Skocz do zawartości

Obecna sytuacja polityczna w Polsce


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Oczywiście i małoobszarowe gospodarstwo może być towarowym ale jako np szkółkarskie (rozsady) nasienne specjalistyczne (po jednej odmianie z kilku gatunków bo zmianowanie) czy choćby osłony na detaliczny rynek ale większość z tych "drobnotowarowych rolników" nie bardzo nawet by wiedzialo od czego zacząć ;) 
a tak. od wniosku na dopłaty ale nie było by już "bez zmian" a to próg dla wielu....
Poniekąd to niech nie likwidują takiej opcji bo jeszcze mnoży się zbędne doradztwo a to już pasożytnictwo gospodarcze bo nie po to ten "socjal" aby jeszcze biorca dzielił się prowizją z "wypełniaczem wniosków"
Po stówie potrafili s..syny liczyć od pół może godziny poświęconej a i to jeszcze poprawiałem jeden taki (jako ten dzierżawca)

a teraz dla kontrastu idę skończyć trzepać te worki z kurzu po jakiejś paszy (bo się ochlodziło) a jeszcze trzeba je zapełnić
ot taka "wszechstronność zawodowa"

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

Ani ta kasa moja, ani dla mnie to niech cudują co tam im się podoba. Zawsze to i grunt do propagandy łatwiejszy. I tak ci duzi nie uwierzą w możliwość zrównania dopłat zachodem, a ci mali będą żyli nadzieją że tak się stanie. Jedni i drudzy coś znajdą dla siebie.

Ja też w kontaktach podaję czasem właścicielowi że bez zmian. Oczywiście musi paść pytanie " czy bez zmian" a co tam rośnie to tylko ja wiem. Szczególnie jak rośnie dwa razy w roku.🤣

Edytowane przez mirro
Opublikowano (edytowane)

i to mobilizuje czy rozbraja?

niedoskonałości rzecz normalna. systemu, osobnicze, nawet sytuacyjne, czasem nie ma innego sposobu.
Społeczność to organizm, funkcje trawienne, energetyka, obsługa zarządzanie. Mózg z punktu widzenia energetyki organizmu jest socjalistą.
Trudno to pogodzić z indywidualizmem jednostki i dla tego smutne. 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Mój sąsiad siejąc pszenżyto, mówi ile posypiesz - tyle zbierzesz. Dodaje - celuję w 8 ton. Mówię - ale to żytni słaby. Nic nie szkodzi - odpowiada. Niemożliwe - sprzecza się. Pokazuję tabele - swoje wie. Nie da rady - powiadam. On na to: czemu? Wody Ci zabraknie - mówię. Nie dowiesz się teraz kto miał rację. Jak w przyszłym roku wykosi się ten kawałek co mam siać na walkę z chwastem to Ci odpowiem dokładnie ale generalnie może to być mobilizacja jedynie - ku przenosinom lub powiększeniu 😏

Opublikowano (edytowane)

Słuchajcie ludzie w tv usłyszałem ze trzeba składać oświadczenie do zakładu energetycznego.

Rolników to dotyczy.

Edytowane przez Gość
Opublikowano (edytowane)

jesli na umowie dostawy czy tam jakim rozliczeniu/fakturze masz grupę rozliczeniową zaczynającą się na literę "G" to nie a jeśli inną literę ... to nie wiem bo mi to ... powiewa i się nie "uczyłem" :P 
https://pge-obrot.pl/O-Spolce/informacja-dla-klientow-pge-obrot-s.a
mam inny kłopot

ja koło Zamościa i nie wiem czy znów nie będzie doniesień o zalaniu miasteczka bo ja szczęśliwie na górze mieszkam i co najwyżej wcześniej mnie zdmuchnie ale wiatru już nie nadają a prognoza opadów do końca środy...:o
dy7tqngvhdx654ptgpz1hwo25r9gvdkb.jpg

ja wiem, to wszystko przez ten wakat , tylko złożył wymówienie ... Taras miałeś rację, nawet nie zdajemy sobie sprawy gdzie af czytają

Dnia 12.08.2019 o 11:51, szot napisał:

Nie chce być "czarownikiem"

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

To jest pewno ten izotop vo go czujniki wykryły a w Rosji "nic się nie stało". Z napędami to Rosjanie podobno oblatali samolot z napędem nuklearnym. Teraz materiały lepsze to stare projekty wracają.

Opublikowano (edytowane)

Czasami dobrze a czasami żal znaleźć się w "sjelsko hazjajskim" otoczeniu bo może i spokój i dystans od szumu informacyjnego, możliwość spokojnego zgłębiania tylko tego co mnie interesuje ale czasem szkoda z naukowego mainstreamu się wycofać...
bo za cholerę nie wiem jak to działa. oczywiście nie ruskim bo właśnie im "zadziałało", ale inni mają już działające. Niepokojące są możliwości bo taka rakieta sobie może polatać nawet i w kosmosie kilka lat (zależnie od okresu połowicznego rozpadu izotopu na którym akurat pracuje) i zgadnij co tam ma za cel w programie zapisany a polatać sobie może dłuuugo i paliwko się nie kończy....
w stodole nie wyklepię ale trzeba będzie gdzie przy czasie co poczytać z czystej ciekawości co tam nowego wymyślili by mnie kolejny raz więcej statystycznie ukatrupić. 

komentarz pod artykułem fajny - "Najmocniej przepraszamy z przyczyn niezależnych od nas 3 wojna światowa została tymczasowo odwołana"

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

w ostatnim tygodniu w rosji sporo sie dzieje , w kwesti posiadania arsenału albo zmiejszenia tego arsenału przez ,,samozapłon '', lub dopiero informacje docierają a internet i zwykli ludzi pomagają   informacje wytransportować poza ich kraj .a co do dopłat ... cieżki temat  , czy lepiej dopłaty do  ha . z możliwoscią ograniczenia produkcji czy do produkcji i walki z niską ceną .

Opublikowano (edytowane)

to właśnie celem dopłat jest jak najniższa cena; cel strategiczny
pisałem.

bardziej dylemat jak dopłacać i mechanizmów selekcji (warunek rozwoju) nie wyłączyć. Pojawiają się glosy ze nie da się.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

czyli celem dopłat jest niska cena , a co z tym związane ograniczenie produkcji  ? pewno spora czesć gospodarstw towarowych ma ziemie w dzierżawie  a wieć płacąc czynsz dzierżawy nie pobiera tych dopłat ,    A ja bym proponował sprawdzić jaka czesc pieniedzy przeznaczona na dopłaty besposrednie trafia do ilu % ludzi . i tu fajnym przykładem jest wielka brytania z ziemiami podległym królowej .

Opublikowano

A spróbuj powiedzieć że dopłaty będziesz pobierał. Na początku rozmowy zawsze jest pytanie w tej materii. Jak zaznaczysz że nie interesuje cię to zagadnienie to od razu inna gadka. 
W zasadzie w moim przypadku zwrot " bez zmian" to dużo mniej problemów. Pomimo planowania zasiewów i tak zawsze parę hektarów zmienia pierwotne przeznaczenie. 
Przy dużym areale i warzywach to nieuniknione. Tylko czasem ciężko coś wytłumaczyć kontrolującym że właśnie śmietka opierdzieliła wschody i wczoraj zostało posiane co innego, jakoś im się to w pale nie mieści. 

Opublikowano
11 minut temu, mirro napisał:

A spróbuj powiedzieć że dopłaty będziesz pobierał. Na początku rozmowy zawsze jest pytanie w tej materii. Jak zaznaczysz że nie interesuje cię to zagadnienie to od razu inna gadka. 
W zasadzie w moim przypadku zwrot " bez zmian" to dużo mniej problemów. Pomimo planowania zasiewów i tak zawsze parę hektarów zmienia pierwotne przeznaczenie. 
Przy dużym areale i warzywach to nieuniknione. Tylko czasem ciężko coś wytłumaczyć kontrolującym że właśnie śmietka opierdzieliła wschody i wczoraj zostało posiane co innego, jakoś im się to w pale nie mieści. 

i kto robi te twoje warzywa 😁 bajki to opowiadaj pod sklepem

Opublikowano

Jak nie było "bez zmian" to jeździłem na wyjaśnienia. Raz Pani mi wyliczyła, że się pomyliłem. To zadek w troki i do agencji. Pani mi tłumaczy, liczy, wskazuje. W końcu się jej pytam: jaka to tolerancja. 2a słyszę. To jej pytam ile hektar ma arów. Mówi: 1000 nie 100. To ile arów się pomyliłem wedle Pani? Eee yyy... Podziękowała za wizytę. Teraz jest "bez zmian" i już mnie za takimi rzeczami nie wołają. Jak próbowałem rzepak i grykę w ten sam sezon to sprawa była nie do przejścia. Pamiętam jak pytałem: a co jak się nie uda? Chyba ma prawo się spier... Korektę można - słyszę. A jak będzie po terminie to obetniecie? Nikt nie wiedział. Rozwiązanie było takie: bierze Pan dopłaty do produkcji? Nie bo niemam 3,5 ha. To wpisz Pan obojętnie. Teraz niema takich problemów. Ja ładuję w ziemię, dzięki temu miód można sprzedawać taniej ale głównie to hobby a na hobby się nie zarabia.

Opublikowano

Racyl. Pokazałem na fasolowym forum jedną plantację w tym roku od siewu praktycznie do dzisiaj (latać po wszystkich z aparatem to nawet jak dla takiego pasjonata/oszołoma jak ja się nie chciało. Tam nie było ani jednej roboczominuty najemnej a wszystko maszyny i chemia i tylko ja sam a ograniczeniem jest zbyt no i opłacalność ogólna... bo tego mogłem wielokrotnie więcej nasiać i zebrać Ty w ogóle masz pojęcie o nowoczesnym towarowym rolnictwie, skali obrotu i technologiach produkcji w pełni zmechanizowanych czegoś więcej ponad zboża? no może jeszcze te kartofle... bo tu rzeczywiście wiesz sporo przynajmniej z chemizacji.
Buraki cukrowe czy ćwiklowe? jaka różnica, marchew? chemia i kombajny, szparagówka to fasola czyli... maszyny maszyny i chemia do zapakowania w detaliczny woreczek włącznie. Kwestia skali. Im więcej robisz tym ci łatwiej sfinansować technologię bo masz z czego a jeśli skala się dusi zbędną konkurencją przytrzymywaną dopłatami to i trudniej na odpowiedni obrót wejść dla pełnej mechanizacji

A te barany co oceniają, dopłacają, certyfikują nie tylko rolnictwo  to typ egzaminatora co sam by praktyczny egzamin oblał wielokrotnie szybciej od egzaminowanego.

Opublikowano
14 minut temu, mirro napisał:

Robi? W jakim sensie?

różne ludzie kity wciskają a twoim przypadku to ciemnota po całości

pewnie jesteś inwalidą przykutym do komputera i stąd tyle spędzonego czasu na forum

2 minuty temu, dysydent napisał:

Racyl. Pokazałem na fasolowym forum jedną plantację w tym roku od siewu praktycznie do dzisiaj (latać po wszystkich z aparatem to nawet jak dla takiego pasjonata/oszołoma jak ja się nie chciało. Tam nie było ani jednej roboczominuty najemnej a wszystko maszyny i chemia i tylko ja sam a ograniczeniem jest zbyt no i opłacalność ogólna... bo tego mogłem wielokrotnie więcej nasiać i zebrać Ty w ogóle masz pojęcie o nowoczesnym towarowym rolnictwie, skali obrotu i technologiach produkcji w pełni zmechanizowanych czegoś więcej ponad zboża? no może jeszcze te kartofle... bo tu rzeczywiście wiesz sporo przynajmniej z chemizacji.
Buraki cukrowe czy ćwiklowe? jaka różnica, marchew? chemia i kombajny, szparagówka to fasola czyli... maszyny maszyny i chemia do zapakowania w detaliczny woreczek włącznie. Kwestia skali. Im więcej robisz tym ci łatwiej sfinansować technologię bo masz z czego a jeśli skala się dusi zbędną konkurencją przytrzymywaną dopłatami to i trudniej na odpowiedni obrót wejść dla pełnej mechanizacji

A te barany co oceniają, dopłacają, certyfikują nie tylko rolnictwo  to typ egzaminatora co sam by praktyczny egzamin oblał wielokrotnie szybciej od egzaminowanego.

człowieku ile masz tej fasoli ? 3,5 ha ? to uważasz za robotę jeżdzenie opryskiwaczem

jasne sami bamberzy zamiast pilnować produkcji to głupoty wyszukują w necie a potem wypisują o nich na agrofoto dzień w dzień

Stary a kit łyka jak małe dziecko

Na kilometr widać że jednego czy drugiego gościa to jedyną pasją jest pisanie na forum

chociaż za Ulmanem nie przepadam ale widać że chłop ma jakieś zajęcie i rzadko się za dnia pojawia a reszta non stop codziennie ta sama ekipa od rana do północy

Opublikowano

Stąpasz po cienkim lodzie. Grzebię dzisiaj w maszynach, to i plecy rozprostować czasem trzeba. Padł mi silnik w jednym do szparagówki i szukam czegoś na wymianę. To siedzę na kompie. A że stary silnik to iveco aifo, to i wyboru zbyt dużego nie ma. A jeszcze rano łudziłem się że rozpadające się turbo nie rozwaliło czegoś więcej. No i po ptokach.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v