Skocz do zawartości

Ciągnik w przedziale 21-40 tysięcy złotych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Moim zdaniem ten 75.14 byłby dla Ciebie dobry.

Pług 4 skibowy pociągnie, jakiś agregat a do tego ma 4x4 co nawet na słabiej glebie się przydaje.

3060 również fajny sprzęt, ale jak autor chcę ciągnik bez nadmiernej elektroniki itp. to sądzę, że MF nie jest zbytnio dla niego.

Edytowane przez Patrykcrazys
Opublikowano (edytowane)

Moim zdaniem ten 75.14 byłby dla Ciebie dobry.

Pług 4 skibowy pociągnie, jakiś agregat a do tego ma 4x4 co nawet na słabiej glebie się przydaje.

3060 również fajny sprzęt, ale jak autor chcę ciągnik bez nadmiernej elektroniki itp. to sądzę, że MF nie jest zbytnio dla niego.

Renault 75.14 byłby optymalny, jednakże jest bardzo mały wybór tych ciągników. MF 3060 lub MF 3065 zawsze mi się marzył :), ale za dużo się naczytałem o problemach i przede wszystkim kosztach napraw. Gdybym się znał na mechanice i elektryce ciągnikowej lub znał kogoś, kto jest dobrym fachowcem i pomógł mi kupić dobrą maszynę, zaryzykowałbym bym i wziął coś takiego:

 

http://olx.pl/oferta/massey-ferguson-3065-nie-3050-3060-3070-3075-3080-stan-bardzo-dobry-CID757-ID5vu6J.html#54fc86121e

 

Natomiast nie znając się, można trafić na "minę" i potem ciągnik w krzaki a robota starym C330 :) :) :)

Edytowane przez miki1983
Opublikowano

Jakbyś posprawdzał czy cały EHR chodzi prawidłowo (najlepiej to jakbyś miał możliwość jakąś maszynę podpiąć), do tego czy w skrzyni wszystkie biegi wchodzą gładko, rewers działa, załączanie napędu itp. Jeżeli ktoś będzie pilnował wymian oleju w skrzyni (co chyba 900mth) i w silniku (200-300mth), filtrach itp. i normalnie go użytkował to na pewno będzie zadowolony.

Za 40tyś spokojnie znalazłbyś 3060-3065 w bardzo dobrym stanie.

Opublikowano

W Polsce jest normą używanie zbyt dużych maszyn do mocy/masy ciągnika i stąd te przekonanie że bez napędu bida. U mnie w okolicy do zetorów 7245 kupują pługi 4x40 i z napędem czasami grzebie się na piasku a na glinie zdycha ale nie przetłumaczysz.  

Jak ludzie nie zapoznają się zapotrzebowaniem mocy danych maszyn i narzędzi przyczepianych do ciągnika to potem tak jest.

 

Kolego miki1983, odnoszę wrażenie że ciągniesz ten temat dla samej przyjemności pisania, ktokolwiek Ci cokolwiek doradzi to nie tak, może coś innego. Sam coś sugerujesz, podajesz linki, ale w sumie pewny niczego nie jesteś. Każdy Ci mówi że 4x4 lepsze, ale ty swoje że nie trzeba. Ja potwierdzam to co napisałem wcześniej, jeśli masz 12ha i nie będziesz powiększał areału to wyremontuj swoje C 360 i zostanie Ci 30 tys. w kieszeni.

Opublikowano

Jak ludzie nie zapoznają się zapotrzebowaniem mocy danych maszyn i narzędzi przyczepianych do ciągnika to potem tak jest.

 

Kolego miki1983, odnoszę wrażenie że ciągniesz ten temat dla samej przyjemności pisania, ktokolwiek Ci cokolwiek doradzi to nie tak, może coś innego. Sam coś sugerujesz, podajesz linki, ale w sumie pewny niczego nie jesteś. Każdy Ci mówi że 4x4 lepsze, ale ty swoje że nie trzeba. Ja potwierdzam to co napisałem wcześniej, jeśli masz 12ha i nie będziesz powiększał areału to wyremontuj swoje C 360 i zostanie Ci 30 tys. w kieszeni.

 

AMEN...

Opublikowano

Jak ludzie nie zapoznają się zapotrzebowaniem mocy danych maszyn i narzędzi przyczepianych do ciągnika to potem tak jest.

 

Kolego miki1983, odnoszę wrażenie że ciągniesz ten temat dla samej przyjemności pisania, ktokolwiek Ci cokolwiek doradzi to nie tak, może coś innego. Sam coś sugerujesz, podajesz linki, ale w sumie pewny niczego nie jesteś. Każdy Ci mówi że 4x4 lepsze, ale ty swoje że nie trzeba. Ja potwierdzam to co napisałem wcześniej, jeśli masz 12ha i nie będziesz powiększał areału to wyremontuj swoje C 360 i zostanie Ci 30 tys. w kieszeni.

 

Nie jestem pewny czy warto dokładać 10 tys. zł do przedniego napędu. Dobrze podpytać i zasięgnąć opinii innych, w końcu forum jest od pisania pytań i odpowiedzi :)

Opublikowano

ja mam 15 ha kupilem ładoware  wartą ponad 80 koła, teraz chce ciągnik za ok 50 koła... i się nie opłaca??

zależy dla kogo....

Ja nie zamierzam za 10 czy 15 lat chodzić głuchy od hałasu w c360 i z jeszcze bardziej chorym kręgosłupem jak teraz bo po co na taki areał ładowarka jak można było widlami za***rdalać .....

jak ktoś ma kase na coś to nie pytac po co ci to bo tym zrobisz też itp tylko czego oczekujesz za te pieniądze....

Opublikowano

Chłopie, twój wybór. Powiedz tylko, ale uczciwie, jak długo będziesz te 130 tys. odrabiał?? Minimum 2 lata bez zysku przy tym areale ?? Chyba że takich rzeczy w ten sposób nie liczysz, ale na zasadzie była nadwyżka to kupiłem. Kredyt ?? To nie zakup, to pożyczenie pieniędzy, dopóki ostatniej złotówki w zębach nie odniesiesz do banku to sprzęt nie jest twój. Jakkolwiek to sfinansowałeś to jednak te pieniądze wydałeś i teraz żeby je z powrotem mieć musisz to odrobić. Według mnie jak ktoś ma 12 ha bez produkcji zwierzęcej to wydatek rzędu 40 tys. jest już sporym obciążeniem. Zresztą z całej dotychczasowej dyskusji jasno wynika że nikt tu niczego nie chce na serio kupować

Opublikowano (edytowane)

Chłopie, twój wybór. Powiedz tylko, ale uczciwie, jak długo będziesz te 130 tys. odrabiał?? Minimum 2 lata bez zysku przy tym areale ?? Chyba że takich rzeczy w ten sposób nie liczysz, ale na zasadzie była nadwyżka to kupiłem. Kredyt ?? To nie zakup, to pożyczenie pieniędzy, dopóki ostatniej złotówki w zębach nie odniesiesz do banku to sprzęt nie jest twój. Jakkolwiek to sfinansowałeś to jednak te pieniądze wydałeś i teraz żeby je z powrotem mieć musisz to odrobić. Według mnie jak ktoś ma 12 ha bez produkcji zwierzęcej to wydatek rzędu 40 tys. jest już sporym obciążeniem. Zresztą z całej dotychczasowej dyskusji jasno wynika że nikt tu niczego nie chce na serio kupować

Dziwnie rozumujesz muszę przyznać. Po to kupuje się maszyny, aby ciężka praca na roli była lżejsza. Życie i zdrowie ma się tylko jedno, nie wspomnę już o oszczędności czasu pracy mając dobre maszyny. Chyba lepiej wykonać pracę szybko i dokładnie dobrą maszyną w komforcie i mieć czas wolny, który można poświęcić dla rodzinny, hobby, itp. niż mieć "górę" kasy na koncie, patrzeć jak jej przybywa i tyrać jak wół, tracąc zdrowie i nie mając czasu na nic. Przy obecnych cenach nowych maszyn (bardzo wysokich) większość osób nie patrzy na to, czy im ta maszyna się zwróci i na siebie zarobi, bo w 90% przypadków nie zarobi, ale kupuje się je po to, żeby pracowało się łatwiej, szybciej, wygodniej, bez awarii.

 

Odnośnie tego, czy chce kupić ciągnik, wydaje mi się, że jednak ja wiem to lepiej niż Ty. Miłego wieczoru.

Edytowane przez miki1983
Opublikowano

Jak ktoś nie dba o to czy maszyna (ogólnie inwestycja) w jakiejkolwiek działalności zarobkowej się zwróci czy nie to jest to, według mnie, działanie wbrew logice i prawom ekonomii. Ja mam 11 ha ziemi (zaczynałem od 3) i wiem że to za mało żeby myśleć o rolnictwie poważnie, na tym etapie nie kupuję maszyn za 50 czy 100 tys. ale wykorzystuję każdą okazję na powiększenie areału, puki co się udaje. To jest według mnie rozwój w tej dziedzinie, zwiększanie poziomu produkcji a nie kupowanie większych maszyn tylko po to żeby było szybciej i przyjemniej, bez patrzenia czy zarobi to na siebie czy nie. Owszem, przyjdzie czas że traktor nie można ale trzeba będzie zmienić.

 

Kolego miki1983 chcesz kupić lepszy traktor, twoja sprawa. Ale na Boga, zdecyduj się w końcu na coś konkretnego. Za te 40 tys. nowego nie kupisz a pamiętaj że w używanym ZAWSZE coś będzie nie tak. Znasz pojęcie słowa kompromis ?? No to dzieła, szukaj, kupuj i w pole !!

 

Opublikowano (edytowane)

Jak ktoś nie dba o to czy maszyna (ogólnie inwestycja) w jakiejkolwiek działalności zarobkowej się zwróci czy nie to jest to, według mnie, działanie wbrew logice i prawom ekonomii. Ja mam 11 ha ziemi (zaczynałem od 3) i wiem że to za mało żeby myśleć o rolnictwie poważnie, na tym etapie nie kupuję maszyn za 50 czy 100 tys. ale wykorzystuję każdą okazję na powiększenie areału, puki co się udaje. To jest według mnie rozwój w tej dziedzinie, zwiększanie poziomu produkcji a nie kupowanie większych maszyn tylko po to żeby było szybciej i przyjemniej, bez patrzenia czy zarobi to na siebie czy nie. Owszem, przyjdzie czas że traktor nie można ale trzeba będzie zmienić.

 

Kolego miki1983 chcesz kupić lepszy traktor, twoja sprawa. Ale na Boga, zdecyduj się w końcu na coś konkretnego. Za te 40 tys. nowego nie kupisz a pamiętaj że w używanym ZAWSZE coś będzie nie tak. Znasz pojęcie słowa kompromis ?? No to dzieła, szukaj, kupuj i w pole !!

 

Jakbyś czytał uważnie to, co piszę, wiedziałbyś czemu chcę większy ciągnik :) Pracuję na etacie + praca w domu+ dojazdy do pracy = 10h dziennie poświęcam pracy minimum. Póki tata obrabia ziemię i ja mu pomagam jest ok, ale w przyszłości jak widzisz obrobienie 12h C330 i C360 na czas samemu ? Gdyby nie praca na etacie, to nie miałbym szans na nowszy, większy ciągnik.

Jakby się tak Twojej logiki trzymał, to przy obecnych cenach ziemi, nawet słabej (40-50 tys zł w moich stronach), po jakim czasie zwróci Ci się 1h słabej ziemi? Po 20-25 latach i gdzie tu logika inwestowania w ziemie ?? Pracujesz dla następnego pokolenia, niestety. Podobnie jakbym się trzymał ekonomii to mógłbym sprzedać 12h wziać z 500 tys. zł i nic nie robić w polu przez 25 lat, tylko pracować na etacie, bo wypracować zysk 500 tys.zł na 12h to wymaga baaardzo dużo lat. W życiu nie można patrzeć tylko na ekonomikę, bynajmniej ja jestem takiego zdania, ale szanuję Twoją filozofię na życie, choć nie muszę się z nią zgadzać, tak samo jak Ty z moją :)

Co do ciągnika, nie chce pierwszego lepszego trupa, kupić szybko a potem płakać. Nie znam się na mechanice, kupno trupa to dla mnie serwis (mechanik) + strata funduszy, wole poszukać, dołożyć parę tys. zł i kupić coś do jazdy, a nie do remontu.

Edytowane przez miki1983
Opublikowano

Jak by mi ktoś dał za moje ziemie średniej klasy III i IV po 50 tys. w Opolskim (gdzie ziemie jedne z najdroższych w kraju) to bym się nawet chwili nie zastanawiał. Ale tak nie jest, choć niektórzy twierdzą że i 100 tys. za 1 ha pola trzeba dać u nas. Logika inwestowania w ziemie jest taka że chcę się rozwijać, zrobić z rolnictwa mój główny dochód w życiu, uniezależnić od żebrania o robotę u innych w przyszłości. Poza tym ziemia rolna to dobra lokata, w moich stronach gdzie się Polska kończy chyba nie ma lepszej. Ale dyskusja schodzi już na inny temat...

 

Co do ciągnika, z samego ogłoszenia nic nie wywnioskujesz. Jak już zdecydujesz się na coś konkretnego to dowiedz się o danym modelu jak najwięcej żebyś jak najwięcej mógł sprawdzić u sprzedającego. Nie ma maszyn idealnych. Przeliczenia na zapotrzebowanie mocy są uniwersalne, uwzględniają również napędy 2x4 i 4x4. Tyle.

Opublikowano

Kaszlak a Ty myslisz ze areału nie powiekszam?

w tym roku o 4 ha.....

Co do maszyn, mam produkcje zwierzęca, w zeszłym roku 18 szt bydla, dzisiaj ponad 40 szt, w przyszłym roku planuje pod 80 szt. kupno maszyn to tez inwestycja na przyszłość, maszyny czesto  kupuje ponizej cen rynkowych (w zasadzie zawsze) a jak widze jak na forum wypisujecie czasami ceny to mi sie  włos na głowie jeży.

Jeszcze co do maszyn - mam 2 ciagniki - zrobiły przez rok razem 500 h, do tego ładowarka też w roku zrobi pod 200 h - wiec policz sobie ile czasu spedzam na ciągniku to zrozumiesz czemu nie bawie w trupy - zdrowie w wieku 29 lat mam i tak juz zryte przez ciężką robotę, a nie mam zamiaru za 10 lat chodzić o kulach głuchy i ślepy.

Opublikowano

Ja w tym roku o 4.5 ha, ale u mnie tylko produkcja roślinna. Dlatego puki co nie szukam innego ciągnika, wolę dokupować pole. Zauważ że założyciel tematu ani nie ma zwierząt ani nie będzie powiększał areału. Jak dla mnie wydawanie 40 tys. tylko po to żeby mieć wygodniej to przesada, bo ile rocznie na tych 12 ha pracujesz ciągnikiem?? 80 godzin, maks 100. Ale każdy robi co chce, tylko koledze miki1983 coś ciężko zdecydować.

Opublikowano

Ja w tym roku o 4.5 ha, ale u mnie tylko produkcja roślinna. Dlatego puki co nie szukam innego ciągnika, wolę dokupować pole. Zauważ że założyciel tematu ani nie ma zwierząt ani nie będzie powiększał areału. Jak dla mnie wydawanie 40 tys. tylko po to żeby mieć wygodniej to przesada, bo ile rocznie na tych 12 ha pracujesz ciągnikiem?? 80 godzin, maks 100. Ale każdy robi co chce, tylko koledze miki1983 coś ciężko zdecydować.

 

A kto powiedział i kiedy, że nie mam zwierząt :) Mamy krowy mleczne. Odnośnie pracy ciągnikami w roku, mamy C330 i C360, obydwoma robimy łącznie ok. 200 mth, co daje pewnie około ze 250 godzin zegarowych albo i więcej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Marcin70707
      Dobry wieczór! Po wielu latach użytkowaniach przeróżnych modeli serii średniej Ursusa tj. 4011-360 i to WIELU egzemplarzy postanowiłem zmienić mojego C-360 3P na coś.. innego. Szukam ciągnika o mocy maksymalnej 70km i cenie do 70tys. Rozważam dość poważnie Zetora 4340 i dlatego chcę wiedzieć jakie są jakie podstawie zalety ale przede wszystkim jakie są jego wady. Nie mogę znaleść informacji na temat mostu carraro, chociaż jakiś czas temu słyszałem że jest kosztowna naprawa. Dlatego chciałbym, aby zabrali głos użytkownicy Zetora, by wypowiedzieli swoje zdanie na temat tego modelu bądź innych pośrednich. Ciągnik będzie mi służył głównie do transportu oraz do koszenia łąk. Nie ukrywam również że będzie mi też służył jako lokata kapitułu😊. Dlatego byłbym bardzo wdzięczny za pomoc oraz jest na otwarty na inne alternatywne ciągniki. Rozglądam się również za Ursusem 4514, MF 362 bądź innymi modela Massey Fergusona,ale może jest jakiś ciągnik który ktoś mógłby mi polecić niekoniecznie z wyżej wymienionych marek.
    • Przez bobcat2250
      Tak jak w temacie. Liczę na wskazówki i opinie bezpośrednio o traktorach, jak i podejściu serwisu. Do czego warto dopłacić, co lepiej odpuścić. Ciągnik minimum 150 km, choć nie ukrywam że bardziej patrzę na moment obrotowy, oczywiście 6 cylindrów. Raczej bez przedniego Tuza (nie będzie potrzebny - myślę, że rezygnacja z niego pokryje amortyzację przedniej osi), przedni obciążnik nie z walizek, tylko jeden odlew na stałe. Skrzynia nie jestem zdecydowany czy bezstopniowa, czy może same półbiegi w automacie. Zadania dla ciągnika: agregat talerzowy 4m ciągany (będzie kupiony razem z ciągnikiem), transport przyczepami 2x 8 ton, pług 4 skibowy obrotowy, agregat uprawowy i raz w roku rozrzutnik Warfama 13 ton. Biorę pod uwagę tylko marki, które mają blisko serwis:
      1) Steyr Impuls 6150 CVT
      2) New Holland T7.175 AC lub jeśli nie automat to może postawić na większy gabaryt T7.195S, który powinien być sporo tańszy.
      3) John Deere 6155M lub 6175M (nie mam pojęcia czy ten większy jest realny w tej cenie)
      4) Case Puma 150 CVX lub Multicontroller
      I raczej wybór byłby z tej czwórki, a blisko jest jeszcze to:
      5) Deutz 6170 RCshift (widziałem jakąś promocję na ten model, jednak nigdy nie było mi blisko do tej marki traktorów z powodu negatywnych opinii krążących w sieci, aczkolwiek nie było okazji porozmawiać z użytkownikiem takiego traktora)
      6) Massey Ferguson 7S.155 (tutaj również raczej przyciągnęła mnie reklamowana promocja, gdyż serwis tej marki nie ma dobrych opinii)
      7) Claas Arion 630 (również nie mam pojęcia czy to realne sidła cenowe, do tego dealer jest dopiero od niedawna)
      Dodam, że jeśli byłby to Steyr, NH lub Deutz to wtedy traktor byłby kupiony razem z broną talerzową od jednego dealera, a to może zawsze byłoby trochę taniej, albo możnaby wytargować jakieś dodatkowe wyposażenie.
      Grupa CNH raczej pokusiłbym się o bezstopniowa przekładnię, natomiast JD to kiedyś pracowałem na modelu 6820, gdzie było 5 biegów + 4 półbiegi w guzikach i w miarę spoko się to obsługiwało, choć jak czytam forum to każdy pisze o autoquad. Na youtube są komentarze pod filmami bodajże agrofoto.pl że użytkownicy nie są zadowoleni z przekładni w JD jednak nie są to doprecyzowane komentarze. 
      Przy takiej kwocie nie będzie robiło różnicy 20 tyś w tą czy w tamtą, jednak zależy mi żeby 500 tyś nie przekroczyć, bo zaraz pewnie Zaczniecie pisać że JD 6R albo i Fendt od razu. Traktor będzie robił 250 - 500 godzin rocznie z tendencją wzrostową w miarę powiększania parku maszynowego o opryskiwacz i siewnik.
      Na którą opcję Byście postawili i o czym warto pamiętać przy zakupie? Może ktoś proponuje wydłużenie gwarancji, może dopytywać o koszty pierwszych serwisów? Jeszcze nigdy nie kupowałem nowego ciągnika i nie chcę na dzień dobry dać się wydymać. Napiszcie jeszcze jak Rozmawiacie ze sprzedawcami, czy Mówicie że konkretny model chcecie wyceniać, a może że np co za 420 netto Mogą zaoferować? Najlepiej to pewnie jak ciągnik z placu i wtedy wiadomo jaka cena wyjściowa i można Im proponować po 60-70 tyś mniej niż Oni chcą?
      A i jeszcze mi się przypomniała kwestia: czy w ciągniku 150-160 km mają sens koła 42 cale? Za nie z reguły też jest dobre 20 tysięcy dopłaty.
    • Przez mily123pl
      Witam,jaki ciagnik wybrać do 80 tys od 100 do 120 koni ?
    • Przez slawus
      Złożyłem wniosek na modernizację i teraz zastanawiam się jaki ciągnik wybrać. We wniosku napisałem ciągnik o mocy 80-90 KM i jeszcze zastawiam się jaki sprzęt do takiego ciągnika (pług, agregat, siewnik...) Czytając posty widzę, że są tu znawcy tematu. Dodam, że będzie to podstawowy ciągnik na razie na 15 ha, ale zamierzam powiększyć areał w niedalekiej przyszłości.
    • Przez Mateusz_105
      Cześć i czołem!
      Przychodzę z pytaniem co wybrać a może coś innego w podobnym przedziale cenowym i moczowym 
      -Nowy solis 60
      -New Holland td5010 2010r 2200mth
      -Kubota m6060 2014r 2400mth
      -Farmtrac dt 675 2011r 2000mth 
      Będzie chodził z agregatem 2,4m,  pługiem 3 i jeździł z przyczepą 3,5t
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v