Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Obecnie papież jest gościem w naszym kraju .

Myśle ze jako głowa kościoła najtrafniej odpowie na twoje pytanie.

Po za tym jakie to ma znaczenie .

Pismo święte mówi gdy biją cię w jeden policzek nastaw drugi , natomiast stary testament -oko za oko , ząb za ząb .

 

 

Opublikowano

 

@ulman "Jak ktoś ma marne ziemie to będzie miał słabsze plony i nie jest to dziwne. W takim układzie powinien miec wiekszy areał albo znaleźć dodatkowe źródło dochodu."

Tyle że uprawa ziem klasy 5-6 ma ograniczony płodozmian i najczęściej przynosi straty . Skoro straty są na jednym hektarze , wzrost powierzchni może je tylko zwielokrotnić . 

Cały czas świadomie pomijam dopłaty -dzisiaj są , jutro są , a pojutrze ?

I jaki one mają związek z produkcją ?

Skoro uprawa 5 i 6 klasy przynosi straty to rolnicy powinni oddawać taka ziemię za darmo. 

Opublikowano (edytowane)

A posiadany sprzęt oddać na złom , budynki gospodarcze wyburzyć by nie płacic podatków ,.

Rozumiem również że i dobrowolnie zrezygnować z emerytury KRUS w przypadku braku 30 letniej ciągłości wpłat lub 25 (nie pamiętam dokladnie)

 

Edytowane przez scoffer
Opublikowano

Światli rolnicy znają warunki przed zasiewem , ciemnota pada ofiarą suszy , gradu  wymarznięć bądz zwykłego nieurodzaju..

I jeszcze zapytam .

Czy w przypadku ktorejkolwiek z klęsk , bardziej stratny jest ten co się starał , czy ten co klad nlagę i uprawiał "po łebkach" ?

@ulman "Jak ktoś ma marne ziemie to będzie miał słabsze plony i nie jest to dziwne. W takim układzie powinien miec wiekszy areał albo znaleźć dodatkowe źródło dochodu."

Tyle że uprawa ziem klasy 5-6 ma ograniczony płodozmian i najczęściej przynosi straty . Skoro straty są na jednym hektarze , wzrost powierzchni może je tylko zwielokrotnić . 

Cały czas świadomie pomijam dopłaty -dzisiaj są , jutro są , a pojutrze ?

I jaki one mają związek z produkcją ?

Czegoś nie zrozumiałeś chyba, najświatlejszy na forum. Chodziło mi o warunki glebowe na jakich ktoś gospodarzy.

Opublikowano

No jak za co za dopłaty w końcu po to one są by się nikomu nic nie opłacało

Opublikowano

W takim razie ci ludzie jacyś głupi są że w ogóle uprawiaja tą ziemię i generuja straty. Lepsze bedzie ugorowanie bo z dopłat strat  nie będą pokrywać i wiecej im zostanie. Paliwo z limitu sprzedadzą z zyskiem i jeszcze będą mieli czas by dorobić poza rolnictwem. Zmniejszy się produkcja wzrosna ceny - same plusy!

Opublikowano (edytowane)

A ugorować to można corocznie , czy nie bardzo ?

A co będzie jak dopłaty znikną ?

Na moim terenie krowy ze świecą szukać i to w promieniu kilku kilometrów .

Są dwie rzeki a pomiędzy nimi na dawnych łąkach natura 2000 .

Tam gdzie 20 lat temu były próby zasiewu zboza z różnym skutkiem , dzisiaj zrobiło się trzcinowisko i bagno .

W tym bagnie żyją dziki , nawet plaga dzików , które nie darują żadnej uprawie .

Praktycznie nikt nie sieje pszenicy pozbawionej ości , a kukurydza molestowana jest straszebnie.

Wyobraż sobie 3 mln ha ugoru , a nawet odłogu , a posrod nich dobre ziemie wraz z uprawami .

 

Edytowane przez scoffer
Opublikowano (edytowane)

Jeśli rolnicuy zaugorują klasę 5 i 6 , będzie to czarny dzien dla posiadaczy ziem wyższej bonitacji .

Rozumiem też ze mleczarnia , bądz odbiorca np. ziemniaka , będzie utrzymywał współpracę , również co 2 lata .

I nie pisałem że przynosi straty , pisałem ze NAJCZESCIEJ przynosi starty .

 

Edytowane przez scoffer
Opublikowano

najgorsze pole mam 4 b ale plony najczesciej wieksze niz "rolnicy" na 2 choc wiecej niz 6t  przy odpowiedniej pogodzie nie masz szans wyciagnac, jak patrze na pola ktore nie widzialy nawozu od kilkunastu lat to nie wiem czy sie smiac czy plakac- najlepiej rosnie skrzyp, ale emeryci maja z czego dokladac, na byle woz z hektara plon nasypia i dla kur bedzie.

 

ugorowac to mozna i 10 lat-wg przepisow do 5lat ,ale zadna kontrola sie nie czepia-w tym roku to chyba pol gminy mialo foto, a w sasiedniej literalnie wszyscy.

Opublikowano

@scoffer, czemu czarny dzień?

Niech ugoruja połowę a produkuje na reszcie to utrzyma zbyt na produkty do których najczęściej dokłada.

Słowo "najcześciej" rozumiem jako "w wiekszosci przypadków" czyli powiedzmy w 70-80% przypadków. Minimum inteligencji wskazuje by w takich przypadkach przestać generować straty i dokładać do interesu. Skoro jednak uprawiaja to albo są głupi albo twoje twierdzenie jest fałszywe.

Opublikowano (edytowane)

Nieopłacalność ma to do siebie ze niewystepuje cyklicznie .

Skąd wiesz czy rok ugorowania nie okaże się tym w którym można zarobić , a rok uprawy totalną klęską .

Skąd wiesz ze w jednym korzystnym sezonie nie zarobisz więcej jak w dwóch stratnych ?

Czy przy braku szczęścia w podjęciu decyzji o ugorowaniu , nie pogorszysz swojej sytuacji finansowej ?

Rolnicy o tym dobrze wiedzą i są mądrzy , a fałszywe wydaje się twoje twierdzenie , takie 0-1 .

Co do pól które od lat nie widziały nawozow , to jest w tym pewna logika .

Skoro 200 kg polifoski i 200 kg saletry kosztowało przed zasiewem 2015 r złotych 700 , to nie widzę szans by uzasadnione było ich stosowanie na slabych glebach , lub przy braku potrzeby uzyskanie wiekszego plonu.

Czytam na innych forach o plonie rzepaku rzędu 2 ton , badz pszenicy mniejszych niz 4 tony , przy nawożeniu pod plon 2 krotnie większy .

Ni ejestem murarzem ani szewcem , posiadam wykształcenie rolnicze i na ekonomii padalo twierdzenie .

1 zł wydany na nawóz , powinien przynieść min 1,5 zl zysku w plonie .

Bo koszt zakupu to nie wszystko , trzeba go pzrywieżć , wysiac , walczyć z wyleganiem i większa presją chorób , wydać więcej na zbiór , wozic wiekszą masę i może jeszcze coś o czym zapomnaiłem .

W związku z czym i tak marne nawozenie , którego przyklad podałem , nie ma prawa zamienic się w 2,2 tony zboża , gdyz produktywność takiej gleby na to nie pozwala.

 

Edytowane przez scoffer
Opublikowano

Nieopłacalność ma to do siebie ze niewystepuje cyklicznie .

Skąd wiesz czy rok ugorowania nie okaże się tym w którym można zarobić , a rok uprawy totalną klęską .

Skąd wiesz ze w jednym korzystnym sezonie nie zarobisz więcej jak w dwóch stratnych ?

Czy przy braku szczęścia w podjęciu decyzji o ugorowaniu , nie pogorszysz swojej sytuacji finansowej ?

Rolnicy o tym dobrze wiedzą i są mądrzy , a fałszywe wydaje się twoje twierdzenie , takie 0-1 .

 

Wszystko co piszesz powyżej uzasadnia właśnie ugorowanie. Eliminujesz ryzyko niepowodzenia i strat, masz stabilny dochód . Skoro najczęsciej są straty jak piszesz to lepiej wybrać stabilny i bezpieczny wariant zapewniajacy dochód bez pracy. Jeśli twoja teza jest [prawdziwa to rolnicy nie moga być mądrzy a jesli są to ty piszesz bzdury. 

Opublikowano

Rozumiem że gospodarstwo ugorujące ziemię jest zwolnione z dotychczasowych obowiązków , płatności i kosztów ogólnogospodarczych.

Ugorowana ziemia nie traci na wartości , a pózniejsz jej przywrócenie do produkcji nie wiąze się z potrzebą dodatkowych nakladów.

Gospodarstwa z bardzo słabymi glebami , najczęściej prowadzą dodatkowo produkcję zwierzęcą .

Co proponujesz ?

Zaugorować hodowlę ?

Czy też kupować paszę ?

Jesli kupować to jak uniknąc ryzyka kupna paszy dużo drozej niż własna , przy splocie różnych niekorzystnych warunkow ?

 

 

 

 

Opublikowano

A z czego żyli jak dopłat nie było ?? 

Z tego co wyprodukowali z tą małą wzmianką, że ceny cały czas są takie same jak przed dopłatami a czasami i teraz mamy niższe, a w sklepie wciąż drożeje. Nie mówiąc już o usługach, jak kiedyś za wymłócenie hektara należało się 2 metry zboża, a teraz?

Opublikowano (edytowane)

Jakoś przed "dopłatami" nie widzę ani jednego roku, w którym średnia cena pszenicy przekroczyłaby magiczne 60 zł/dt. Tutaj źródło http://www.anr.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=b25a1c4f-b85c-4b2f-87de-fc1522124bdc&groupId=24201 . W pamiętnym 2012 roku średnia cena skoczyła do ponad 90 zł/dt, jakoś wtedy nikt złego słowa nie mówił na dopłaty i UE a ludzie na forum mieli dylematy w stylu "lokalny handlarz oferuje mi 1000 zł/t, co robić, trzymać czy sprzedawać".

Edytowane przez Kaszlak79
Opublikowano

Rozumiem że gospodarstwo ugorujące ziemię jest zwolnione z dotychczasowych obowiązków , płatności i kosztów ogólnogospodarczych.

Ugorowana ziemia nie traci na wartości , a pózniejsz jej przywrócenie do produkcji nie wiąze się z potrzebą dodatkowych nakladów.

Gospodarstwa z bardzo słabymi glebami , najczęściej prowadzą dodatkowo produkcję zwierzęcą .

Co proponujesz ?

Zaugorować hodowlę ?

Czy też kupować paszę ?

Jesli kupować to jak uniknąc ryzyka kupna paszy dużo drozej niż własna , przy splocie różnych niekorzystnych warunkow ?

scoffer skarbie  :D , głupotę ciężko wybronić mimo że się starasz więc brnijmy dalej.....

Ugorowana tzn w czarnym ugorze więc mussz ja utrzymywać w kulturze. Jeżeli tak jak piszesz najczęściej przynosi straty to ugorowana bedzie przynosić zysk w postaci dopłat wiec nawet jeśli trzeba będzie ponieść jakieś niewielkie koszty by przywrócić produkcje to bedzie to opłacalne. Zastanawia mnie po co przywracać produkcje skoro przynosi ona "najczęściej straty"? 

Co do hodowli - skoro uprawa przynosi "najczęściej straty"  to razem z hodowlą pewnie wyjdzie na 0 albo mały plus. Mleko i tuczniki są słabiutkie wiec proponuje to skasować by oszczędzić sobie nerwów, ziemie ugorować , brać dopłaty i samemu iść do roboty. 

Wszystko to oczywiście przy założeniu że uprawa słabych gleb najczęściej przynosi straty. 

Opublikowano

Jakoś przed "dopłatami" nie widzę ani jednego roku, w którym średnia cena pszenicy przekroczyłaby magiczne 60 zł/dt.

jakoś przed wejściem do unii nie widziałem potrzeby posiadania gotówki 200zł, by jechać na zakupy, bo za 50zł wywoziłem z Reala albo Lidla cały kosz. Teraz jak masz 50zł w kieszeni, to możesz co najwyżej wybrać się po chleb do piekarni i kilka plasterków sera i kiełbasy na ten chleb. O większych zakupach nie ma mowy.

Opublikowano

Najlepiej jakby władza wprowadziła urzedowe ceny chleba i kiełbasy oraz pszenicy i środków produkcji tak żeby wszystkim się opłacało. 

Jak twoja siła nabywcza tak drastycznie spadła to czas chyba pomyśleć jak zarobić więcej a nie biadolić że kiedyś było lepiej.

Opublikowano (edytowane)

Najlepiej @ulman jakby władza wprowadziła zasady wolnego rynku w rolnictwie,

Pierdział byś falcetem .

Skoro uważasz ze górnik który w przeliczeniu na jednego zatrudnionego wydobywa prawie 800 ton węgla w.g ciebie jest zbytecznym ogniwem w RP , napisz ile ty produkujesz zboza na jednego zatrudnionego w twoim gospodarstwie.

Cenę zboza znamy , cenę węgla również .

 

.

 

Edytowane przez scoffer
Opublikowano

Co z tego że wydobywa jak jego praca przynosi straty? 

Czy możesz sie zdecydowac o co ci chodzi  bo w jednym poście piszesz by władza wprowadziła wolny rynek a zaraz potem że przynoszący straty górnicy są niezbedni :blink:. 

Chętnie podejme temat mojej produkcji zboża i węgla i ew. możemy do tego dorzucić aspekt przebiegu taksówek na Manhatanie ale najpierw oświeć mnie jak to jest że 5 i 6 klasa najczęściej przynosi straty a głupi rolnicy dalej ją uprawiają?

 

Opublikowano

myslalem ze przedstawiasz peany kaczynskiego na temat merkel z ostatniego wydania bilda-  chyba byl na prochach.

z innej beczki:

sdm to chyba ostatni poryw wolnego swiata, mlodzi,rodosni,ludzie nie bojacy sie nikogo i niczego pelni radosci, setki tysiecy rozmodlonej  mlodziezy, pierwszy raz widzialem trzezwego mlodego anglika. :D , u mnie pelno wlochow, niedaleko chinczyczy mieszkaja, czesi na rowerach do krakowa jechali, biali,czarni, czerwoni i zolci razem sie bawia i to bez alkoholu,

 

a z drugiej strony snajperzy na dachach, kazdy dom na trasie sprawdzony, 30 tys sluzb, drogi pozamykane nawet na wsiach wkolo krakowa, podmiejski autostrada jezdzi, miasto opustoszalo prawie ze stalych mieszkancow[z reszta w scislym centrum to juz malo kto mieszka]

 

oddzielny temat to sama postawa i przeslanie papieza-diametralnie rozne od polskiego "katolicyzmu" , politycy ktorzy pouczaja papieza co i o czym ma mowic, posel winnicki ktory sam bedzie niedlugo kandydowal na stanowisko papieza[ to jest zgodnie z przepisami mozliwe] takie ma przekonanie o swojej racji. teraz widac wyraznie falsz i oblude prawych i sprawiedliwych pseudo-katolikow, ktorzy kosciol wykorzystuja instrumentalnie przy okazji wyborow. 

ogladnijcie dzisiejsza droge krzyzowa- moze cos zrozumiecie

mam czas sledzic dokladnie wizyte bo u mnie pogoda jak w krakowie i zniwa w zawieszeniu. B)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v