Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Głodnym zawsze chleb na myśliB| kto się w domu naje do syta nie dojada na mieście;)

Opublikowano (edytowane)

 Tylko czy nauczyciel aby podoła , jak uczennica uparta to materiał wiele razy trzeba będzie powtarzać :D

 W końcu wiesz, zabierasz sie za literaturę piękną :$

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano
Przed chwilą, Roman4321 napisał:

nie mów że byś kebsa nie opierdzielił na mieście:D

Staszek jest na przymusowej diecie xD

Opublikowano (edytowane)

 Primo Prędzej dożywotni post .B|

Edytowane przez zetorki12
Opublikowano (edytowane)

 

2 minuty temu, PRIMO napisał:

Staszek jest na przymusowej diecie xD

Albo nie je  byle jakiego żarcia ,niewiadomego pochodzenia . ;):P

Jak co niektórzy ''wełna ,nie wełna ,aby d*pa pełna '' . Trzeba się szanować ,a nie robić za śmietnik. :D

Edytowane przez Meg5
Opublikowano (edytowane)

 Oj pewnie by ugryzł coś nowego,  świeżego.  Co dzień tego samego schabowego każdy miał by szybko ma dość :P, no chyba że podpisał kontrakt to cóż, jedno danie to i z czasem post sie przyda.

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano

Oj chłopaki . Jedno danie też można na wiele różnych sposobów podawać . :15_yum:

Opublikowano
8 minut temu, PRIMO napisał:

Staszek jest na przymusowej diecie xD

Nie każdy bierze tak jak Ty co przy drodze znajdzie no ale jak ci smakuje to Twoja sprawaB|

Jedni lubią śmieciowe jedzenie a to jest bardo niezdrowe

Opublikowano
1 minutę temu, artur125 napisał:

jak człowiek głodny, to byle co opier*oli żeby tylko ciepłe było. No chyba, ze obiad czeka w domuxD

 W domu jak zwykle kotleciki, 2 duże i ciepłe  ziemniaczki, mała czerwona papryczka w sosiku ... mam kontynuować? xD

Opublikowano (edytowane)

.

Edytowane przez staszek131415
Opublikowano
3 minuty temu, Pigmei napisał:

 Oj pewnie by ugryzł coś nowego,  świeżego.  Co dzień tego samego schabowego każdy miał by szybko ma dość :P, no chyba że podpisał kontrakt to cóż, jedno danie to i z czasem post sie przyda.

To tak właśnie wychodzi jak się patrzy tylko na okładkę książki kucharskiej , ewentualnie szybko kartki przewróci ....a potem , gdy zaczyna się czytać ,to ...kochanie co dziś na obiad ? - nic !     Ale wczoraj też nic nie było ? Ugotowałam na dwa dni .:P  Wtedy rada nie rad i średnio świeży  kebeb  dobry ,:D

Opublikowano

Tam kebaby i inne takie . Trzeba zjadą nasze , rodzime . Nasze najlepiej smakują !

Opublikowano
15 minut temu, staszek131415 napisał:

Nie każdy bierze tak jak Ty co przy drodze znajdzie no ale jak ci smakuje to Twoja sprawaB|

Jedni lubią śmieciowe jedzenie a to jest bardo niezdrowe

Po czym tak sądzisz o.O chyba z własnych doświadczeń :D

Ja tam wolę dość pikantne dania B|

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, Meg5 napisał:

Na mieście ? 9_9

 A co, tam już nie ma wyboru? Czy jak,:ph34r:

Marzy mi się taka ciemna 100%  czekolada z małą ilością kalorii,  dla niektórych może i podobna  w smaku co i biała ale jednak.B|

Bez tego nie dowiem się która lepsza 

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano (edytowane)

No to spełnienia  marzeń Pigmei ...:10_wink:

Co do wyboru na mieście ....hmmm z tych fit to jedynie jakieś danie wegetariańskie ,ale to nie na ulicy w budzie ,a już bardziej do lokalu trzeba by zajść .:D

Edytowane przez Meg5
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v