Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
ursusikc330m

łożysko w przednim kole

Polecane posty

Grabos1981    195

Raczej nie. Ja wymieniłem raz na polu jak spadło zabezpieczenie i rozsypalo łożysko. Wymienisz je jak zdejmiesz koło bo inaczej piasta się nie rozłoży


:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzepo    30

Nie wiem nie wiem czy tak łatwo. Jak się jedno łożysko wysypało to już pół drogi. U mnie po podniesieniu koła zauwżyłem luz- trzeba było zdejmować piastę z dwuch łożysk a trzymały mono. Sciągacze, lewarki i dużo młotków poszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mariusz27    4

Na pewno nie jest to wcale takie proste jesli obudowanie nie jest rozbita, naprawde ciasno siedzi te lozysko, ale dobry sciagacz daje rade [poza tym bez postawienia na kolek zdjecia kola i wyjecia pol oski nie da sie nic zrobic. M ysle ze lepiej wymienic lozysko niz pozniej siedziec w zniwa i sie grzebac bo i za raz pol oska sie ukreci .


zetor team
ZIELONA STRZALKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    157

W tym roku miałem tą wątpliwą przyjemność wymiany łożysk w kole. Jedno padło, drugie było dobre. Ciężko szło ściągaczem, więc żeby to ściągnąć rozwaliłem koszyczek w tym dobrym łożysku, kulki się wysypały i zeszło. Szalke przeciąłem boszem i też elegancko zeszło. Później agroma, 130 zł za sztukę i zakładamy. Warto sobie troszkę podczyścić delikatnie papierem i posmarować przed nabijaniem łożysk. Lżej idzie.


Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyzna, dla której chcemy żyć i pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grabos1981    195

Nie straszcie tak chłopaka. W kole które robiłem w domu łożyska wcale tak opornie nie schodziły a były dwa całe. O wiele wiele gorzej było z łożyskami na odrzutniku słomy i młocarni. Te żeby zdjąć to musiałem spawarką kulki powypalać. Jak robiłem remont to wymieniłem dosłownie wszystkie łożyska i już 7lat mam spokój


:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Razem z kolegą pierwszy raz robiliśmy wymianę łożysk na jednym kole nigdy nie widzieliśmy jak to się robi chcieliśmy wołać mechanika ale kiedyś musi być pierwszy raz i byliśmy zaskoczeni że tak szybko i prosto poszło naprawdę jest sporo innych łożysk w bizonie gdzie samemu nie zrobiłbym a koło to pestka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz27    4

ja robilem w zeszlym sezonie i nie bylo wcale tak prosto przez rozwalone lozysko ukrecilo sie pol oska . trzeba bylo nacinac pierscien i rozbic inaczej nie szlo a drugie trzeba bylo konkretnym sciagaczem zewnetrzny pierscien ale calu dzien do bani.....


zetor team
ZIELONA STRZALKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    157

Nie straszcie tak chłopaka. W kole które robiłem w domu łożyska wcale tak opornie nie schodziły a były dwa całe. O wiele wiele gorzej było z łożyskami na odrzutniku słomy i młocarni. Te żeby zdjąć to musiałem spawarką kulki powypalać. Jak robiłem remont to wymieniłem dosłownie wszystkie łożyska i już 7lat mam spokój

 

 

No widzisz, nie ma reguły z tymi łożyskami. U mnie np na wale z odrzutnika elegancko szły, tylko to rozbieranie wszystkiego, żeby do nich dojść... Dobre pół dnia.


Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyzna, dla której chcemy żyć i pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysztofz14    15

Poszlo mi dziś łożysko w przednim kole.Drugi raz będę wymieniał .Poprzednie kupiłem jakie wtedy było i niestety okazało się słabe bo pierwsze FŁT chodziło 19 lat a ostatnie 6.Wymieniałem tylko zewnętrzne a teraz trzeba dwa chociaż wewnętrzne nie ma luzu.Zastanawiam się czy nie zastosować tam łożysk walcowych NJ 220 bo mają identyczne wymiary .Czy ktoś zakładał takie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez pawel
      Czy już ktoś zakładał przedni napęd do c 385 ile jest z tym roboty jaki koszt i gdzie można kupić kompletną oś napędzaną ,a może ktoś z agrofotowiczów ma na sprzedanie napęd do czworki .Za wszystkie odpopwiedzi z góry dziekuję.
    • Przez pawel
      Witam mam takie pytanie czy ktoś przerabial juz załaczanie przedniego napędu z tego na linke na takie z elektrozaworem? Jaki jest koszt takiej przerobki i jakie części są potrzebne ?
    • Przez T171
      WITAM ,odnosnie mojej Valtry T171 ,czy słyszał może ktoś o takiej usterce jaką opisuje? co mogło być przyvzyną? wada fabryczna czy moze słaby materiał?sam jestm operatorem i dbam o nią jak o dziecko ma 1300mth i wszystkie przeglady robie w ASO i przepłacam oczywiscie..ale dlaczego mogło wyrwać obudowe łożyska z przedniego mostu?
    • Przez dontadeooo
      witam, juz prawie od roku użytkuje 685dt i mam pewien problem, mianowicie jak maszyna się dobrze rozgrzeje to w przednim moście słychać jakieś zgrzyty i piłowanie, tak jak by jakieś tryby nachodziły na siebie czy coś takiego, w polu nie jest tak żle ale jak zjade z asfaltu to makabra, co gorsze dzeiej sie to coraz częsciej.Druga sprawa to jak wyłącze przedni naped i ruszam to slychać takie pukniecie, (w serwisie powiedzieli ze to normalne) czasami jest tak ze jade i to pukniecie słychać 5 razy albo i więcej, tak jakby ten naped sam sie zalączał i wyłączal mimo że kontrolka sie nie zapala. dzwonilem po serwis 2 razy i za każdym razem jak przyjadą to nic sie nie dzieje, anie nie stuknie ani nie puknie ani nie zgrzytnie;) czy ktoś z was spotkał sie z takim problemem???
    • Przez karol2306
      Witam
       
      Dzisiaj podczas odśnieżania zauważyłem pewien problem. Podczas cofania ciągnik prawie mi zgasł lecz było to na zimnym oleju (nie miał mocy). Dwa tygodnie temu podczas jazdy z 3 tonami widział górkę dużo wcześniej niż do niej dojechałem. Podczas pracy silnika na postoju i jazdy słychać głośna prace dochodzącą z okolic sprzęgła. Biegi wchodzą z oporem lecz bez zgrzytu.
      Czy ktoś miał z tym styczność i wie jakie sa objawy tej awarii?
      Znajomy w 3065 miał podobny problem mianowicie ciągnik nie miał mocy i było zajechane łożysko oporowe, po wymianie było ok. Może u mnie jest to samo??
×