodarstwo jego tego nie wymaga a wielu nawet i potrafi przynajmniej się nauczyć ale czas sobie własny zbyt ceni i wynajmuje usługę. Nie mniej większość klientów biur doradczych w tym akurat temacie to nie takie krezusy aby stać ich było na takie czasu kupowanie i powód jest jednoznaczny - niewiedza i niezdolność wiedzy koniecznej opanowania to jak to nazwać?.
Stąd zgadzam się z sensownością u ustawodawcy wprowadzenia takiej możliwości/ułatwienia jakim jest ten zapis "bez zmian" nie dla tego żeby mi pracowników agencji szkoda było ale właśnie tych ... i tu sobie ich nazwij jak tylko "masz odwagę"

jest jeszcze druga strona tego medalu - skomplikowana nadkodyfikacja ale na tego posta jeden temat wystarczy :) 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Zamiast głupek może być bałwan.. Ja wiem czy to czas wielki? Parę klików tylko za wyjątkiem rysowania albowiem tego nikt w systemie nie przemyślał, szczególnie po powiększeniu mapy. Pamiętam jak złożyłem wniosek w systemie małych gospodarstw - ziemi mam tyle przecież co niektórzy znajomi placu przy hali to wydało się rozsądne. Przy pierwszym wezwaniu zapytałem urzędniczki poco ja tu jestem skoro nawet siać nie muszę? Coś tam kołowaciła i poprostu trzeba było przywyknąć...

Opublikowano (edytowane)

a to Ty Witejusa pytałeś
 

59 minut temu, DTaras napisał:

A dlaczego nie?

a ja myślałem że Racylowi na pytanie ofertę odpowiadasz :P 

Edytowane przez dysydent
  • Haha 1
Opublikowano

link chyba niekompletny... Dysydent - dwa w jednym. Najpierw chciałem Witkowi z Litwy odpisać ale potem soboe pomyślałem - sprawdzę jak racylowi zależy i obciąłem z przodu.

Opublikowano

8361SRI wersja "marine". choć w zespołach prądotwórczych tez się trafiają. Nie będę się rozdrabniał wyjmę cały silnik i dopiero zacznę rozbierać. Podejrzewam że zanim stanął zdążyło go złapać na jednej korbie, na szczęście olej z turbo pchało w tłumik a nie w ssanie inaczej by odleciał. Mam jeden w zapasie silnik ale mniejszy, akurat do dwu innych maszyn. Do tej nie mam nic luźnego a trzeba 260 koni. Na razie trzy chodzą , więc jakiegoś strachu nie ma. 

Opublikowano

Tyle co Man 2066 chyba.. E. Ja myślałem, że wirnik wciągnęło. Ośka na pół, spadło ciśnienie i połapał panewy. Na drugich byś pewnie sezon dokończył tylko czopy wypolerować. Dwa razy robota niestety. Jak się kręci to zanim wydostaniesz motor wyjmij sprężarkę, zaślep przewód smarowania i go puść bez inpo rozgrzaniu zmierz ciśnienie oleju na jałowych, połowie i maksymalnych obrotach. Zatrze się to się zatrze, po prądzie rozruchu będziesz wiedział czy mu się pogorszyło a byćmoże tylko turbo wystarczy podmienić. i jeszcze polata. Jak wał dno to wymiana jak jeszcze pójdzie to zimą zrobisz.

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, DTaras napisał:

link chyba niekompletny... Dysydent - dwa w jednym. Najpierw chciałem Witkowi z Litwy odpisać ale potem soboe pomyślałem - sprawdzę jak racylowi zależy i obciąłem z przodu.

no chyba z daleka widać że się zgrywałem. 
Potrzebny Racylowi ktoś do wyrywania chwastów a mi do przerzucania woreczków no i wyjdzie "kazał pan..." bo nie ma ludzi "z odpowiednim wykształceniem" na takie stanowiska. 
Imigracja? a no zanim to ...

a przy okazji porównanie "ognia z wodą" czyli jak dwa jakże różne punkty widzenia zgadzają się w kwestii oceny roli PKB jako wskaźnika zamożności obywateli
https://www.youtube.com/watch?v=mvCrS6dP-8Y
i tu yt nie zezwoliło na osadzenie linku czyli jeśli kto ciekawy to ze zwykłego będzie musiał obejrzeć z reklamami (o ile nie ma adblocka ;) )

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

No ale jakoś z roboty ich nikt nie wy***ał za fruwanie . 🤔

Opublikowano (edytowane)

Z. Ddylewski przechodzi jakby poglądową metamorfozę a tak wnioskuję po Jego kilku ostatnich publikacjach co mnie nawet trochę martwi bo staje się coraz mniej "alternatywny" do poglądów liberalnych czy konserwatywno liberalnych którym zwykle sobie Jego punkty widzenia przedstawiałem u innych.
Jak już jakiś czas temu wspomniałem zarówno z Nim jak i poprzednim w poscie T. Wróblewskim nie we wszystkim się zgadzam to Obaj reprezentują poziom inteligencji przy którym podstawowe prawidłowości gospodarcze czy polityczne muszą uznać bezsprzecznie co dla większości m.in. i na tym forum nawet i prawdy fundamentalne już tak oczywiste nie są. 
Mam trochę kłopot jak możliwie najkrócej przedstawić o co mi chodzi a jeszcze nie pominąć kluczowych zagadnień a jako że jeszcze nie wiem jak to najsprawniej przeprowadzić to na razie na tym "zawieszę"... :) 

dygresyjnie jeszcze tylko ale w związku.
Japonia często jest przedstawiana jako przykład taki lub owaki przez różnych i wielu kontekstach.
To co niżej nieco obnaży mój stosunek do całej kinematografii japońskiej bo za najlepszy film "made in Japan uznaję to co poniżej
dramaturgię napisała Przyroda i walka ciekawości z e strachem zwykłego człowieka

oczywiście są z tamtego okresu o wiele bardziej  spektakularne dokumentacje ale ten film oglądałem trzy razy i za każdym inaczej się to odbiera a za ostatnim razem to nawet miałem taką myśl - no nie ma się co dziwić że Oni nawet Kamikadze aby móc opuścić ten zabójczy kraj i rzeczywiście trzeba było atomówek aby im udowodnić że wszystkie ciekawsze miejsca już zajęte i będą bronione.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

w jednym z krajow afrykanskich jest wiecej ludzi ponizej 18 r niz w calej unii europejskiej i to jest jedyny prawdziwy komentarz do sprawy imigrantow i przyszlosci europy..

Opublikowano

Obejrzałam ten wykład z 3 tyg temu ....nawet mnie zainteresował....uśmiałam się wówczas szczerze ....czyli PKB to nadmuchany balon

Opublikowano

PKB to wierzchołek góry lodowej czyli tylko to co widoczne a miarą gospodarki jest nie tylko "produkt" ale i zasoby produkcyjne, ludzkie, mentalność ... wiadomo do czego zmierzam. Prawdziwego potencjału nie widać lub kruchości fundementów. Częto trzeba nurków dopiero aby zobaczyć że cała góra lodowa popękana i lada moment się rozleci no ale wierzchołek wystaje do ostatniej chwili.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v