Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

A więc takie cóś - jestem z kimś, jest miłość, uczucie, jest związek, stały można powiedzieć ect a więc się z tą osobą kocham.... Wiem dla konserwatystów nie do przyjęcia a dla mnie to po prostu rodzaj równouprawnienia z facetami.

 

 

Jeżeli kogoś kochamy, czujemy sie pewnie i bezpiecznie przy tej drugiej osobie, oboje tego chcemy to dlaczego nie mamy się kochać, to jest wtedy takie dopełnienie związku wg mnie. I chyba taki konserwatyzm religijny miałby cos przeciwko współżyciu prze ślubem, ewentualnie jakiś staroświecki konserwatysta ale czasy się zmieniają i poglądy również

 

Fineasz007 wybacz osobiste pytanie ale mam rozumieć że Ty i Twoja małżonka mieliście swój pierwszy raz dopiero w noc poślubną?

Opublikowano (edytowane)

u ale sie rozpisaliście pół godziny trzema czytac

WodnyElf więc tak facetowi podobasz się jeśli jesteś szczupła,mądra,twarda sztuka i nie jesteś "łatwa "wiadomo o co chodzi twaz nie jest na 1 miejscu bo jak kobieta sie umaluje to wygkada jak reszta .u mnie w okolicy wszystkie kaszaloty maja swoich chłopów i rodziny a te ładne sa same wiesz dlaczego? bo te brały co dawano i są teraz szczęśliwe a paniusie przebierały bo ten gruby bo ten niski ten ma coś tam

 

taka prawda

Edytowane przez Robson123
Opublikowano (edytowane)
@Meg5, nie uwierzysz, ale w życiowych wyborach naprawdę rzadko. :)

To Ci czas pokaże ,czy faktycznie wybory były trafne ...Podziwiam Twoją pewność siebie ;)

Po ślubie tylko cmok :blink: a ta reszta to kiedy? :P

Mat z taką z ''wysokimi standardami moralnymi ''to chyba nigdy :D

...i cię nie dopuszczę ,aż do śmierci .... :lol: :wacko:

Nie wiem, osobiście dziwnie bym się z tym faktem czuł. Raczej bym tego nie przełknął.

To trzymaj się swojej kobiety zębami ,bo jak nie daj Boże Cię zostawi w pewnym wieku ,to już raczej zawsze będziesz się ''dziwnie'' czuł . No chyba ,że trafi Ci się znowu funkiel nówka ,ale i tak pewnie ,to nic nie da ,bo Ty już będziesz z odzysku . Nie będziesz miała prawa ponownie się zakochać ,bo tak to sobie wpajasz .

Jakie Ty wiedziesz trudne życie .Poważnie, to pisze nie w ironii... :mellow:

Edytowane przez Meg5
Opublikowano

No ale żeście piany nabili :D .

Cel tego tematu jest prosty a mianowicie znalezienie sobie partnera/ki . a nie rozwiązywanie socjologiczno- psychologicznych problemów rolników czy całego tego swiata. po co wszystko sobie komplikujecie? Wydaje sie ze niektórzy próbują byc fajni na siłę i średniio im to wychodzi.

Krótki post typu" jestem rolnikiem/rolniczką i szukam partnera do wspólnego życia " przechodzi bez echa a jeśli juz to jest posądzany o zamieszczanie ogłoszeń matrymonialnych.

Niektórzy chyba tylko lubią pisac o problemie a nie go rozwiazać. Są tutaj chłopaki i nawet sporo dziewczyn wiec umawiajcie się poznajcie sie, a nie stroszycie piórka kto dłuższy i mądrzejszy post napisze. A juz jaki to ja jestem mądry i super jeśli znajdę u kogos błąd ortograficzny czy jakies przejezyczenie. ;[ .

Najprostsze rozwiązania sa najlepsze i nie kąplikujcie tego.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Mat z taką z ''wysokimi standardami moralnymi ''to chyba nigdy :D

...i cię nie dopuszczę ,aż do śmierci .... :lol: :wacko:

 

 

To po co wtedy jej chłop? niech zaszyje sobie nitką i zawiąże na kokardkę. :D

 

Dobrze.

A więc takie cóś - jestem z kimś, jest miłość, uczucie, jest związek, stały można powiedzieć ect a więc się z tą osobą kocham.... Wiem dla konserwatystów nie do przyjęcia a dla mnie to po prostu rodzaj równouprawnienia z facetami.

Czyli - nie że co dzień to z innym tylko pisałam i myślałam o związkach i typowych relacjach damsko - męskich.

Jest to zrozumiałe czy coś jeszcze wytłumaczyć?

Jest do przyjęcia, ale jedno ale, byle ta miłość co tydzień nie była do innego. :P

A i Elfie f-schleich-elf-eyela-70403.jpg określ się dokładnie jakiej Jesteś płci :P bo Kolega F nie jest pewny jak się zwracać :D

Opublikowano (edytowane)

Niech się jeszcze pomęczy :P Jak nie wie, że np pisząc "pisałAM", "myślałAM" określałam jakiej jestem płci to niech jeszcze się zastanawia :P

Edytowane przez WodnyElf
Gość Profil usunięty
Opublikowano

 

 

reszta z kochankiem ^^

Albo i z kochanką. :P

Opublikowano

Farmer21- Wiesz.Mam wrażenie że ci się znudził temat czy się nie zgodzisz z moją wypowiedzią i zaprzeczysz? Jeśli nie, to co tu właściwie w tym offtopicu jeszcze robisz?

 

Bo czasem pojawiają się nowe rolniczki, które nie tylko są ładne, ale ciekawie się z nimi rozmawia na PW. A to ciekawa odmiana w wymianie doświadczeń z dzięwczynami, a nie tylko z rolnikami. Sam temat, mnie znudził tak, bo 3/4 offtop, ale nowe dziewczyny sa ciekawe ;p

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Kogoś zaprosiłaś? :P

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v