Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
najgozej jak ktoś pozyczy przyczepe i wywraca a olej ma po kiju , nie wspomne o potłuczonych lampach i wyrwanych kablach

 

Dobry zwyczaj nie pożyczaj ;). Miałem podobny problem co Ty- powyrywane wtyczki z kabli :D.

Opublikowano
Spółka jak to to spółka - do czasu... ;)

 

My tylko pożyczamy ciągnik do wożenia obornika, w zamian za ładowacz cyklop, pożyczamy beczkę asenizacyjne, siewnik do zboża, w zamian za przyczepkę samochodową, oraz przyczepę na żniwa w zamian za przyczepę...nigdy nie było żadnych problemów... :D

najlepsze spółki to są jak wyżej napisane bo jak sie porzycza coś za coś to sie dba a szczegulnie ta druga osoba ja mam na spółke rozrzutnik i zawsze jak koleś odaje (bo stoi u mnie) to jest coś popsute jak miu mówie że trzeba zrobić to on mówi że niema sprawy iże zrobi mija rok i stoi dalej zepsuty i musze sam robić :D

Opublikowano

Pomimo tego, że maszyny w naszym gospodarstwie są własnością mojego taty, to z obu ciągników korzystają moi wujkowie - jeden z nich ma 2 ha i kilka tuneli i właśnie kompletuje park maszyn; dwóch pozostałych ładuje sobie C360 miał do kotłowni...

Najgorsze jest to, że jak wyczyszczę ciągniki na zimę, to zwykle po tygodniu już są brudne :rolleyes:

Opublikowano
Koledzy małżeństwo to też ''spółka" i co zrobić jak żona zajmuje więcej jak połowę łóżka i dłużej śpi.

Co zrobić ?-proste :

-zajmować mniej niż połowę łóżka i spać krócej :rolleyes:

-zmienić łóżko

-albo żonę :rolleyes:

Opublikowano

Ja praktycznie nikomu nic nie pożyczam, ale jeśli jakiś sąsiad coś chce to wolę mu zrobić to sam, np. za koszt samego paliwa niż pożyczyć maszynę (powiedzmy że w dobrym stanie) i na przywracanie jej do poprzedniego stanu przeznaczyć wiele beczek paliwa.

Opublikowano

My mamy spółkę 4 rzeczy.

1) Kombajn Bizon Super Z-056 Tu nie ma co narzekać wszyscy są w miarę pomocni jak jakaś naprawa. Na zmianę ktoś po części jeździ i takie tam (5 do spółki)

 

2)Prasa forschrita no tu jest gorzej jest 4 do spółki ale jedna osoba załatwiała tą prasę na amen co brałem ja z dziadkiem od nich to opona przepita to pas zerwany to prasa zgięta (w środku pan przypierniczył w drzewo). Teraz jest coś rozwalone dokładnie nie wiem co ale dziadek powiedział ze pierdo**i ich.

 

3)Dmuchawa do zboża tu też nie jest najlepiej każdy robi pod siebie wtyczkę do prądu.... (jest 5 do spółki) tylko my i jeszcze jeden sąsiad ma wtyczkę ma normalnie (jak u nas)

 

4) Rozrzutnik obornika (to już z rodziną) Nie mogę złego słowa powiedzieć bo rozrzutnik zadbany nowe oponki ,łożyska ,wszystko. Co prawda dziadek miał okazję wsiąść kiedyś rozrzutnik i cyklopa na siebie no ale babci odradziła (źle)

 

A co do innych spółek w których tylko 2 osoby dbają o maszyne/ny to jest powiedzenie :

 

,,Mówił wróbel do jaskółki ,że pier**li takie spółki"

Opublikowano

U dziadka na spółke to jest maszyna do młucenia i prasa do maszyny,a u drugiej babci to jest sadzarka i maszyna i o sadzarke to dbaja wszyscy i jest gites.A maszyna mósi stac u nas bo [are lat temu jeszcze nia młucilismy a u takiego typa jest pusta stodoła i on jej niemoze wziasc do siebie bo costam costam.Aha i jeszcze kiedys był taki stary opryskiwacz ale jego miała cała wioska(chyba)i potem każdy pokupował sobie nowe i tyle.A jeszcze 2 lata temu mielismy kupowac siewnik do zborza z sasiadem ale on kupił amazone a my za rok poznaniaka.

Opublikowano

ja mam na spółkę parę maszyn z rodzina: sadzarka, opryskiwacz, kombajn anna, rozsiewacz piast..

 

mam beczkę z dwoma wujkami jak jadę i przed wywozem sprawdzam olej bo zawsze sucho a jak napompie pełną to powietrza nie ma w kolach .

jak przyjedzie jeden to musze zje..... go za to bo ojciec musi HIPOL kupować a oni sobie jeżdżą tylko :rolleyes:

Opublikowano

ja mam na spółkę kombajna anna i siewnik,,,,,odradzam tego......nie dość ze współwłasciciel niema gdzie tego przechowywac to jeszcze zawsze coś ugnie lub ułamie i ukręci i wtedy oczywiscie na zime przyprowadzi do mnie bo ja mam garaz duzy i mysli ze pod dachem zimą to bede miał czas naprawiac co on zepsuł.......ale powoli sie od niego uniezalezniam

Opublikowano

Ja mam 3 maszyny "społeczne" DET, Głebosza i siewnik do traw.....o ile z Det-a i głebosza jestem zadowolny to juz z siewnika nie bardzo....a jesli chodzi o społki to trzeba sobie dobrze dobierac luzi....pamietam jak była u nas sieczkarnia z320, maszyna była w społce z naszym wojem tragicznie to wspominamy....najgorsze było to ze wojo jest taki typem człowieka ze tylko siada i jedzie, sieczkarnia jak była u niego to nie widział smaru....nom ale co tak to juz wychodzi

Opublikowano

Z tego co piszecie, to poza kilkoma przypadkami dobrego "spółkowania" na maszynach, ogólnie jest tragicznie w tym temacie. Moim zdaniem dopóki maszyna się nie psuje za bardzo, spółka jakoś sie kręci. Problemy i kłótnie między "spółkującymi" się zaczynają kiedy trzeba inwestować w zużytą i popsutą maszynę i kiedy nie można sie na czas wyrobić np. z koszeniem. Wniosek jest jeden: kupować na spółkę należy maszyny NOWE, WYDAJNE i dobrych, raczej ZACHODNICH firm. Trzymać do 5-6 lat i sprzedawać z małą stratą, dopóki się nie zaczęło sypać. I kupować następne, nowe modele coraz lepszego sprzętu. Poza tym trzeba sie dobierać do spółki z rolnikami podobnymi sobie, o zblizonym profilu produkcji i areale, żeby używać maszyny mniej więcej po tyle samo. Wiem, że to brzmi jak utopia, ale uwierzcie mi, że przy dzisiejszych cenach nowych, porządnych maszyn mniejsze, a i większe gospodarstwa nie stać na samodzielne posiadanie sprzętu. Np. czy lepiej mieć samemu na własność zabytkowy, pospawany, mało wydajny pług podorywkowy, czy do spółki z 2 sąsiadami kupić porządny gruber o 2 razy większej wydajności?

Opublikowano

Brat ma na spółkę cyklop, wały uprawowe, kopaczkę do buraków,rozsiewacz nawozów.

Nikt nie narzeka.

Najważniejsze jest to z kim jest taka spółka.

Na wsi jest dużo maszyn na spółkę-tam bywa różnie

Jedni kuzyni od jakiś 20lat się o taką jedną spółkę kłucą-jak Kargul z Pawlakiem ;)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

My mieliśmy na spółkę różne maszyny z sąsiadem. On już zlikwidował gospodarkę, odkupiliśmy je od niego.

Opublikowano

ja mam cyklop na spółke z sąsiadem.Teraz już sobie kupiłem swój ale zawsze jak chciałem wywozić gnój w sobote (bo nieszłem do szkoły) to i oni chcieli z tego samego powodu.I zawsze było motanie albo z odczepianiem i podczepianiem ciągnika.Albo porzyczanie razem z ciągnikem.Powiedziałem że nigdy więcej spółki.No chyba że jakiś wał do ugniatania który jest potrzebny 2 razy do roku.Ale pod warunkiem że ta osoba dba o sprzęt.I ci go zaraz nie rozwali.Kiedyś jak kupiłem beczke przyleciało dwuch takich którzy nawet nie majo świateł w ciągniku i chco dopłacić żeby wejść w spółkie.To tata nich pogonił z podwórka.heheh

Opublikowano

u mnie kolesiowi C360 wywalił korbowód i pożyczył od sąsiada - ten mówi żeby wlał ON - no i po 3 godzinach na czerwonej pompa paliwa zatarta !!!

 

a gdyby posłuchał - pewnie nic by sie nie stało!!

Opublikowano

Ja nie mam żadnej maszyny na spółke ale moi dwaj sąsiedzi mają sadzarkę do ziemniaków i siewnik poznaniak to jak kiedyś redliczka w sadzarce sie złamała to każdy jak brał do roboty to swoją przykręcał a w siewniku opona sie przebiła to z jednym kołem na flaku sieli bo każdy taki skąpy że temu drugiemu szkoduje.

Opublikowano

my mamy prawie wszystkie maszyn na spółkę z moim wójkiem koszty napraw dzielimy na 2 i my pomagmy jemu a on nam np przy oborniku on ma c330 z tur-em a my mf 255 + rozrzutnik i c330 z pługiem i robata idzie na całego

Opublikowano
Do spółki to można mieć ale z rodziną(i to nie zawsze).Ale z innymi ludźmi ze wsi to myśle że nie jest to opłacalne-dla zdrowia i nerwów.

 

dobrze napisales!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez geno85
      zastanawiam się nad zakupę traktora mechaniczny mianowicie z tych 3 co polecacie traktor mtz 952 zetor 9540 renault 103.54
    • Przez PaweCigo
      Dzień dobry
      Jakiś czas temu kupiłem stary ciągnik rolniczy do użytku hobbistycznego. Skończyłem remonty i ogarnięcie jego ale mam problem z oponami - są krzywe i biją podczas jazdy (tylne). Przy 14km/h jest w miarę ale przy 20 już średnio da się jechać. Jak podniosę na lewarku to biją ale nie liniowo ale tak jakby w jednym obszarze były "wytarte".
      Chciałbym jeszcze trochę na nich pojeździć bo jak już będę zmieniał to pasowały by wypiaskować obręcze, rotor i a dodatkowo one wyglądają całkiem nieźle. Słyszałem, że to może być efekt długiego postoju ale czy da się coś z tym zrobić?
    • Przez artur04c
      Witam, 
      Szukam wilgotnościomierza do zbóż i jest na rynku nowy za 700 zł, ale podejrzewam, że jest chiński. Czy jest sens taki kupić? Są używane Dramiński, ale nie wygląda to za ciekawe w użytkowaniu (bardziej pasuje on stacjonarnie) i jak to z używanymi modelami bywa tego nikt nie wie. Tak samo są modele, które mielą, a inne tylko na docisk. Które polecacie ? Pozdrawiam.  
    • Przez kadol
      Cześć, planuję stworzyć dokładny model 3D ciągnika Ursus C360 w programie Fusion 360, który byłby dostępny dla wszystkich. Dzięki temu każdy mógłby projektować własne modyfikacje i zlecać ich wykonanie, bazując na rzeczywistych wymiarach, bez ryzyka, że podczas pracy zabraknie miejsca i trzeba będzie na nowo przemyśleć niektóre rozwiązania, co mogłoby generować dodatkowe koszty. Uważam, że takie dane mogłyby być przydatne dla szerszej społeczności, ponieważ, patrząc na projekty takie jak Zduntrac, widać, że ludzie mają ciekawe pomysły na tworzenie nowych rzeczy na sprawdzonych konstrukcjach.
      Zanim jednak zacznę, chciałbym się upewnić, czy nie duplikuję czyjejś pracy. Czy ktoś wie, czy istnieje już dokładny model Ursusa C360 (mam na myśli każdą najmniejszą część, nawet podkładki)? Jeśli taki model już istnieje, bardzo proszę o link.
      Z drugiej strony, brakuje mi dokumentacji technicznej, szczególnie przekrojów i wymiarów poszczególnych części. Czy ktoś z Was wie, gdzie można takie dane znaleźć, kupić lub czy są one gdzieś dostępne? Ostatecznym rozwiązaniem byłoby rozłożenie mojej starej "sześćdziesiątki", wykonanie pomiarów i przeniesienie ich do Fusion 360, ale to byłaby ostateczność, której wolałbym uniknąć.
      Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
    • Przez AdrianFanDeutz
      Gdzie mozna kupic ile kosztuje obciaznik do ciagnika na przedni tuz waga jaka mnie interesuje to ok 800kg

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v